| MK na zalewie - praca konkursowa |
|
Rozpoznanie przed zawodami Z treningu który przeprowadziłem wynikało że jest dużo uklei którą idzie odławiać już batem 3m w zależności od stanowiska, natomiast ryby które łowiłem dłuższym batem to były głównie drobne płotki , oraz pojedyncze leszcze które można było odławiać 3h. Płotka żerowała krótko i ciężko było je utrzymać w ciągu 3 godzin i zbudować dobry wynik.
Zawody
Zanęta 1kg leszcz zawodniczy Boland
Glina
1.5 kg gliny rozpraszającej czarnej Boland (cała paczka)
Robactwo
0.2 l pinki
Nęcenie główne 8 kul zanęty z gliną w stosunku 1:1 oraz robakiem
Pod bata 5m podałem 4 małe kulki lekko ściśniętej zanęty z gliną tak aby wabiły drobne ryby
Wędkowałem następującymi metodami Bat 7m Spławik1.2 g Traper (plastikowa antena)
Odległościówka (łowiłem na tym samym dystansie co bat 7m) Spławik 1.5g (vimba antena z balsy)
Bat 5m Spławik 0.6 g szklana antena
Łowienie Wędkowanie rozpocząłem od bata 7m, zestaw był wygruntowany ok. 2-3 cm nad dnem. od razu miałem brania karasia który niestety się wypiął się przed samym podbierakiem, następnie odłowiłem 4 małe płotki i parę uklejek i nastąpiła cisza. Próbowałem łowić zestawem przegruntowanym o cały przypon sprawdzając czy przypadkiem leszcze nie weszły w stanowisko. Po 15 min bez owocnego łowienia chwyciłem bata 5m donęciłem lekko sklejoną zanętą która robiła bardzo ładną chmurkę która przyciągała ryby. Od razu po zarzuceniu zestawu zaczęły mi brać małe płotki , karasie oraz wszędobylskie ukleje.
Gdy brania robiły się coraz rzadsze donęcałem małą kulką zanęty i przechodziłem na bata 7m sprawdzić czy leszcze nie zagościły w łowisku. Po kilku próbach złowienia czegokolwiek znowu zmieniłem metodę na krótkiego bata, najpierw donęciłem potem zarzuciłem zestaw i znowu zacząłem odławiać drobne ryby, po ok. 10 minutach złowiłem leszczyka i od razu zmieniłem metodę na dłuższego bata. Na branie nie musiałem długo czekać, bo spławik po chwili od zarzucenia wjechał pod wodę i złowiłem kolejnego leszcza, bata zmieniłem na odległościówkę bo obawiałem się że karp mi zerwie cienki przypon na bacie. Po kilku minutach spławik miałem kolejne branie, od razu po zacięciu ryba spokojnie płynęła w kierunku brzegu po czym wyskoczyła na powierzchnię i ujrzałem karpia grubo powyżej 50 cm po czym nastąpił bardzo silny odjazd na ok. 50 m od brzegu po czym lekko wyhamowałem rybę poprzez dociśnięcie palcem szpuli. Niestety ryba po tym manewrze stanęła i potrząsła pyskiem i się wypięła. Po tym zdarzeniu od razu donęciłem 3 kulkami pod bata 7m oraz 1 małą kuleczką pod bacika 5m i znowu zacząłem odławiać drobne rybki gdy brania mi się skończyły i nawet donęcania nie pomagała zmieniłem metodę i zacząłem odławiać pojedyncze leszcze .Po złowieniu paru sztuk miałem branie od razu po zarzuceniu prawdopodobnie jeszcze przypon z robakiem opadał i po zacięciu nastąpił długi odjazd który oczywiście skończył się zerwaniem przyponu. Postanowiłem już nie łowić batem i nie ryzykować straty kolejnego karpia.
Po stracie kolejnej dużej ryby znowu donęciłem tym razem 2 kulkami i zmieniłem metodę na bata 5m i po donęceniu zacząłem odławiać uklejki a następnie gdy chmurka która spowodowała wrzucenie lekko ściśniętej zanęty opadła zaczęły brać karasie i płotki. Gdy brania ustawały zmieniałem metodę. Więcej brań bonusów nie miałem. Tak minęły całe zawody. Gdy zaniosłem ryby do wagi okazało się że mój wynik to 2855. Zająłem 2 miejsce , przegrałem od 10 pkt .
Błędy i uwagi: - gdybym podniósł szybko uklejkę która mi spadła na podest, lub wziął jednego małego leszczyka na „klatę” miałbym 1 misce. -liczy się nawet najdrobniejsza rybka i nie można żadnej sztuce czy to małej czy dużej pozwolić uciec z powrotem do wody a nie do naszej siatki -brak przygotowania na brania karpi -ryba reagowała na donęcanie (łowiona na 5m bata) -gdybym łowił dalej batem i nie zmieniał na odległościówkę zapewne bym złowił więcej ryb ponieważ bat był bardziej dokładny i znajdował się na nim delikatniejszy spławik -sądzę że bardziej by się opłacało łowienie leszczy z dna 7m batem niż dłubanie małych rybek od czasu do czasu batem 5m -leszcze brały bardzo delikatnie, podczas brania spławik lekko się wynurzał i pomału odjeżdżał tak że ledwo co spławik się przytapiał -ryba ogólnie brała bardzo chimerycznie trudno było ją zaciąć ( chodzi mi o leszcze) -mogłem zrobić parę kul o różnej spoistości tak aby rozmywały się 3 h -2 leszcze ( w tym największego) oraz branie karpie miałem w opadzie, myślę że strzelanie pinką bardziej by pobudziło ryby do żerowania jednak zapomniałem procy i nie miałem jak strzelać robactwem -kanapka ( gruby biały robak i czerwona pinka selekcjonowały większe leszcze, na tą przynętę miałem też brania karpi)
źródła fotografii: -własne - zalewchlebianka.hpu.pl/
Autor: Kamil „kricz” Nawracaj Sponsorzy konkursu: |
Dnia 10 września odbyły się zawody „O mistrzostwo koła” .Zalew na którym rozegrano zawody ma powierzchnię ok. 2 ha woda jest średnio zmącona, na dnie zalegała bardzo mała warstwa mułu, a średnia głębokość to ok. 1-1.7m w zależność od stanowiska. Rybostan tego łowiska to: płotka , leszczyk, ukleja, karp, wzdręga, okoń, lin karaś, amur










