|
Niewątpliwie największą atrakcją tych tragów jest możliwość wypróbowaniu w jednym miejscu – co prawda na sucho- wielu modeli tyczek czołówki europejskiej. Nie traktujcie moich odczuć jako idealnych bo prawda jest taka , że każdemu co innego w tyczkach odpowiada i zawsze znajdzie się ktoś o odmiennym zdaniu.
Jako pierwsze w ręku trzymałem wędki firmy Tubertini. Niewątpliwie z wystawionych 7 modeli klasą dla siebie była wędka Evola 780. Dobre wrażenie na mnie zrobiły Tubertini Evola 660 i Extreme Match. Są to wędki do lekkiego i średniego łowienia , powiedziałbym do 25 gram. Wędką nadającą się na łowiska karpiowe i rzeki o silnym uciągu jest niewątpliwie Extreme Carp XS, która już odbiegała ugięciem od poprzedniczek.Obok Tubertini prezentowały się wędki nasadowe firmy Milo – 6 modeli. Najlepiej wypadła wędka Milo Spider Pole 3091- bardzo sztywna i dobrze wyważona. Całkiem przyjemnie trzymało mi się Milo Superba XT- dość sztywna. Milo swoje wędki produkuje tak samo jak Maver i Trabucco w Reglassie we Włoszech.

Według mnie na szczególną uwagę zasługują wędki Mosella. Wędki nie dostępne w Polsce a naprawde bardzo fajne nasiadówki. Dodam , że jak dla mnie nie było bardziej sztywnej i tak dobrze wyważonej wędki na tych targach jak model Mosella MIP No limit XT 6000 – miałem wrażenie że była prosta jak strzałą. Jej cena oscylowała w granicach 2 tyś Euro. Mosella. 3 najwyższe modele Mosella produkuje w włoskim Reglassie. Wędką , która dałaby radę sobie na rzekach u nas , a przy czym jest w miarę sztywna to model Mosella MIP No limit XT 4050- również reglassowski. Modele wytwarzane w innej fabryce znacząco odbiegały sztywnością od powyższych.

Jeżeli chodzi o tyczki Colmic to dystrybutor zaprezentował zarówno modele serii 007,008 jak i 010. Co dało możliwość porównania oby dwu tych serii. Osobiście dla mnie ze średniej półki lepiej wypadły modele 408 i 608. Zaletą nowej serii jest mniejsza średnica Dolnika. W Internecie bardzo dużo napisano o tyczkach Colmic, więc nie będę się zbytnio rozpisywał. Najlepsze wrażenie pod względem lekkości i sztywności zrobiły oczywiście na mnie modele 910 i x9000. Osobiście do rekreacyjnego łowienia na średnich uciągach widziałbym Colmic Silm Carpa , która zadziwiała mocą i maleńką średnicą rur.

Za Colmic wystawione były wędki firmy Rive. Lecz szczerze przyznam relacja ceny do jakości odstraszała skutecznie kupujących. 2 modele miały kolosalny zwis!

Francuskie Garbolino zaprezentowało oprócz modeli znanych z poprzedniego sezonu wędki nowej serii G MAX na 2010. Były do tyczki G MAX POWER CARP, oraz seria 600, 700, 800, 1000 Powerlite. Wędki mają długość 12,80 cm i cienki Dolnik w porównaniu do konkurencji i modeli Garbolino z 2009 roku. Malowane na 3 pierwszych elementach. Klasą dla siebie był model Powerlite 1000 – bardzo sztywna, lekka i dobrze wyważona tyczka. Przedstawiciel Garbolino prezentował, też regulowany (długość) top do kubka, którym szczególnie byli zainteresowany zwiedzający.

Z nieznanych marek na polskim rynku produkujących wędziska nasadowe była firma Verpa. Prezentująca modele serii Pro Competition. Wystawca zapewniał mnie , że wędki robione są we Włoszech. Muszę przyznać, że wędki nie najgorsze, ale cena najlepszego modelu oscylująca w granicach 2 tyś euro nie zbyt zachęcała do kupna. Myślę , że w tym przedziale cenowym możemy znaleźć lepszy sprzęt.

Trabucco to kolejna firma , która produkuje swoje wędki w Reglassie. Nie było jednak w ofercie Trabucco na targach wszystkich nowości na 2010 rok, a szkoda bo wyszło kilka obiecujących i fajnych modeli. Moją uwagę zwróciły tyczki o bardzo cieńkich Dolnikach XPS TX Slim Carp , XPS TX Slim Match . Na uciągi do 20gram i jednocześnie do „dłubania” poleciłbym bardzo fajną wędkę jaką jest Trabucco XPS TX Match Carp. Bardzo fajna sztywna i lekka wędka w której czuć lekki zapas mocy.

Z tańszych modeli firmy Daiwa na uwagę zasługuje według mnie model SR4, nie było niestety modeli SR5 aby porównać z SR4. Przy pełnej długości niższe modele zdecydowanie odstawały od SR4. Z wędek z wyższej pułki najlepsze wrażenie na mnie zrobił model Tournament Airity . Niestety kosztujący około 3 tyś euro – bardzo sztywne wędzisko z cienkim dolnikiem.

Drugim przedstawicielem rynku angielskiego była firma Preston. Model Preston GIS One wzbudzał spore zainteresowanie zwiedzających ze względu na swoje znakomite parametry jak sztywność, lekkość, mała średnica Dolnika. Fajną tyczką też jest model GRX 3000. Te dwa modele są robione we włoskim Reglassie.

Browning zaprezentował modele , które znamy z ubiegłego roku czyli serii Xitan Z. Bardzo podobne pod względem sztywności i pracy były modele Xitan Z9 i Xitan Z7, przy czym Z7 był nieco cięższy co sugerowałoby większą moc tego kijka i przeznaczenie bardziej uniwersalne tego modelu. NA nasze łowiska takie jak Warta, Odra i Wisła do orania poleciłbym modele Z3 i Z4 nieco mniej sztywne niż Z9 i Z7, ale za to z większym zapasem mocy.

Shimano niczym specjalnie się nie wyróżniło na wystawie. Wędki na pierwszy rzut oka wyglądały jak wykończone z włókna szklanego , a nie z włókna węglowego. Wędka rzeczno-karpiowa to ForceMaster XTB – mocy kijek, dość lejący. Wędka uniwersalna Shimano Ultegra sztywna, dość lekka.

Sensas zaprezentował wszystkie najlepsze swoje modele łącznie z topowymi wędkami Serii XL. Oprócz znanych już nam z roku ubiegłego 704, 724, 744, 754, 774, 784 można było „pomacać” nowości na rok 2010 takie jak 114, 734, 764 River. Wędki serii XL 56,76,87 to wysoka klasa, ale według mnie troszkę za drogie.


To juz ostatnia część relacji
Daniel Noch
![]()    ![]() |