| MP Kobiet - Dratów 2011 |
W pierwszy lipcowy weekend odbyły się najważniejsze ogólnopolskie zawody w roku. 57 Pań rywalizowało w potwornych warunkach pogodowych. Wakacyjny miesiąc, zwykle łaskawy jeśli chodzi o aurę, zaskoczył wszystkich. W sobotę wiało, w niedziele od rana siąpił zimny deszcz. Ryby też były chyba w szoku, bo nie wykazywały specjalnego zainteresowania jedzeniem. Niemniej jednak kilka zawodniczek poczuło na wędce "pulsujący ciężar".
Zawody na Dratowie znane są z leszczy. Zwykle biorą ryby po kilkaset punktów, czasem trafiają się bonusy, ale to co działo się na Mistrzostwach Kobiet trudno nazwać łowieniem ryb. Zawody polegały raczej na ściganiu jazgarzy. Wiele dziewczyn przesiedziało całą turę z zerem, masa wyników "zbudowana" była na 1-2 rybkach, ważących w sumie kilkadziesiąt gram. Nieliczne panie zacięły i wyholowały leszcza. Złowienie takiej ryby w zasadzie gwarantowało jeśli nie zwycięstwo w sektorze to przynajmniej pierwszą trójkę. I pomyśleć że 2 tygodnie wcześniej na tym samym łowisku walczyły kobiety oraz juniorzy i kadeci z Lublina. Wyniki wtedy sięgały prawie 7 kilo, a łowili wszyscy, którzy choć trochę umieli. Poniżej krótka fotorelacja. W sobotę wiało, baner momentami wybrzuszał się jak żągiel,
dziewczyny jednak dzielnie sobie radziły...
...ubrane "na cebulkę"...
...w co tylko się dało znaleźć w torbach swoich i trenerskich. Na zdjęciu Małgosia Cieplińska robi co może, żeby dobrać się do czegokolwiek
Kamila Justa-Kowalska do ostatnich minut wierzyła że los choć raz odwzajemni jej uśmiech.
W sobotę wiało jak diabli, ale nasze babeczki są twardsze niż niejeden facet. Agnieszka Balcerek niewzruszona
Tylko nieliczne zawodniczki doczekały się normalnych ryb. Oto jedna z nich - Ewelina Bartosiewicz, która w I turze rozgromiła rywalki trzema leszczami. Trenerował jej nie byle kto, bo Adam Niemiec.
Wysoka fala wymuszała stosowanie specjalnych zestawów. Poniżej osprzęt Beaty Miastkowskiej ze spławikami Darka Ciechańskiego specjalnie na tę okoliczność. W niedziele dla odmiany lało...
Na szczęście organizatorzy nie zawiedli. Jak rzadko kiedy na zawodach ogólnopolskich PZW najlepsze panie zostały obdarowane nagrodami rzeczowymi! Mistrzynią Polski 2011 została Adrianna Futyma z dwiema jedynkami sektorowymi. Tuż za nią była Aleksandra Włodarczyk, która przegrała tylko wagą. Trzecią zawdoniczką w kraju została Teresa Nowak. tekst i fotografie* |
W pierwszy lipcowy weekend odbyły się najważniejsze ogólnopolskie








