| Duet na rzeczne leszcze |
|
Jako pierwsza mieszanka leszcz-krąp, na którą w 2002 r. złowiłem pierwszy raz leszczy o wadze przekraczającej 15kg. Było to na Wyspie Puckiej w Szczecinie dzień przed MO. Poniżej kiepskiej jakości pamiątka z tego dnia:
Jest to mieszanka na duże i leniwe rzeki i głębsze kanały, której bazę stanowi niedroga zanęta „Leszcz Rzeka” - Lorpio z Seri Super. Aby uzyskać pożądany bukiet smakowo-zapachowy należy koniecznie własnoręcznie wyprażyć: konopie, słonecznik, bułkę tartą i własnoręcznie zmielić: konopie, słonecznik, kolendrę i kminek. Owoc kolendry kupujemy w sklepie zielarskim. Wszystko to przygotowujemy na świeżo, na 1 dzień przed łowieniem. Dodajemy atraktora (klasyczny brasem MVDE) i całość zawijamy w szczelny worek i zostawiamy na kilka godzin aby się „przegryzło”. Jak widzicie w przepisie jest sporo składników pracujących i to właśnie dlatego jest ona także bardzo skuteczna na krąpie. Mieszankę namaczamy roztworem kaszy kukurydzianej, wody i melasy w płynie. Na cały limit (17l) parzymy kaszki z 250gr suchej mieszanki. Po namoczeniu całość przecieramy przez sito. Na koniec dodajemy płatki owsiane (nie pomijać tego dodatku), castera, jokersa i pinkę. Gnojaka nie podajemy z zanętą a tylko i wyłącznie w glinie i to bez jokersa. Jeżeli mamy zamiar podać jokersa w glinie to również oddzielnie, ew. w zanęcie. Jokers i gnojak „gryzą” się smakowo i należy je podawać oddzielnie. Dotyczy to również donęcania! Jeżeli chodzi o glinę czy żwir to wybór pozostawiam Wam. Nie wiem na jakim łowisku zamierzacie jej użyć. Przy leszczach polecam aby starć się aby co najmniej połowę mieszanki podać samej spożywki (na uciągach ze żwirem), a już na pewno donęcamy tą częścią, która jest pozbawiona gliny. Poniżej szczegółowy przepis:
Robactwo:
Druga dzisiejsza mieszanka(na leniwe i szybsze rzeki oraz głębsze kanały) to niestety droższa, ale za to mocno zawodnicza receptura. Podobnie jak z przepisem nr 2 w artykule „Tercet zanętowy”, możecie z nią stanąć w szranki w nawet najbardziej wymagających zawodach, w których stawką będą wysokie miejsca zbudowane na leszczach. Jeden warunek – leszcze muszą być w łowisku! Poniżej szczegółowy przepis:
Robactwo:
Kilka uwag: atraktora do suchej mieszanki dajemy 1 op. Drugie op. przed samym lepieniem kul. Pozostała połowa zostaje na donęcanie. Herbatniki kruszymy na grubo i dodajemy podobnie jak robactwo, po przetarciu przez sito zanęty. Tu również gnojaka podajemy w glinie. Do zanęty może trafić jedynie jokers, kaster i pinka. Gdyby brasem noir nie sprawdzał się ( u mnie najlepszy) to całość zmieniamy na wanilię naturalną – Sensas. Decyzja glina czy żwir, tu również pozostawiam Wam. Ilość gliny i kleju uzależniona od uciągu. Zanętę można jeszcze wzmocnić dodatkiem 0,5 op. klasycznego Epiceine. Akurat do tej mieszanki polecam Mundiala, oraz 0,5 op. Copro Melasy Sensasa. Jeśli was stać możecie kupić na donęcanie grubą ochotkę hakową. Pamiętajcie jednak o zasadzie aby podawać ją osobno od gnojaka w glinie. Na dziś to już koniec. I tym razem mam nadzieję, że zainspirują Was te mieszanki i przyczynią się do usłyszenia (może po raz pierwszy) jak że przepięknej melodii świszczącego amortyzatora na wietrze. W kolejnej, trzeciej części opiszę kila mieszanek na płytkie, muliste i leśne kanałki oraz nieduże jeziora. Będzie lekko, czarno, karmelowo i waniliowo. autofocus |
Chcesz łowić leszcze? Zanęć: grubo, tłusto i słodko a osobno w glinie podaj pociętego gnojaka. Trzymając się tej zasady w kolejnej, drugiej części poświęconej przepisom zanętowym, kolega autofocus „zdradza”, tym razem dwa skuteczne i sprawdzone receptury na leszcze oraz na leszcze i krąpie.

