| Karpie na odległościówkę - praca konkursowa |
|
Łowisko: Staw „Alejny” znajduje się w miejscowości Moszczenica.Głębokość łowiska nie przekracza 3m.Dno w większości jest miękkie,z minimalną warstwą mułu a w niektórych miejscach delikatnie pokryte roślinnością.Ryby które tam występują to płoć,leszcz,karp,lin,jaź,amur,karaś,okoń,szczupak i sandacz.
Zanęta: Na tym łowisku wędkuje dość często więc nie miałem problemu z doborem miesznki.Najczęściej łowię tu płotki i leszczyki na tyczkę lub bata,lecz tym razem chciałem połowić karpi na odległościówkę.Jako zanęte użyłem 1opakowanie zanęty lin-karaś Tomasza Nysztala,1opakowanie przyprawy do piernika i kolorowe pieczywo fluo trapera.Do zanęty dodałem ½ puszki kukurydzy konserwowej i garść pinki.Mieszanka ta sprawdziła mi się wcześniej na tym łowisku.Może się wydawać że użyłem bardzo mało zanęty,lecz zanęta miała służyć tylko do zwabienia ryb.Nie używałem gliny ponieważ ryby bardzo dobrze reagują tam na zanęte.
Zestaw: Łowiłem odległościówką 3,90m żyłka główna 0,16mm przypon o długości 30cm z żyłki 0,14mm,haczyk nr 12.Spławik 2+1g zamontowany na łączniku stonfo.Zestaw był przegruntowany o kilka cm. Łowienie: Łowiłem blisko jak na metodę odległościową bo około 20m na głębokości ok.1,8m.Na wstępne nęcenie podałem 4 kule zanęty i trochę luźnej kukurydzy.Co 15 minut donęcałem kilkoma ziarnami kukurydzy.Łowiłem na ziarno kukurydzy z pinką.Pierwsze branie miałem po 15 minutach,był to leszczyk 30cm,Po około godziny złowiłem pierwszego karpia 34cm.Chwilę później zaraz po zarzuceniu zestawu miałem na kiju bardzo dużą rybę która po kilku minutach urwała przypon.I tu popełniłem wielki błąd,ryba narobiła zamieszania w zanęcie płosząc inne ryby.Powinienem donęcić zanętą żeby znowu przyciągnąć ryby,niestety nie donęciłem odrazu tylko dopiero po 40 minutach siedząc bez brania i strzelając co kilka minut kukurydzą.Zaraz po donęceniu ryby znowu zaczeły brać,pierwsze branie po donęceniu i w podbieraku wylądował karp 31cm.Tego dnia złowiłem jeszcze 4 karpie wszystkie w przedziale 30-35cm.Łowienie zakończyłem miłym akcentem w postaci bardzo walecznego amura 42cm którego podebrałem dopiero za 3 podejściem.
Podumowanie: Łącznie złowiłem 6 karpi,amura i leszczyka wydaje mi się że to dobry wynik jak na 4 ½ godziny łowienia,lecz gdybym nie popełnił błędu i donęcił zaraz po zerwanej rybie pewnie złowił bym kilka sztuk więcej.Zdziwiło mnie to że większość brań miałem zaraz po zarzuceniu zestawu lecz nie wiem czym było to spowodowane.
Przemysław Janik - Przemek1992
Sponsorzy konkursu:
|
5.07.2011r wybrałem się na staw „Alejny” aby połowić karpików na odległościówkę. łowienie Karpi daje niesamowitą frajdę dla wędakarza, ze względu na siłę tych ryb. Zobaczcie jak mi poszło.








