Pulla Bung - mocujemy "wentyl" po angielsku

P1110070Nawet najlepiej dobrany amortyzator nie będzie działał poprawnie jeżeli będzie źle zamontowany w topie co  może doprowadzi do częstych zerwań ryb lub nawet do złamania tyczki. W tym artykule pokaże swój sposób na zamontowanie wentyla z wykorzystaniem korka o angielskiej nazwie Puller Bung,  Pulla Bung  lub Pulla Kit.

 

 

 


 

Jego specjalna budowa pozwala na kontrolę napięcia amortyzatora podczas holu dużej ryby która "za mocno hula" po naszym stanowisku i chcemy przyciągnąć ją do brzegu. Metoda ta sprawdza się jeszcze gdy ryba zaczyna szaleć podczas podbierania jej, każdy z nas pewnie miał taką sytuacje gdy nagle duży leszcz lub karp odżywa po zobaczeniu podbieraka w wodzie. Skuteczności tego sprzętu nie trzeba reklamować jednak tylko poprawne jego zamontowanie w topie pozwoli w pełni wykorzystać skuteczność te prostego wynalazku.

P1110070

Potrzebny przybory:

-nożyczki

-noż

-wentyl(amortyzaror pusty w środku) + łącznik żyłka-guma

-3 tulejki o dużej średnicy min. 3mm

-połamany stary zwykły korek do amortyzatorów

-klej typu distal  (kropelka się nie nadaje)

-guma od procy grubość około 3mm

-kawałek pianki takiej jak przy grzebieniach

-korek typu Puller Bung

-top

-drut do przeciągania amortyzatora

Pierwszą czynnością jest zawiązanie amortyzatora i łącznika żyłka-guma. Większość wędkarzy szczególnie z Europy zachodniej uważa że używanie takich dużych łączników jest mało praktyczne gdyż pomijając dużą wagę łącznika jego rozmiar może uszkodzić szczytówkę  i gumę podczas zerwania ryby gdy pod wpływem dużej siły naciągnięcia amortyzatora wracający łącznik uderza o szczytówkę i ją uszkadza. By zapobiec takiemu zdarzeniu wystarczy wstawić krótki odcinek gumy od procy między łącznik a szczytówkę który będzie skutecznie amortyzował wszelkie uderzenia. Osobiście używam tej metody do łączenia nawet małych gum i łączników stosowanych przy małych rybach.

P1110072

Korek Pulla Bung jest podobny do zwykłego korka od gumy posiada natomiast długą rurkę przez którą przechodzi amortyzator a dzięki dwóm tulejkom na obu końcach wentyl nie przeciera się i gładko może się przesuwać. 

1

Gdy chcemy dobrze wykorzystywać tą metodę najważniejsze jest odpowiednie  dopasowanie korka do naszego topu. Ważne jest by był dobrze i równo przycięty tak by za koniec topu wystawało maksymalnie 3cm. Gdy długa tulejka korka będzie za mocno wystawać może zostać złamana podczas wyciągania gumy.

P1110074

Kolejnym udogodnieniem jakie stosuje przy tej metodzie jest drabinka od gumy wycięta od starego korka wraz z przyklejoną do niej tulejką. Cały ten dziwny zestaw ma działać podobnie jak  zwykłe korki. Ponieważ większość topów karpiowych jest krótsza od 3metrowej gumy aby osiągnąć odpowiednie naciągnięcie amortyzatora przy takim korku trzeba zwyczajnie obciąć nadmiar który był by zwyczajną stratą zważając na cenę gumy lepiej jest nawinąć jej nadmiar na taką właśnie drabinkę i w razie potrzeby odpowiednio kontrolować naciągniecie amortyzatora.

P1110075

P1110082

Kolejnym najmniejszym ale jak że ważnym elementem zestawu jest mały kawałem pianki i 3cia tulejka którą wkładamy od góry w męski element 3 elementu topu. Takie rozwiązanie pozwala zapobiec przyklejaniu sie gumy do ścianek topu w 3 elemencie i prawie wyeliminuje to zjawisko w szczytówce

2

Dzięki takiemu rozwiązaniu nasz amortyzator będzie płynne wysuwał się i cofał nie zależnie jak dużą rybę mamy na haczyku i ile metrów amortyzatora dało sie jej wysunąć.

Na zdjęciu przedstawiony jest sposób nawinięcie nadmiaru gumy na drabinkę zielony odcinek kawałka gumy od procy ma podobnie jak przy łączniku guma-żyłka zapobiegać nie potrzebnego uderzania tulejek o siebie.

Jeżeli nasz korek nie wystaje za mocno ze krawędź elementu by ułatwić sobie nakładanie topu na tyczkę możemy całą drabinkę schować.

 

P1110083

P1110085

top

Autor: Łukasz Białas

Zdjęcia: Zbiory własne

 
Komentarz w tym Artykule
Musisz Zalogować się lub Zarejestrować aby wziąć udział w tej dyskusji.