|

Opis rzeki Warty w Poznaniu nadesłany na konkurs przez Przemysława Kaczmarka
Rzeka ta jest ostatnio częstym miejscem rozgrywania zawodów ogólnopolskich. Odbywają się tutaj zarówno imprezy z cyklu GP Polski, czy Mistrzostwa Polski (2007 i 2009), jak i tury i finały zawodów komercyjnych, a w roku 2010 mają się tutaj odbyć Klubowe Mistrzostwa Świata (12-13 czerwca). Kibice wędkarstwa spławikowego mają możliwość oglądania zawodów zarówno od strony łowiących zawodników, jak i z drugiego brzegu, a także z mostów.

Warta na odcinku miejskim jest umocniona płytami betonowymi, ale kąt ich ułożenia nie wymusza dodatkowego ubezpieczania pomostów, czy kombajnów linkami odciągającymi. Odcinki rzeki na której zwykle wyznaczane są sektory na zawody charakteryzują się względnie równą głębokością, co jest jednak uzależnione od stanu wody oraz prądem płynącym zresztą na całej szerokości w jedną stronę. Jeżeli oficjalnie mierzony stan wody na Warcie w Poznaniu waha się w granicach 3 metrów, to oznacza to, że woda będzie sięgała górnej krawędzi spadu płyt, czyli grozi wyjściem rzeki z koryta. Ponieważ umocnienie brzegowe kamieniami i faszyną wynosi około 8 metrów, może się zdarzyć przy takim stanie wody, że na znacznej części stanowisk osiągnięcie 13 metrową tyczką czystego, piaszczystego dna za faszyną będzie niemożliwe. Również szerokość rzeki jest uzależniona od stanu wody i waha się pomiędzy 40, a 50 metrów. Stan wody Warty w wybranych latach i miesiącach ukazują poniższe zdjęcia. Tam, gdzie widać warstwę kamieni oznacza to niski stan wody, widoczna mozaika brukowa pod płytami betonowymi to stan średni, a woda sięgająca połowy płyty i wyżej to stan wysoki.
Kwiecień



Maj




Czerwiec




Lipiec



Sierpień


Wrzesień


Zmiana stanu wody w ciągu 2 miesięcy 2009 roku




Stan wody ma również wpływ na uciąg rzeki. Najwyższy stan, tuż przed wyjściem wody z koryta, może sprawić problem do utrzymania w miejscu nawet 60 g dysku lub nawet cięższego regulaminowo zbudowanego zestawu. Postawienie całej platformy na kamieniach w korycie, czyli przed płytami betonowymi to możliwość utrzymania zestawu w miejscu od 15-20 g.
Przeźroczystość rzeki zależy najczęściej od pory roku. Sama woda przeważnie jest mętna, nie tak brudna jak jeszcze parę lat temu, ale dno widać tylko do kilkudziesięciu centymetrów głębokości. Jesienią wizualna czystość wody znacznie się poprawia, co przyczynia się do zejścia ryb w główne koryto rzeki. W okresach letnich czasami występują zakwity wody, chociaż nieraz mogą być one związane ze spuszczaniem „kwitnącej” wody z największego zbiornika retencyjnego na Warcie w Jeziorsku. Zakwity te raczej nie wpływają w większym stopniu na żerowanie ryb.
DOJAZD DO RZEKI
A. Zawody i oficjalne treningi
- miejsce zbiórki
Zawody ogólnopolskie i komercyjne generalnie odbywają się na prawym, czyli wschodnim brzegu rzeki. Większość organizatorów zawodów na Warcie w Poznaniu lokuje miejsce zbiórki w Parku nad Wartą obok mostu Królowej Jadwigi. Zawodnicy dojeżdżający z lini Gdańsk-Katowice i wszyscy na wschód od tej lini dojadą do Ronda Rataje drogami E261 i 5 (w tym autostradą A2), a dalej z Ronda należy jechać na południe ulicą Zamenhofa i skręcić w pierwszą ulicę w prawo (Wioślarską), a następnie po 4 prostopadłym bloku po prawej stronie znowu trzeba skręcić w prawo, w ulicę Juracką. Po lewej stronie ulicy Jurackiej znajduje się bardzo długi blok i za nim po lewej stronie będzie aleja rowerowo-piesza (Wioślarska), w którą skręcamy i dojeżdżając do Warty będziemy mieli betonowy zjazd z wału, niedaleko miejsca zbiórki.
Drugą opcją jest jazda z Ronda Rataje na zachód ulicą Bolesława Krzywoustego, przejechanie przez most i nawrócenie na pierwszym skrzyżowaniu (Strzelecka-Królowej Jadwigi) z powrotem na most i skręt w pierwszą w prawo za mostem w ul. Juracką i zaraz znowu w prawo w aleję rowerowo-pieszą (Wioślarska). Uwaga: chociaż na skrzyżowaniu nie ma zakazu nawracania, to sygnalizacja świetlna oraz znaki drogowe i te na jezdni nie bardzo dopuszczają możliwość nawracania.
Zawodnicy przyjeżdżający z zachodniej części Polski mogą przejechać Wartę w najwygodniejszym miejscu i dojechać na miejsce zbiórki tak, jak wędkarze ze wschodniej części lub dotrzeć w którymkolwiek miejscu do ulicy Królowej Jadwigi i kierując się na wschód przejechać most i dalej skręcając w pierwszą w prawo za mostem w ul. Juracką i zaraz znowu w prawo w aleję rowerowo-piesza (Wioślarska) i dojeżdżając do Warty będą mieli betonowy zjazd z wału, niedaleko miejsca zbiórki.

- dojazd do sektorów
W zależności od ilości uczestników zawodów sektory rozlokowane są na różnych odcinkach rzeki. Generalnie jednak można przyjąć zasadę, że zawodnicy łowią między mostami Przemysła I (ul. Hetmańska) i Królowej Jadwigii (najczęściej 2 sektory), między mostami Królowej Jadwigi i Św. Rocha (ul. Kórnica) (1 lub 2 sektory), między mostami Św. Rocha i Chrobrego (ul. Wyszyńskiego) (1 sektor) oraz między mostami Chrobrego i kolejowym (1 sektor). Do sektorów między mostami Przemysła I i Królowej Jadwigi można dojechać aleją pieszo-rowerową, tą samą, którą zjeżdza się na miejsce zbiórki, a która ciągnie się wzdłuż wału od K.Jadwigi do Przemysław I i kończy się ulicą Rataje, która biegnie wzdłuż ulicy Hetmańskiej i dochodzi do ul. Zamenhofa. Ten odcinek terenu przeznaczony na sektory posiada pas drzewiasto-krzewiasty i generalnie większość stanowisk wymaga pozostawienia samochodu na wspomnianej alei i zejścia z wału do stanowiska (przeważnie kilkanaście metrów). Do sektora(ów) znajdujących się między mostami K. Jadwigi i Św. Rocha dojazd bezpośrednio pod stanowiska jest możliwy po dojechaniu na miejsce zbiórki (przy moście K. Jadwigi) i dalszej jeździe polną drogą.
Uwaga! Ze względu na duże prawdopodobieństwo zgłoszenia przez któregoś z mieszkańców pobliskiego osiedla do Straży Miejskiej każdego przejazdu samochodem przez wał informuję, że auta po wypakowaniu sprzętu powinny być ustawiane jak najbliżej wału ochronnego.
Dojazd do sektorów znajdujących się między mostami Św. Rocha, poprzez most Chrobrego aż do mostu kolejowego jest możliwy z miejsca zbiórki przez dotarcie do Ronda Rataje i skręceniu tam w lewo, na północ w ulicę Jana Pawła II i po dotarciu do kolejnego ronda (Ronda Śródka zaraz za jeziorem Maltańskim po prawej stronie) należy skręcić na tym rondzie w lewo, na zachód w ul. Wyszyńskiego. Jadąc tą ulicą przejedziemy pierwszy most na Cybinie i skręcamy tuż przed kolejnym mostem (Chrobrego) w prawo w ulicę Panny Marii, gdzie po chwili będzie znajdował się zjazd w lewo z wału nad samą wodę. Dalej drogą polną w lewo lub w prawo możemy dojechać już do obu sektorów.

B. Nieoficjalne treningi
UWAGA! Przejazd przez wał ochronny na terenie miasta Poznania wymaga specjalnego zezwolenia wydanego przez Zarząd Okręgu w Poznaniu. Zjazd z wału bez wymaganego pozwolenia może być ukarany mandatem karnym w wysokości nawet do 500 zł.
Adres Zarządu Okręgu w Poznaniu: ul. Znanieckiego 9 60-682 Poznań, tel.: 061 8290 530, fax: 061 8290 546, email:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Chcąc dojechać do biura najlepiej dostać się do ulicy Lechickiej (droga nr 92 przecinająca Poznań z zachodu na wschód i rozgałęzia się na drogę nr 5 na Gdańsk) i z ulicy Lechickiej skręcić w ulicę Umultowską, czyli na północ, gdzie jeszcze przed widocznym osiedlem po lewej stronie skręcamy w lewo w ulicę Troczyńskiego i jadąc do jej końca wjeżdżamy na parking biura Zarządu Okręgu.

C. Prywatne łowienie
Wspomniana aleja rowerowo-piesza, w którą skręcamy na miejsce zbiórki z ulicy Jurackiej zaraz na początku ma postawiony znak zakazu wjazdu z uzasadnionymi wyjątkami, ale nie uwzględniającymi wędkarzy. Dlatego bez zezwolenia na wjazd może nam grozić mandat. Chcą dojechać samochodem jak najbliżej Warty w okolice sektorów między mostem Przemysła I (ul. Hetmańska) i Królowej Jadwigi, a właściwie tylko tego przy moście Przemysła I, najlepiej skręcić w ulicę Rataje z ulicy Zamenhofa. Jadąc od Ronda Rataje jest to ostatnia ulica w prawo przed Rondem Starołęka, zaraz za stacją benzynową (jeszcze przed widocznym po lewej stronie markecie Selgros). Jadąc od Ronda Starołęka należy wjechać w ulicę Zamenofa i nawrócić na pierwszych światłach skręcając niemal zaraz w prawo za wspomnianą stacją. Jadąc dalej ulicą Rataje dojeżdżamy do długiego bloku po lewej stronie i skręcamy przy nim w lewo, dojeżdżamy do końca i skręcamy w prawo. To jest cały czas ulica Rataje i kończy się przy samej Warcie, a dalej w prawo zaczyna się aleja rowerowo-piesza ciągnąca się aż do mostu Królowej Jadwigi. Niestety zaraz za blokiem, który objeżdżamy znajduje się zakaz wjazdu, ale za to wzdłuż ulicy jest dużo miejsc do zaparkowania (do rzeki około 100 metrów). Jeżeli nic się nie sprzysięgnie przeciwko nam, to jest możliwe podjechanie aleją do stanowiska, szybkie wypakowanie i powrót samochodem poza strefę zakazu, ale tylko na własną odpowiedzialność (zazwyczaj Straż, czy Policja tylko upominają, ale zawsze można mieć pecha).
Chcąc znaleźć się w sektorach między mostami Królowej Jadwigi i Św. Rocha należy dostać się na ulicę Serafitek łączącą ulice Bolesława Krzywoustego oraz Kórnicką i tam skręcić w kierunku Warty w ulicę Św. Rocha dojeżdżając jak najbliżej wału.
Do sektora znajdującego się między mostami Św. Rocha i Chrobrego jadąc od zachodu ulicą Estkowskiego z Garbar, trzeba przejechać przez most i skręcić zaraz za nim (to już jest ulica Wyszyńskiego) w prawo, w ulicę Wieżową i zaparkować samochód gdzieś na tej ulicy. Na końcu tej prostej części ulicy Wieżowej znajdują się schody pozwalające zejść z wału na teren sektora.
Żeby dojechać do sektora między mostami Chrobrego, a mostem kolejowym musimy skręcić z tej samej ulicy Estkowskiego, ale jadąc ze wschodu w prawo przed mostem na Warcie (wcześniej będzie most na Cybinie) w ulicę Panny Marii i tam zaparkować gdzieś samochód. Uwaga: nie ma możliwości skrętu w lewo jadąc z zachodu w Panny Marii, ani jadąc ze wschodu w Wieżową.
RYBY
Wszystkie ryby holowane z prądu na Warcie mają dużo większa siłę od ryb jeziorowo-kanałowych i wydają się większe od ich faktycznej wagi, a szczególnie mylące bywają hole okoni.
Ryby, które można złowić na betonie w Poznaniu to:
1. Płoć –wiosną i jesienią zdarzają się stada grubych płoci (0,25-1 kg) podchodzących do zanęty, natomiast w okresie letnim duże ryby tego gatunku trafiają się okazjonalnie, ale zbudowanie niezłej wagi mniejszymi rybami nie należy do rzadkości. Wiosenny wybór łowienia płoci na zawodach powinien być uwarunkowany wywiadem odnośnie tarła odbytego przez ten gatunek, natomiast jesienią płoć jest gatunkiem zdecydowanie dominującym na Warcie. Płocie najczęściej biorą zarówno z dna, jak i nad nim, ale czasami konieczne jest mocne przytrzymywanie zestawu.

2. Krąp –krąpie warciańskie znane są ze swojej waleczności i wielkości, którą w krótkim czasie można zdobyć kilka tysięcy punktów. W zanęcie pojawiają się razem z płociami i leszczami, ale zdarza się, że bywają jedyną rybą łowioną przez zawodnika (z minimalnymi przyłowami ryb innych gatunków). Ryby poniżej 10 cm trafiają się bardzo rzadko, najczęściej w okresie słabego żerowania lub przy bardzo niskiej wodzie. Warciańskie krąpie, podobnie zresztą jak płocie nie mają problemów z wyłapywaniem przynęt prowadzonych na wędce z prędkością nurtu, czyli bez przytrzymywania zestawu, chociaż nieraz wolą przynęty spowolnione. Żerują na dnie i bezpośrednio nad nim.

3. Leszcz –to trzeci najczęściej poławiany gatunek ryb na zawodach. Tutaj znowu bardzo ważny jest wywiad odnośnie tarła, które najczęściej przypada w czerwcu lub nawet pod koniec maja. Zdarzają się stada mniejszych ryb tego gatunku w zanęcie, ale są to raczej sporadyczne przypadki, najczęściej łowi się kilka sztuk razem z krąpiami i/lub płociami. Przeważnie mamy do czynienia ze stadami większych ryb (1-3 kg) lub pojedynczymi braniami większych leszczy pojawiających w stadzie płoci i krąpi. Generalnie leszcze traktowane są na Warcie jako bonusy, chociaż większość zawodników przynajmniej częściowo, jak nie całkowicie ukierunkowuje swoją zanętę właśnie na te ryby (bardzo dużą rolę odgrywają tutaj cięte czerwone robaki i rosówki). Z uwagi na siłę nurtu i waleczność warciańskich leszczy okazy 3 kg i większe bardzo często wygrywają pojedynki z zawodnikami. Stołówką leszcza jest przede wszystkim dno i ważne jest właśnie tam utrzymywanie przynęty, która powinna przesuwać się jak najwolniej lub okresowo pozostawać nieruchomo na dnie. Z uwagi na szybki uciąg rzeki również przy dnie trafiają się brania leszczy (nie koniecznie małych) w czasie szybszej przepływanki.

4. Okoń – (wymiar do 18 cm) prawdopodobnie okonie pojawiają się w każdej zanęcie, w której znajduje się robactwo, jednak brania przy dnie zdarzają się niezbyt często (średnio 1-3 okonie na turę). Czasami zdarza się, że początek łowienia okoni oznacza koniec brań białej ryby, chociaż jest to raczej związane z despareckimi próbami prowadzenia zestawu różnymi technikami. Najlepszą techniką połowu tych ryb na Warcie jest przytrzymanie ciężkiego zestawu (np. „na stopa”) i powolne podniesienie go do góry. Jeżeli w zanęcie znajdują się okonie, to brania zdarzają się nieraz za każdym razem. Niestety wielkość poławianych ryb nie zawsze jest zadawalająca (przeważnie 15 do 20 cm), chociaż bywają i większe.

5. Jaź –(wymiar do 25 cm) bardzo ceniona ryba i wbrew pozorom dosyć często pojawiająca się w siatkach zawodników. Niestety ciężko jest ustalić jakąś regułę dotyczącą zasad żerowania tych ryb na Warcie i nie zawsze decyduje o tym skład zanęty. Generalnie wiosną jazie lubią pojawiać się w większych ilościach, później z reguły do zanęty podchodzą pojedyncze, ale za to grubsze sztuki, które jak wszystkie warciańskie ryby są bardzo waleczne. Teoretycznie jazie wolą przynętę pływającą nad dnem, ale atakują również kąski przeznaczone dla leszczy.

6.Jelec –(wymiar do 15 cm) rzadko na betonie zdarza się złowienie jelca niewymiarowego. Niestety ilość łowionych ryb jest na tyle mała, że o robieniu wyniku tą rybą na zawodach nie może być mowy. Jest on raczej przyłowem wśród płoci i krąpi i podobnie jak te gatunki potrafi zarówno łapać szybko przepływające kąski, jak i wziąć „na stopa”.

7. Kleń –(wymiar do 25 cm) zdecydowanie rzadziej łowiony na zawodach niż jaź, ale być może przyczyną jest specyficzny charakter tej ryby i sporadyczne nastawianie się na ten gatunek przez zawodników. Są wędkarze, którzy do swoich siatek regularnie wkładają klenie, ale mają na te warciańskie ryby swoje sposoby. Brania kleni przytrafiają się w podobnych okolicznościach co jazi.

8. Ukleja –bywają lata, że na Warcie w Poznaniu pojawia się większa liczba tych ryb, na przykład w roku 2007 można było złowić w czasie jednej tury kilka kilogramów i niektórzy zawodnicy zastosowali połów uklei jako taktykę podstawową. Jeszcze do niedawna ukleja nie występowała może w tak znacznych ilościach, ale za to często trafiały się okazałe sztuki do 20 cm. Niestety w ostatnich latach nie dość, że ta ryba pojawia się w mniejszych stadach, to również jej wymiary coraz częściej są zbliżone do wielkości słonecznic. Większe ryby tego gatunku trafiają się na wędkę przy okazji połowu innych ryb w nurcie, również przy dnie, natomiast generalnie rybki te przebywają blisko brzegu i poławiane są metodami typowymi dla tego gatunku.

9. Wzdręga –(wymiar do 15 cm) ta ryba pojawia się dosyć często na Warcie poza betonem, natomiast w samym Poznaniu sporadycznie można złowić jakąś większą wzdręgę w nurcie lub mniejsze bliżej brzegu, ale bezsensowne jest nastawienie się na ten gatunek na zawodach.

10. Kiełb –w roku 2004 pojawiło się duże stado tych rybek utrudniając nieraz łowienie z dna, ale w późniejszych latach wszystko wróciło do normy i obecnie złowienie kiełbia jest przypadkowe, przy okazji prowadzenia lub przytrzymania przynęty na dnie.

11. Brzana –wymiar do 40 cm, ochrona 1.1-30.06) mocny zestaw, dużo umiejętności i szczęścia, tak można scharakteryzować złowienie brzany w trakcie zawodów. Największym plusem walki z pojawiającą się coraz częściej, ale jednak nadal bardzo sporadyczną rybą jest jej parcie do dna i problemy z wychwyceniem faulu przez sędziego (przejście ryby poza stanowisko). Duża ilość robaków i łowienie typowo z dna może przyczynić się do charakterystycznego „żywego zaczepu” na drugim końcu wędki.

12. Certa –(wymiar do 30 cm, ochrona 1.1-30.06) jeszcze rzadziej poławiana niż brzana. Typowy przypadek i jak w przypadku brzany należy pamiętać o długim okresie ochronnym.

13. Rozpiór –(wymiar do 25 cm) zdarzają się czasami przepływające i biorące stada, ale są to coraz rzadsze i przypadkowe zjawiska.

14. Inne ryby – to głównie drapieżniki jak sum, sandacz, boleń, czy szczupak, które lubią zjawić się tam, gdzie żerują małe ryby, czyli przy zanęcie zawodnika utrudniając nieraz skutecznie łowienie, a czasami zostają przypadkowo podhaczone przy zacięciu. Poza tym mogą się trafić takie ryby jak: sumik karłowaty, karaś, lin, węgorz, świnka, miętus, karp, jazgarz i inne, których złowienie w czasie zawodów będzie równie egzotyczne, jak wymienionych ryb drapieżnych.
METODY POŁOWU
- Zestaw skrócony – najczęściej stosowana metoda połowu ryb na zawodach. Typowa budowa warciańskiego zestawu oparta jest na dyskach, lizakach, czy żagielkach w rozmiarach dopasowanych do aktualnego uciągu, spodziewanych gatunków ryb, ich miejsca żerowania, zastosowanej zanęty i indywidualnych preferencji łowiącego. Najczęściej zestaw taki ma skupioną oliwkę z kilkoma śrucinami, które znajdują się przy dnie, dalej po około 50 cm znajduje się sznurek drobnych śrucin, które mają znajdować się na dnie i przytrzymywać tam około 50 cm przypon z przynętą, połączony z żyłką główną krętlikiem. W zależności od mnóstwa okoliczności zastanych na łowisku następuje modyfikacja takiego zestawu do najbardziej właściwego. Zastosowanie tego typu spławików wymusza na łowiącym ciągłe przytrzymywanie zestawu, a nadaje się on zarówno do łowienia „na stopa”, jak i do szybkiej przepływanki z przytrzymaniem. Typową metodę „na stopa” z położeniem wędki na balkonie bardzo rzadko stosuje się na Warcie przede wszystkim ze względu na występujące tam duże uciągi oraz na przystosowanie się typowych ryb dennych do pobierania poruszającej się przynęty. Dlatego ciężkie zestawy (20-50g) są stosowane raczej do metody przytrzymywania i delikatnego popuszczania zestawu. Lżejsze zestawy z tego typu spławikami (5-15g) doskonale sprawdzają się przy połowach płoci i krąpi również na przepływankę z przytrzymaniem i popuszczaniem, ciągłym przytrzymywaniem lub doprowadzaniem przynęty nad zanętę, popuszczaniem i zacięciem (ta ostatnia sprawdza się również z ciężkimi spławikami). Przy mniejszym uciągu, czyli niższym stanie wody sprawdzają się również zestawy z bombkami i typową, klasyczną przepływanką. Ponieważ woda w rzece ciągnie mocno zarówno przy powierzchni, jak i przy dnie budowa zestawu powinna opierać się raczej na rozłożeniu obciążenia, chyba, że warunki, czy preferencje pobierania pokarmu przez ryby zdecydują inaczej.Generalnie każdy zawodnik stara się łowić maksymalną, dopuszczalną długością tyczki, ale przy wyjątkowo niesprzyjających warunkach takich jak na przykład mnóstwo zaczepów na 13 metrze, można pokusić się o łowienie „na skróta”. Zdarzało się, że zawodnicy teoretycznie skazani na porażkę zajmowali całkiem wysokie miejsca przy słabym żerowaniu ryb, łowiąc małe i średnie ryby na 9 metrze, czy nawet jeszcze bliżej.
Tyczka, dysk i hol ryby:


- Bat – naprawdę trzeba mieć perfekcyjnie opanowaną technikę łowienia ryb batem na Warcie w Poznaniu, żeby konkurować z możliwościami zestawu skróconego. Kiedyś bywało to powszechnym zjawiskiem na zawodach, a i nie rzadko zawodnik z batem wygrywał zawody, ale dzisiaj taki widok zdarza się raczej w wewnętrznej rywalizacji Kół.
- Uklejówka – jeżeli z wniosków potreningowych wynika, że łowienie uklei może dać wysoką lokatę lub poratować zawodnika przed zerowaniem, to z pewnością znajdzie się taki sprzęt na grzebieniu, gdzieś wśród topów do tyczki. Budowa zestawu będzie raczej typowa, na krótkiej wędce z uwzględnieniem brzegowego uciągu.
- Odległościówka bolońska – zdecydowanie zbyt rzadko stosowana metoda połowu ryb na Warcie w Poznaniu. Z pewnością duże uciągi na środku rzeki zniechęcają do tej metody, którą stosuje się z powodzeniem na południu Europy w wersji ciężkiej z możliwością ciągnięcia ołowiu po dnie (u nas metoda niedopuszczalna na zawodach). Skoro jednak płocie, krąpie i jelce można łowić na przepływankę bez przytrzymania, to w razie wylosowania katastrofalnego stanowiska lub braku kontaktu z rybami, dlaczego nie spróbować skleić kilka kul robaków ze żwirem i jakimś atraktorem, wrzucić je na środek rzeki i przepuszczać odpowiednio dobrany zestaw?
ZAGROŻENIA I NIEDOGODNOŚCI
Co może się przydarzyć w czasie treningu lub zawodów na Warcie w Poznaniu?
- Kajakarze – pomimo, że wędkarze muszą płacić za możliwość łowienia ryb na Warcie przyjęta jest zasada równoprawnego użytkowania tej wody przez wszystkich chętnych. Ponieważ szerokość rzeki wynosi „zaledwie” 40 metrów, trenujący tam codziennie, o różnych porach dnia kajakarze miewają problemy ze zmieszczeniem się w pozostałych 25 metrach (odliczając długość tyczki). Tak naprawdę chodzi o mniejszy uciąg wody przy brzegu i cwaniackie wykorzystanie tego faktu przez trenujących do płynięcia w górę rzeki. Ostatnio jakby nieco poprawiły się stosunki obu użytkowników wody, ale zawsze lepiej uważać zwłaszcza na tych najmłodszych, lekko oszołomionych przyszłych olimpijczyków.
- Wioślarze – problem wioślarstwa polega na płynięciu do przodu, a patrzeniu do tyłu (siedzi się tyłem). Niestety wioślarzom przytrafiają się duże odchyły od toru jazdy, chociaż raczej przypadkowe i tutaj zwłaszcza trzeba zwrócić uwagę na ten typ łodzi, bo ewentualna stłuczka może być nieprzyjemna dla obu stron.
- Statek wycieczkowy, barka – co roku cumuje jakiś statek niedaleko katedry i jeżeli uzbiera odpowiednią ilość klientów płynie w rejs w górę lub w dół rzeki. Zarówno statek, jak i barka płyną zawsze środkiem i raczej niezbyt szybko. Często zdarza się, że po przepłynięciu takiego statku lub barki ryby zaczynają intensywnie żerować i można to wykorzystać.
- Motorówki – od czasu do czasu Wartą przepływają motorówki policyjne lub prywatne. Największym niebezpieczeństwem są tutaj duże fale powstające po przepłynięciu takiej łódki i możliwość zmoczenia lub nawet porwania sprzętu leżącego luźno gdzieś przy kombajnie.
- Zalane ostrogi – jak już chyba wszyscy wiedzą na poznańskim odcinku Warty znajduje się kilka zatopionych ostróg, a trafienie na taką niespodziankę pod wodą wystawia na dużą cierpliwość łowiącego i na poważny test wytrzymałościowy jego sprzętu.
- Zaczepy – niestety jakby nie ustawić stanowisk na zawody, Warta jak większość rzek charakteryzuje się leżącymi na dnie różnymi przedmiotami, które nieraz utrudniają, a nieraz pomagają w łowieniu. Największym pechem jest nie dotarcie tyczką za linię brzegowych umocnień, ale już pojedyncze gałęzie, czy stado racicznic, przy umiejętnym ich wykorzystaniu podczas zanęcania mogą być niezłym atutem wędkarza, zgodnie z hasłem „gdzie patyki tam wyniki”.
- Nierówny prąd – pomimo, że Warta na całej szerokości płynie w jednym kierunku często pojawiają się wiry i małe warkocze, które znacznie utrudniają prowadzenie niektórych typów płaskich spławików, warto zatem mieć przygotowane topy z różnymi ich rodzajami.
- Nierówne dno – jak na każdej rzece mogą wystąpić na stanowisku różne spady, dołki lub skarpy. W przypadku Warty nieraz jest to atutem łowiska, a nieraz ryby zdecydowanie wolą żerować na dnie płaskim, jednak przy dużych uciągach każda możliwość przytrzymania na dnie zanęty daje większe szanse utrzymania w niej ryb.
WYNIKI ZAWODÓW
Na Warcie w Poznaniu odbywa się stosunkowo dużo zawodów wędkarskich organizowanych przez Koła, Kluby, Okręg Poznański, firmy sponsorujące ogólnopolskie zawody komercyjne, czy Zarząd Główny PZW. Większość z nich charakteryzuje się niezłymi wynikami dochodzącymi nawet w skrajnych przypadkach pod 20 000 punktów, ale przeważnie zwycięzcy sektorów oscylują wokół 5 000 do 8 000 punktów. Niestety zawodnicy, którzy nie są obłowieni na tak szybkiej wodzie potrzebują kilku treningów, żeby przestawić się z delikatnego łowienia, na dobranie odpowiedniej zanęty, sprzętu i taktyki łowienia do potrzeb Warty na betonie, co nieraz odzwierciedlają słabe wyniki na zawodach, chociaż wpadki przytrafiają się nawet znakomitym, doskonale znającym tę wodę wędkarzom. Niezależnie od panujących warunków każdy trening, czy start w zawodach może być niezapomnianą chwilą, gdyż piękno tej rzeki polega na pojawiających się często bonusach, które od razu przyspieszają bicie serca każdego wędkarza i podnoszą poziom adrenaliny, a moc takich ryb jest nieraz nie do opanowania.
Przemysłwa Kaczmarek
|