| IAM 2011 |
|
Korzystając z zaproszenia organizatora Henrica Plassa wystartowałem w tych zawodach w zespole międzynarodowym INTERNATIONAL PRESS TEAM: Walter Tamas( Węgry), Daniel Noch( Polska - MATCHFISHING.PL), Dave Johnson( Anglia - MATCHANGLER.COM), Achim Tomasis(Niemcy), Andreas Otte(Niemcy)
Łowisko Kanał Silo w Brandenburgu to w okresie jesienno-zimowo- wiosennym jedno z najbardziej rybnych miejsc w tej części Niemiec. Swoim położeniem i ilością miejsca dla wędkarzy gwarantuje świetne miejsce do rozgrywania zawodów wędkarskich. W najszerszym miejscu ma 100 metrów. Głębokość łowiska to maksymalnie 4,5 metra. Po obu brzegach jest opaska kamienna sięgająca w zależności od sektora od 11 do 15 metrów. Stan wody jest regulowany i jest raczej stabilny, gdyż cały czas na kanale odbywa się ruch towarowy i pasażerski. Za opaską kamienną jest dno żwirowo- piaszczyste wraz z drobnymi muszelkami, których na szczęście nie ma za wiele.
Rybami dominującymi są Leszcze i Płocie. Przeważają leszcze od 300-1000 gram, ale i takie do 2000 gram też się trafiają. Płoci jest równie dużo jak leszcza, wszystko zależy od sektora w którym łowimy i jaką metodą łowimy. Jest dużo grubej i dużej płoci sięgającej wagą nawet do 1000 gram. Sektory:
Metody połowu:
Trening( Czwartek) Każda z drużyn miała prawo wystartować w treningu w uprzednio wylosowanej sekcji i miejscu. Trening trwał 4 godziny. Spora część zawodników siedziała już w Brandenburgu od ponad tygodnia i brała udział w zawodach Shimano Cup. Najlepiej rozpracowaną wodę i dane sektory mieli czołowi niemieccy zawodnicy. Obok mnie na treningu łowił zespół FIUME polska i każdy z zawodników klubu miał kilkadziesiąt ładnych ryb na koncie po treningu. W mojej drużynie Walter Tamas praktycznie przez cały trening łowił tyczką przez pierwszą godzinę łowiąc ok. 40 płoci w 3-4 godzinie weszły mu większe leszcze. Podobnie Achim Tomasits łowiący obok Tamasa – on praktycznie łowił same leszcze przez cały trening i swój końcowy wynik ocenił na około 25-28 kg – na treningu nie można było używać siatek. Wszystkie ryby wracały do wody zaraz z haczyka. Reszta drużyny razem ze mną łowiła tyczką i bolonką dopracowując zestawy i technikę prowadzenia zestawu na tym kanale. Ja łowiłem rzadziej , ale za to większe ryby ( głównie leszcze) . Ale jak to bywa trenening treningiem, a zawody rządzą się swoimi zasadami. Moją zanęta była bardzo ciemna okraszona dużą ilością Casterów, Jokersa oraz pociętych gnojaków. Zanęta byłą dociążona 5 kg ciężkiej gliny rzecznej. Przez całe zawody nie używałem , żadnych zapachów do aromatyzowania zanęt. Swój wynik oceniłem po treningu na jakieś 8-10kg
Dzień pierwszy zawodów Pierwszego dnia trafiłem do Sektora A, a mianowicie AB- bo sektor A składał się z dwóch podsektorów i graniczył z sektorem B. Praktycznie wszyscy rozpoczynali od łowienia tyczką i to były prawidłowe rozwiązanie. Niestety nieodpowiednio przygotowałem zanętę pod tyczkę i nie byłem zadowolony z wyniku po pierwszej godzinie. Mój sąsiad złowił 5 leszczy, ja tylko 2. Praktycznie wszystkim brania ustały na tyczce po pierwszej godzinie. Ja wziąłem się za odławianie pojedynczych płoci bolonką. Łowiłem ok. 20-26metrów od brzegu zestawami 15 i 12 gram, bardzo często nęcąc małymi kulkami dość spoistej prawie czarnej zanęty z dodatkiem grubego pieczywka fluo czerwonego. Dzięki temu przez 3 godziny nadrobiłem dystans do kilku kolegów łowiących obok. Co wystarczyło na 10 miejsce w sektorze. Przy odpowiednim łowieniu w pierwszej godzinie mogłem osiągnąć wynik na poziomie 4-6 miejsca w sektorze było to w zasięgu. Sektor wygrała osoba łowiąca kilkaset metrów przede mną wynikiem około 20 kg.
Dzień drugi zawodów Drugiego dnia zawodów trafiłem do sektora w którym dominowała bolonka. Zawodnicy nęcili pod tyczkę , ale większość nią nie łowiła. Doświadczeni na tej wodzie zawodnicy mieli porozkładane od 4-6 bolonek. Kluczem do sukcesu w tym sektorze było równe i częste odławianie jak największych Płoci. Mimo tego, że potrafiłem odławiać je przez cały czas( nie licząc czasu na wymianę i rozplątywane zestawów :) ) zająłem dopiero 14 miejsce w sektorze, ponieważ koledzy odławiali większe płocie nawet takie do kilograma. Ważnym szczegółem tu okazaał się właściwa zmiana przynęty po pojawieniu się słońca.Waga około 9,5 kg
Wyniki pierwszej 10 indywidalnie i miejsca polaków:
Bankiet I ceremonia rozdania nagród
Podsumowanie IAM urasta do miana największej imprezy tomarzysko-komercyjnej w Europie centralnej. Prawdopodobnieie w przyszłym roku dołączy kilka klasowych zespołów i kadry narodowe Anglii i Francji. Czekamy na taką imprezę w Polsce! Jak powienien wyglądać zstaw na bolonkę, na takim kanale opiszę w kolejnym artykule
Autor: Daniel Noch |












