Ziemia belchatowska nawet na bardzo miekkim dnie powinna sie sprawdzicy, pod warunkiem, ze kule nie beda za mocno scisniete, tylko tyle aby dolecialy do splawika, a sama ziemia wczesnij namoczona spora iloscia wody, zeby jej suchsze frakcje nie fruwaly za bardzo, a spokojnie opadly na dno.
Mialem podobna sytuacje, tylko ze z roslinnoscia. Mieszanke zrobilem wlasnei z ziemia belchatowskiej. Lowilem na kanale, uciag powiedzmy, ze zerowy na ten dzien, glebokosc podobna, bo 2.5 metra, bacik 7m. Sporo wedkarzy (lowisko komercyjne). Rzucilem kilka kulek pod splawik, i przez godzine ani widu ani slychu, po bokach tez nic. Z tego co zauwazylem to wszyscy necili dosc ciezkimi mieszankami, i choc moja w porownaniu z innymi wydawala sie nieporownywalnie lzejsza, to i tak, jak sie po chwili domyslilem to wszystkie kule utkwily w drobniutkim zielsku, wyscielajacym niemal idealnie dno kanalu, niczym pierzyna. Dopieoro wlasnie zanecenie bardzo leciutko zbitymi kulami przynioslo efekty w postaci kilku krompikow, ploteczek i 3 pieknych leszczy, ktore ze spokojem zbieraly sobie czastki prosto z powierzchni zileska. Wczesniejsze kule, pewnie jak tam wpadly tak lezaly, nie uwalniajac zbyt wiele, i tym samym nie wabiac ryb.
Mysle, ze te dwie sytuacje sa do siebie w miare podobne. I takie rozwiazanie moze sie sprawdzic. Pokombinuj tylko z zapachami (raczej miesnymi ) i nie dawaj za duzo roslinnych produktow. Raczej okrasz delikatnie pinka, i jokiem, na haczyk raczej delikatnie (obserwoj - pokombinuj z przynetami), grunt raczej na styku, lub delikatnie polozony, jak beda ploteczki to pdciagnij troche. Szalu sie nei spodziewaj, lepiej sie milo zaskoczyc:)
A jak dno jest twardsze to pokombinuj jak pisal JOKER.
Pozdrawiam i polamania kija:)