| Maver Cup Poręba - " techniczne " płotki |
|
Łowisko Zalew na niewielkiej rzeczce. Zbiornik ma wydłużony kształt. Położony jest w dolince zorientowanej wschód-zachód. Ten sam kierunek najczęściej przyjmują wiatry panujące w Polsce, zatem nad wodą zwykle mocno wieje, co przyczynia się do ruchów wody w tym płytkim łowisku. Sektory podczas zawodów umiejscowione są na północnym wale zbiornika. Głębokość na tyczce ok. 1,5-1,8m. Stanowiska bliższe miejsca zbiórki (drogi dojazdowej) są najgłębsze. Od brzegu dno opada szybko (łowienie z wału) i pod nogami praktycznie jest już 1-1,2m głębokości. Dalej opada łagodnie. Dno ciemne, lekko muliste.
Rybostan: Rozpoznanie przed zawodami W piątek wybierałem się na trening, niestety zatrzymały mnie obowiązki zawodowe. Na szczęście pomogli koledzy. B_R_U_N_O odbył trening i przekazał mi cenne informacje, że rybki są i żerują. Mało tego dawały się bez problemu zwabić blisko i odławiać z czterometrowego bacika. Kilku cennych uwag udzielił mi również telefonicznie Kuba Paruzel. W skrócie: na czarno, skupić się na płotce, dać spokój z batem. Zanęta/ziemia/robactwo Zanęta: Ziemia:
2 kg Ziemia bełchatowska 1 kg Glina rozpraszająca brązowa Trapera (w praktyce brązowoczerwona) Dowilżona dzień wcześniej. Dodatek odrobiny wanilii Sensasa (naturalnej) Jokers 0,5l - polski, wyjątkowo duży Nęcenie główne Podałem kulki wielkości małych brzoskwiń (średnica ok. 6cm): - zanęta spożywcza 2 kulki mocno ściśnięte, 2 lekko + chmurka - ziemia 8 kul Po wierzchu przypudrowane wanilią. Wszystko z kubka w punkt na cofniętą o ok. 70cm tyczkę 11,5m Na bata 4m (odpowiednik 5 elementów tyczki) dokładnie to samo i w tej samej ilości. Zestawy
Łowienie Przez pierwsze 15 minut nie działo się nic. Niemal byłem pewny, że skończy się najwyżej na pojedynczych płotkach. Jednak dwa stanowiska w lewo Andrzej Gottwald złowił przez ten czas kilka sztuk. Jedną czy dwie dostała też sąsiadka – Bożena Larisch. Ja również prowokując zestawem dostałem swoje pierwsze płotki. Do rybek trzeba się było bardzo dopasować. Opad w dolnej części, precyzyjne wstawienie zestawu, hak ok. 4cm nad dnem, jedna ochotka (zakładałem wpół). Przy haku na styku z gruntem czy wysoko 15-20 cm nad dnem praktycznie nie było brań. Ponadto trzeba było rybek poszukać, gdyż nie stały w miejscu gdzie wpadły kule a nieco w lewo (tak jak kierunek wiatru – wiało z prawa na lewo). Brania należało lekko przeczekiwać, aby zwiększyć skuteczność zacięć. Zacięcie w górę. Stosowałem gumę Maver Kong (kremowy latex) o średnicy 0,8mm. Uważam ją za idealną na takie łowienie. Spiąłem raptem 2 płotki. Pustych brań miałem również niewiele. Haki Ownera 50282 sprawdziły mi się nie pierwszy już raz bardzo dobrze na takim łowisku. Przez znaczną część tury mieliśmy (przynajmniej we trójkę) poważne problemy z dostrzeżeniem brań z uwagi na cienkie anteny (u mnie pomarańczowa), ostre słońce i zmarszczoną wiatrem wodę. Andrzej twierdzi że przez jakiś czas łowił zacinając w ciemno po doliczeniu do 10. Ryby generalnie brały falowo. Przychodziły, dawało się złowić kilka sztuk i odchodziły (lub były ale nie żerowały stabilnie). Mimo to z tego co widziałem nikt w sektorze nie odważył się donęcić. Ja również 3 h łowiłem bez donęcania. Z czasem jednak żerowanie było coraz lepsze i w trzeciej godzinie rybki dawały się odławiać dość szybko zestawem 0,5gr, jednak wciąż brały bardzo delikatnie i według mnie było to maksimum, jeśli chodzi o wielkość obciążenia. Brania nieco osłabły pół godziny przed końcem. Wtedy pomiędzy płotkami zaciąłem leszczyka 300pkt. Zwiększyłem grunt i dołowiłem jeszcze jednego podobnego oraz małego dłoniaczka 100gr. Między nimi trafiło się kilka płotek. Końcowy sygnał, niepewność i waga wskazała 2910 gr. Pierwsze zawody w sezonie i komplet punktów.
wyniki pierwszej piątki mojego sektora: 1. Tomasz Bronicki 2910gr, stanowisko 7 zwycięzcy pozostałych sektorów: B. Zbigniew Małdachowski 4310gr pełne wyniki zawodów: klik Błędy i uwagi Zwycięstwo sektorowe cieszy, jednak leszczyki ważyły jakieś 700 gram. Bez nich byłoby przeciętnie. Pomimo że płotki w sumie łowiłem dość poprawnie nie uniknąłem paru błędów, które przy braku leszczyków kosztowałyby mnie kilka punktów. 1. Pierwsze 15 minut praktycznie bez ryby. Przyczyny mogą być dwie: nie było ryb lub nie umiałem ich złowić. Na pewno zbyt późno dopasowałem się do nich z gruntem, gdyż zaczynałem łowić na styku.
więcej fotek: Źródła fotografii: |
Pierwsze zawody w sezonie. Wydawać by się mogło, że na łowisku gdzie lód zniknął zaledwie 3 dni wcześniej ryby mogą nie dopisać lub rozłożyć się bardzo nierówno. Okazało się jednak, ze płotki żerowały całkiem przyzwoicie. Delikatne podeśjcie i dopasowanie do ich zachowania było jednak elementem kluczowym. W artykule krok po kroku opisuję zastosowane zestawy, zanętę, technikę łowienia oraz podejmuję próbę analizy własnych błędów. Na zwycięstwo sektorowe złożyło się kilka czynników...
0,2 gr metalowa antena. Zbudowany na żyłce 0,08 SLR / 0,06 SLR i stylach. Hak 24. Zestaw ratunkowy

