Gruntowanie fundamentem wędkarstwa cz. I

gruntomierz_1Jest kilka czynników, które mają bezpośredni i decydujący wpływ na wynik naszego połowu. Jednym z nich, czysto technicznym zresztą jest dokładne wygruntowanie naszego łowiska, celem właściwego podania przynęty na haczyku. Sprawdzenie głębokości, ukształtowania dna oraz jego konsystencji i zarostu powinno być pierwszym i podstawowym zadaniem każdego wyczynowca, nawet, kiedy wydaje się nam, że znamy dobrze dane łowisko.

 



 

 

     Wiedza, którą posiądziemy po wygruntowaniu pozwoli nam na:

  1. właściwe dobranie składników klejących w naszej zanęcie, przed jej nawilżeniem;

  2. ustalenie miejsca, w które będziemy wrzucali (wkładali) zanętę;

  3. ustalenie miejsca, w które będziemy wkładali zestaw lub trasę przepływanki;

  4. właściwe dobranie wyporności spławika, czyli ciężaru zestawu;

  5. początkowe ustalenie miejsca podania przynęty z haczykiem w odniesieniu do dna.

     Zanim omówię poszczególne etapy związane z przygotowaniem do łowienia przybliżę samą technikę gruntowania. Każdy wędkarz łowiący na zestaw skrócony powinien zdawać sobie sprawę jaką potężną broń posiada w ręce, w porównaniu z innymi metodami służącymi do łowienia pospolitego białorybu.
     Chociaż każdą z metod gruntowych jesteśmy w stanie w jakimś stopniu wygruntować dno, zrobienie tego za pomocą tyczki jest czynnością niemal idealną. Oczywiście warunkiem idealności naszego gruntowania jest właściwe jego przeprowadzenie oraz, co równie ważne wyciągnięcie właściwych wniosków. O ile jesteśmy w stanie nauczyć się techniki gruntowania, o tyle wykorzystanie posiadanej w ten sposób wiedzy w praktyce jest już nieco wyższym stopniem zaawansowania wędkarskiego, który również spróbuję w tym artykule nieco przybliżyć.
     Wróćmy jednak do samego gruntowania. Kiedy kilkanaście lat  temu kupiłem sobie pierwszą tyczkę okazało się po gruntowaniu dna, że stanowiska, które do tej pory odwiedzałem są mi zupełnie nieznane. Dlatego na początku zrobiłem sobie specjalny, samodzielny zestaw do gruntowania. Była to po prostu 6 metrowa linka nylonowa zakończona 30 gramowym gruntomierzem i przywiązaną co pół metra kolorową włóczką na przemian żółtą i czerwoną. Dzięki temu przyrządowi mogłem wstępnie zorientować się przede wszystkim w głębokości mojego stanowiska, co pomagało mi we właściwym wyborze odpowiedniego zestawu. Obecnie montuję gruntomierz bezpośrednio na wstępnie, intuicyjnie wybranym zestawie, co niestety nieraz, gdy nie znam łowiska, kończy się jego zmianą po pierwszym wyjeździe, bo jest zbyt lekki lub zbyt ciężki.
     Ten sposób gruntowania łowiska jest ogólnie przyjętym standardem i należałoby dokładnie opisać na czym on polega. Najpierw jednak muszę wymienić rodzaje gruntomierzy.

     Generalnie można je podzielić na trzy typy:

  1. z korkiem lub gumą w podstawie, w które wbija się haczyk;

  2. z mocowaniem haczyka za pomocą sprężynującej zapadki w górnej części gruntomierza (Stonfo)

  3. tzw. żabki, czyli działające na zasadzie klamerki gruntomierze z dwoma półkulami, które po zamknięciu mogą być zamocowane na ołowiu głównym lub na jakiejś śrucinie.

gruntomierz_3

gruntomierz_2

gruntomierz_1

 

     Gruntomierze z korkiem lub gumą w podstawie mają za zadanie bardzo precyzyjne ustalenie miejsca styku haczyka (w domyśle przynęty) z dnem. Jeżeli przy gruntowaniu ustawimy zestaw w ten sposób, że w wybranym miejscu antenka spławika będzie wystawała ponad wodę dokładnie tyle ile wystaje przy zwykłym wyważeniu przez śruciny z zestawu, to wiadomo, że założona na haczyk przynęta będzie znajdowała się na styku dna, a odpowiednie zwiększenie lub zmniejszenie gruntu da pełen obraz miejsca przebywania przynęty. Jest jednak pewien warunek, który musi być tutaj spełniony, mianowicie dno tego łowiska musi być odpowiednio twarde, tak, aby nasz gruntomierz nie wpadł do środka, bo zmieni to nasze wyobrażenie o miejscu podania przynęty, co w efekcie może mieć duży wpływ na wynik połowu zwłaszcza na początku łowienia.
     Można przy odrobinie wprawy podczas gruntowania dna tym gruntomierzem „wyczuć” jego konsystencję lub lepiej, znaleźć ślady mułu na gruntomierzu świadczące o jego miękkości, ale dużo łatwiej badanie zamulenia dna przeprowadzić gruntomierzem mocowanym na haczyku w górnej jego części i o specyficznej budowie charakterystycznej dla producenta tych przyrządów, firmie Stonfo. Zamocowany haczyk znajduje się tutaj kilka centymetrów od końca gruntomierza, w zależności od jego wielkości.
     Najbardziej charakterystyczną cechą jednak jest jego brak możliwości postawienia na twardym dnie, to znaczy, że gruntomierz ten po dotarciu do dna przewraca się na bok. W praktyce wygląda to tak, że włożony pionowo zestaw należy przytrzymać przy dnie i z wyczuciem dotknąć dna, co będzie widoczne na spławiku zatrzymaniem jego przytapiania (analogicznie jak w poprzednim gruntomierzu). Różnica polega na tym, że delikatne popuszczenie zestawu spowoduje przewrócenie się gruntomierza, czyli nad powierzchnią gwałtowne zatopienie spławika (oczywiście wcześniej trzeba odpowiednio uszykować grunt zestawu). Takie zachowanie spławika świadczy o tym, że dno łowiska jest twarde i wystarczy podnieść spławik o kilkadziesiąt minimetrów, a przynęta będzie wtedy umieszczona na styku dna.
     Kiedy natomiast wyczujemy, że po delikatnym opuszczeniu gruntomierz się zatrzymuje, ale po zluzowaniu spławik pozostaje w tej samej pozycji, to świadczy to ewidentnie o miękkim podłożu naszego łowiska i skłania do dalszych działań. Żeby zorientować się z jaką grubością mułu mamy do czynienia najlepiej przeprowadzić test na różnych wielkościach gruntomierzy. Jeżeli zarówno lekki, jak i ciężki gruntomierz utrzymują pozycję wystającej antenki w tym samym miejscu, to prawdopodobnie muł będzie niewielki i będziemy w stanie przynętę podać na jego styku przesuwając minimalnie spławik w dół.
     Jeżeli zmiana ciężaru gruntomierza powoduje zatapianie spławika, to wtedy mamy do czynienia z większą grubością mułu i będzie ciężko znaleźć jego wierzch, gdyż jest on najczęściej bardzo rzadki. Najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji jest zamocowanie na haczyku malutkiej śruciny, ledwo przeciążającej spławik i bardzo delikatne zwiększanie gruntu, aż do momentu, gdy wyda się nam, że antenka spławika przez moment zawahała się zanim poszła pod wodę. Najlepiej wtedy kilka razy to powtórzyć, czyli lekko podnieść zestaw i delikatnie wstawiać. Jeżeli przy takim wygruntowaniu nie będzie brań, to należy oczywiście zmieniać grunt, ale najważniejsze, żebyśmy my sami wiedzieli w jakim miejscu (w odniesieniu do dna) znajduje się nasza przynęta.

     Ostatnim rodzajem gruntomierza jest owa żabka, którą stosuje się przede wszystkim do gruntowania zestawu w rzece, ale te lekkie można również wykorzystać na wodzie stojącej. Jak wspomniałem wcześniej przyrząd ten można zapiąć jak klamerkę na ołowiu głównym lub na jakiejkolwiek śrucinie, a gruntowanie polega na ustaleniu odległości antenki spławika przy powierzchni do właśnie tej żabki zapiętej na ołowiu przy dnie. Jak można sobie wyobrazić daje nam to możliwość perfekcyjnego poprowadzenia zestawu w przepływance, kiedy decydujemy się na spływ z obciążeniem dotykającym dna lub w metodzie na stopa, zwłaszcza na zawodach, kiedy na dnie nie może znaleźć się całe obciążenie, a tylko jego część.
     Będąc przy temacie zawodów, to właśnie za pomocą żabki sędziemu najłatwiej jest kontrolować regulaminowe rozłożenie obciążenia, więc korzystne jest wcześniejsze ustawienie gruntu za pomocą tego samego przyrządu. Ja osobiście posiadam jeszcze gruntomierz z agrafką, stosowany tylko na rzece i to przy sporym uciągu, który zapinam na krętliku łączącym żyłkę główną z przyponem, przy którym przeważnie znajduje się u mnie obciążenie główne. Zbadanie dna w ten sposób z reguły mi w zupełności wystarcza, ponieważ przy dużych uciągach (powiedzmy od 10g w górę) zaczynam łowienie od prowadzenia zestawu z głównym obciążeniem na dnie, co gwarantuje mi znalezienie się obok siebie ciężkiego gruntomierza i obciążenia głównego.

     W kolejnych częsciach tego artykułu omówimy technikę gruntowania.

 

Autor: Przemysław Kaczmarek

Adpatacja: Daniel Noch

 
Komentarz w tym Artykule
Musisz Zalogować się lub Zarejestrować aby wziąć udział w tej dyskusji.