Wywiad z Karolem Pacyną

miniaturkaPrezentujemy wywiad z Karolem Pacyną – regularnym uczestnikiem GPP i niemieckiej ligi wyczynowej, zdobywcą drugiego miejsca w najbardziej prestiżowych zawodach u naszych zachodnich sąsiadów International Anglers Meeting 2010.

 

 


 

 

 

 


MF – Witaj Karolu, chciałbym bliżej przedstawić Twoją osobę użytkownikom naszego Portalu Matchfishing.pl 

KPWitajcie, postaram się odpowiedzieć na wszelkie pytania, o ile będę znał odpowied

 
M
F -  Od kiedy wędkujesz i kto zaraził cię tym hobby?

KPWędkuje od kiedy tylko pamiętam. Po raz pierwszy w zawodach wędkarskich wystartowałem w wieku 12 lat. Od tego czasu jeżdżę tylko na zawody, a sprawcą tego wszystkiego był mój tata, który jeździ ze mną na ważne zawody do dnia dzisiejszego.

MF - Czy ciężko Ci pogodzić starty w zawodach z pracą?

KPW dzisiejszych czasach bardzo ciężko o dobrze płatną prace gdzie do tego nie bedzie jeszcze problemu z wolnymi dniami na życzenie. Ja w życiu zawodowym jestem sam sobie szefem i sam musze wygospodarować wolny czas przed zawodami, to wbrew pozorom nie jest takie łatwe. Generalnie cały sezon jest praktycznie zaplanowany z góry w styczniu - inaczej jest to NIEMOZLIWE.

MF -  Jakie sukcesy uważasz za najważniejsze w twojej karierze zawodniczej?

KP W mojej długoletniej karierze miałem wiele mniejszych czy większych sukcesów, chyba jak każdy z zawodników, ale takim z tych, które cenię jest drugie miejsce w klasyfikacji indywidualnej w międzynarodowych zawodach IAM 2010 (International Anglers Meeting) odbywających się na kanle Silo  w Brandenburgi w Niemczech, gdzie przegrałem pierwsze miejsce z mistrzem europy z 2009 roku wagą.

MF - Gratuluję- to naprawdę duży sukces. Powiedz nam jakie jest twoje ulubione łowisko- łowiska?

KP Moje ulubione łowisko to łowisko GPP kanał Karłowicki we Wrocławiu gdzie czuje sie bardzo dobrze ,a to chyba dlatego iż do złudzenia przypomina rzekę Elbę nad którą mieszkam.  Jest podobna głębokość, podobne gatunki ryb, niemal że identyczna technika podawania zanęty, przynęty oraz co ważne dokładnie takie same diagramy zestawów.

100_1172 

MF – W swojej karierze na pewno wędkowałeś na wielu akwenach. Który według ciebie jest najtrudniejszy?

KP W Polsce jest to kanał Żerański dlatego , że ten kanał jest nieprzewidywalny. Na treningach można super połowić, a na zawodach jakby ryby wyemigrowały. Łowisko to jest naprawdę trudne pod każdym względem. W Niemczech natomiast Elbe-Havel Kanał pod Magdeburgiem. Jest to kanał żeglugowy gdzie regularnie pływają potężne barki. Głębokość tego kanału to około 5m, uciąg normalnie około 3gr, przy śluzowaniu do 15gr. Żeby sie liczyć w czołówce trzeba sie dobrać do leszczy (1,5-2kg), a to nie jest łatwe ,gdyż regularne śluzowanie bardzo utrudnia przygotowanie łowiska pod leszcza . No i metody którymi trzeba sie posługiwać to odległościówka, bolonka i tyczka. Wszystkie trzeba mieć rozłożone na stanowisku, ponieważ nigdy nie wiadomo na jakiej odległości ustawia sie ryby i w jaki sposób będzie trzeba podąć przynętę.

MF -Uważasz na ile technika i umiejętności, a na ile dobre losowanie decyduje o dobrym wyniku w zawodach?

KPUważam, że są łowiska gdzie losowanie ma bardzo duże znaczenie. Ale pojawia sie coraz więcej łowisk gdzie umiejętności, taktyka oraz dobre przygotowanie pozwalają na zajecie czołowych miejsc w sektorze z mniej uprzywilejowanych stanowisk stanowisk. 


M
F - W jakich metodach łowienia czujesz się najmocniejszy, a nad czym planujesz popracować jeszcze?

KPTutaj napewno tyczka i uklejówka, chyba jak każdy zawodnik, ale od paru lat trenuje praktycznie w każdej wolnej chwili bolonke oraz odległościówke. Ponieważ startuje w zawodach w Niemczech i tam nie ma szans żeby zrobić dobry wynik bez tych metod łowienia. Zawody organizowane sa na tak wielu rożnych łowiskach gdzie wygranie zawodów tylko tyczką graniczy z cudem. Jeżeli chodzi o metode odległościową mam kolege, który od kilku lat zaprzyjaźniony jest z zawodnikami w Anglii i to pośrednio przez niego staram sie czerpać nowinki dotyczące tej metody. W bolonce natomiast juz bezpośrednio od najlepszych zawodnikow Niemieckich jak Ralf Herdlitschke oraz Marco Beck - ci zawodnicy to czołówka Niemiec oraz moi dobrzy znajomi zarazem. Podwójnie zadowolony jestem, iż opanowanie metody bolońskiej pozwoliło mi na tak dobry wynik w miedzynarodowych zawodach IAM 2010. W przyszlym roku zamierzam nadal szlifowac obie metody.

MF - Jakie stawiasz sobie cele na nowy sezon?

KPGeneralnie nie mam. Na pewno wędkowanie na najwyższym poziomie i ciągle dokształcanie wiedzy zawodniczej od najlepszych.

MF - Sprzęt jakich marek preferujesz i na jaką tyczkę łowisz obecnie?

KP Jest naprawde wiele marek na rynku które sprzedają bardzo dobry sprzęt i nie chciałbym tutaj wywyższac żadnej z nich - to jest indywidualna sprawa każdego wędkarza (zawodnika) czym chce łowić i co mu odpowiada. Natomiast ważnym czynnikiem dla mnie jest stosunek jakości do ceny danego produktu, ja obecnie używam sprzętu Sensasa, a lowię tyczkami PM 784 oraz PM 764 River.

IMG00110

MF - Jak odbywa się finansowanie startów zawodników w drużynie w Niemczech ?

KPJest to bardzo podobne jak w Polsce, istnieją kluby sponsorowane w pelni przez znane firmy wędkarskie, a takze kluby ktore maja sponsora posredniego. Sa to druzyny przewaznie tworzone przy sklepach wedkarskich gdzie wlasciciel sprowadza sprzęt wybranej firmy w przystępnych cenach. Członkowie kluby płacą zwykle za wszystko z własnej kieszeni. Następnie organizowane sa spotkania klubowiczow omawiane terminy zawodow , stawiane cele, wymieniane doświadczenia. Niektore kluby maja nawet tak zwanego “prowadzacego” sa nimi najczesciej bardzo dobrzy zawodnicy krajowi albo przedstawiciele handlowi firm wędkarskich.

MF- Ile zajmuje Ci przygotowanie do startów przed każdą turą GPP i startach w lidze niemieckiej?

KPLiga Niemiecka czy GPX Polski - bez różnicy, przygotowania sa takie same. Spotkanie Klubu jest najczesciej w środę poprzedzającą zawody. Następnie robimy trennig. W niemieckim klubie Sensas, w którym wędkuje mamy bardzo dużą pomoc od niektórych zawodników z Francji i Anglii, z którymi mamy stały kontakt i wygląda to bardzo profesjonalnie. Trening zaczynamy zawsze w środę i robimy codziennie dwie tury po 2 godz. Przed treningiem zostają omówione dokładnie metody łowienia i kto jaką metodą będzie łowił. O tym wszystkim decyduje menager/trener klubu i on też obserwuje poczynania zawodników. Ważne jest też to, że wszystko co potrzebują zawodnicy do danych zawodów przygotowane zostaje przez nich nad woda po zakończonym treningu (zestawy,odległościówki, bolonki, amortyzatory gumowe itp.), oczywiście o ile pogoda na to pozwala. Na każdej sesji treningowej jest sześciu seniorów + trener. Każdego wieczoru odbywa sie spotkanie, gdzie omawia sie taktykę następnego dnia. Uważam ze to dobre rozwiązanie ponieważ nie dźwigamy niepotrzebnego sprzętu na stanowiska i każdy wie na czym musi się skupic. Do treningu oficjalnego przystępujemy juz tak jak do zawodów. Na podstawie doświadczeń w naszym klubie mogę powiedzieć, iż zawody nie różnią się wiele od treningu oficjalnego. Jeżeli chodzi natomiast o wyniki to jest różnie, jak cos nie wychodzi w trakcie rozpoznawania wody to na zawodach z reguly nie jest inaczej.

MF -  Jakie metody wędkarstwa poza wędkarstwem wyczynowym lubisz najbardziej?

KPNiestety nie wedkuje innymi metodami.

MF -Czy masz też inne hobby?

KPNie posiadam innego hobby.

MF - Jakie znaczenie ma komunikacja w drużynie przed ważnymi zawodami i jak ma się to do późniejszych wyników?

KPKomunikacja w drużynie przed zawodami jest bardzo ważna, u nas zajmuje sie tym każdy gdzie poprzez kolegów z innych klubów oraz info z internetu o danym łowisku z poprzednich zawodów wyciągane są naważniejsze informacje. Dobra informacja oraz umiejetne jej praktyczne przełożenie odgrywa dużą role na wynik.

MF - Jakie cechy uważasz za swoje główne atuty - które pomagają osiągać Tobie sukcesy w sporcie wędkarskim.

KP Moje atuty??? To trudne pytanie… chyba uniwersalność, której uczę się nadal. Kiedys jeden ze znanych zawodników angielskich powiedział mi ze zawodnik musi być uniwersalny, umieć szybko oceniać sytuację na stanowisku oraz poslugiwać się wszystkimi metodami na wysokim poziomie, tylko wtedy może sie zaliczac do najlepszych. I chyba żelazne tego zasady pomagają osiągać sukces.

MF - Czy twoim zdaniem sport wędkarski w Polsce rozwija się prawidłowo ,czy też można byłoby coś ulepszyć? Jak odnosi się to do sportu wędkarskiego w Niemczech?

KP Tak jak rozwija sie obecnie sport wędkarski w Polsce, to chyba nigdzie indziej nie osiagnięto tak dużo w tak krótkim czasie. Poziom zawodników w Polsce jest bardzo wysoki. Obserwuję wszystko od dłuższego czasu i to miedzy innymi wysoki poziom rywalizacji , wspaniała atmosfera zawodow to jest to “coś” dlaczego przyjeżdzam do Polski na GPX. W Niemczech zawody rozgrywane są na podobnym poziomie, jest rownież wielu dobrych zawodników ,chociaż przygotowanie techniczne np.stanowisk, losowania i wielu innych małych czynnikow wygląda bardzo różnie. Ogranicza się również przynęty, zabronione jest używanie barwionych białych robaków, na wielu zawodach nie wolno używac ochotki , jak rowniez bardzo często ograniczone są gatunki ryb które punktują np. liczy sie tylko: płoć, krap, leszcz.

011

MF -Czy zimą analizujesz starty i wyciągasz wnioski na kolejny sezon, prowadzisz statystyki, notatki?

KP Starty w zawodach analizuję na bieżąco, zimą natomiast startuje w Lidze Zimowej w swoim regionie, choć w zeszłym roku zima była tak silna, że zawody zostały odwołane,wtedy ogladam filmy z zawodów oraz staram sie poświęcić wiecej czasu rodzinie. Statystyk nie prowadzę żadnych, notatki owszem. Staram sie zapisywać jak łowilem na danych zawodach żeby nie powtarzać złych startów lub powielać dobre.

MF - Kto z zawodników krajowych lub światowych jest dla Ciebie wzorem?

KPWzorem do naśladowania są dla mnie zawodnicy z Team England, a takim osobistym to Steve Gardener zawodnik łowiący od lat w czołówce Angli,  jego atutem jest metoda odległościowa - moim zdaniem nie ma lepszego. Jak rownież znakomity taktyk, na wyspach jest trzy razy w tygodniu na zawodach. Doświadczenie i praktyka pozwalają mu zawsze łowić na najwyższym poziomie.

MF - Twoje ulubione mieszanki zanetowe?

KPMam dwie takie mieszanki do ktorych czesto wracam.

Pierwsza:

Sensas Gardons 1000

Sensas Canal 500

Epiceine 300

konopie prazone 150

+ zapach jaki uzywam to Chocolatix + Vanillix 30/70

Druga:

Gros Gardons 1000

Rivere Gardons 1000

Kopra melasa 200

Epiceine 200

Czerwone postancino okolo 100

+ zapach Groundbait Booster Gardons/Vanille ½ Fl.

MF - Dziękuje serdecznie Karolu za poświęcony czas i interesujący wywiad

KPRównież dziękuje i serdecznie pozdrawiam użytkowników  Matchfishing.pl

 

 
Komentarz w tym Artykule
Musisz Zalogować się lub Zarejestrować aby wziąć udział w tej dyskusji.