Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Zapach własnej zanęty

Zapach własnej zanęty 01/01/2012 18:39 #8533


  • Posty:20
  • phelps88
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Witam, zrobiłem ostatnio swoją zanętę standardowo prażona bułka tarta, konopia, mielona kukurydza itd. zanęta ma miły naturalny zapach, ale chodzi mi głównie o to jak zrobić by zanęta (sucha mieszanka) miała np. zapach melasy, miodu, truskawki itp. Mówię od razu, że nie chcę dodawać gotowych atraktorów w proszku tylko chcę zrobić wszystko od początku sam. Może ktoś będzie wiedział jak to zrobić, bo niestety nie mam pojęcia :) Z góry dzięki

Odp: Zapach własnej zanęty 01/01/2012 19:12 #8535


  • Posty:483
  • Cz
  • Astor
  • ( Admin )
  • Moderator
  • Offline
phelps88 napisał:
Witam, zrobiłem ostatnio swoją zanętę standardowo prażona bułka tarta, konopia, mielona kukurydza itd. zanęta ma miły naturalny zapach, ale chodzi mi głównie o to jak zrobić by zanęta (sucha mieszanka) miała np. zapach melasy, miodu, truskawki itp. Mówię od razu, że nie chcę dodawać gotowych atraktorów w proszku tylko chcę zrobić wszystko od początku sam. Może ktoś będzie wiedział jak to zrobić, bo niestety nie mam pojęcia :) Z góry dzięki


Obawiam się, że nie obejdzie się bez zastosowania "chemi" tj. atraktorów w proszku - aczkolwiek mogę się mylić. Zapachy w sypkiej postaci to "chyba" jedyny suchy koncentrat zapachowy...
[center][color=#800000][b]Grzesiek, Okr
Ostatnio zmieniany: 01/01/2012 19:13 przez Astor.

Odp: Zapach własnej zanęty 01/02/2012 12:45 #8542


  • Posty:20
  • phelps88
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
A myślałem jeszcze nad tym żeby np. zanęta miała zapach melasy to całą mieszankę namoczyć rozrobioną melasą, tak jak normalnie robimy zanętę (ona wtedy wsiąknie w poszczególne składniki) i ponownie wysuszyć i pozamykać w worki strunowe. Tak samo chyba można by było zrobić z innymi zapachami w płynie, ale nie wiem czy dobrze myślę :)

Odp: Zapach własnej zanęty 01/02/2012 15:27 #8545


  • Posty:60
  • pyton
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Uważał bym z melasą, bo wiele dostępnych w sklepach wędkarskich jest mocno rozcieńczonych wodą (zanęta mogła by spleśnieć)... Jeżeli masz dostęp do takiej mocnej melasy z cukrowni to taka chyba będzie najodpowiedniejsza do takiego zabiegu. Zawiera procentowo jeszcze dużą dawkę cukru, która konserwuje zanętę (tak jak w przypadku zanęty Tomasza Nysztala.
Kiedyś do nadawania zapachów używałem np kakao (ładnie pachnie, a do tego przyciemnia zanętę.)Silny zapach mają wyprażone konopie... Wiórki kokosowe wyprażone i zmielone też nadają przyjemny delikatny zapach. Są jeszcze oczywiście przyprawy spożywcze...(kolendra, cynamon, goździki, wanilia, mieszanka do piernika... czego dusza zapragnie ;) ) bardzo fajne zapach wychodzą również z pomieszania tych przypraw (np słynny opisany gdzieś na tym forum zapach Kremkusa, ale eksperymentów można robić całą masę :) ) Natomiast podane przez Ciebie zapachy (miód, czy truskawka) raczej ciężko jest osiągnąć w sposób naturalny. Może jeszcze z miodem można by próbować, ale chyba trzeba by go dać naprawdę sporo, żeby zmienić zapach mieszanki, a to wiąże się ze sporymi kosztami, a w dodatku pewnie i przytłumi nam pracę zanęty bo ją dokumentnie zlepi.

Odp: Zapach własnej zanęty 01/02/2012 19:51 #8546


  • Posty:20
  • phelps88
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Dzięki wielkie za każdą podpowiedź :) a jak robią np. firmy robiące zanęty, że im tak ładnie pachną??? Czy to gra różnych przypraw???

Odp: Zapach własnej zanęty 01/02/2012 21:44 #8549


  • Posty:60
  • pyton
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
to różnie bywa... jeśli chodzi o takie specyficzne zapach jak truskawka to nie ma chyba innej opcji jak dodanie zapachu w formie proszku, albo ewentualnie nasączenie jakiegoś dodatku zapachem w płynie, wysuszenie i zmielenie (czyli notabene i tak wychodzi w proszku ;) ) Inne zapachy (np ziołowe da się uzyskać zwykłymi przyprawami) jeszcze inne pewnie są wspomagane przez dodatki wzmacniające smak i zapach... Praktycznie jest to nie do stwierdzenia bez badań laboratoryjnych jak które firmy uzyskują konkretny zapach zanęty. W przypadku wędkarza dostającego dany produkt musimy niestety zdać się na własny nos (i zastanowić się, czy zapach nie pachnie zbyt "plastikowo" :) albo na testy.
Jak ktoś startuje już dobrych parę lat to z reguły da się mniej więcej odróżnić zanęty pachnące naturalnie, od tych dopalonych chemią (aczkolwiek może i tylko sam siebie chce tutaj przekonać, że tak sie da ;) )

Odp: Zapach własnej zanęty 01/05/2012 08:26 #8562


  • Posty:669
  • JOKER
  • ( Admin )
  • Administrator
  • Offline
Pyton odpowiedział tu bardzo ładnie w sprawie zapachów. Ja bym chciał tylko dodać, że niemal wszystkie zanęty paczkowane są uatrakcyjniane zapachami syntetycznymi. tylko niektóre mieszanki pachną ziołami, co może wskazywać na ich bardziej naturalne aromatyzowanie (ale nie musi!). Nie mam oczywiscie na to dowodów, bo badań labolatoryjnych nie prowadziłem, ale tak wskazuje logika.
Branża spożywcza wykorzystuje masę odatków do żywności. Jest to tak potężny przemysł, że oczy z orbit wychodzą. Tam wśród aromatów mają wszytsko od kilkudziesięciu rodzajów wanilii poprzez pierniki, banany, truskawki, toffi po kraby, czosnki a nawet wędzone szynki. Dawkowanie, uwaga: 1-5 GRAM na kilogram gotowego produktu!
Skoro kupując ciastka w delikatesach zawsze nabywamy produkty z aromatami syntetycznymi (w składzie opisanymi jako: "identyczne z naturalnymi", to dlaczego producenci zanęt mieliby korzystać z wielokrotnie droższych aromatów naturalnych? Prawdziwa wanilia zrujnowałaby niejedną firmę, a paczka Delicji kosztowałaby znacznie wiecej.
Względnie tanie są zioła np kolendra, koper włoski. Być może niektóre zanęty pachnące tymi dodatkami są aromatyzowane naturalnie. Kiedyś stosowałem zanęty Gutkiewicza, które pachniały właśnie kolendrą z wanilią. Może Pan Edmund sypał mielone nasionka kolendry i doprawiał syntetyczną etylinowaniliną?
Jedno jest pewne. Natura wzbudza najmniej podejżeń. Akcje naturalnej wanilii w laskach powinny być notowane najwyżej. Niestety są ma to swoje przełożenie na koszty. Najbardziej zblizona do naturalnej wanilia sensasa jest najdroższa na rynku.
Wielokrotnie robiłem swoje zanęty od podstaw. Wielokrotnie pozostawiałem je bez aromatu, który służył do dopalenia w trakcie łowienia. Na wstępie dodawałem co najwyżej delikatne zapachy: wanilię lub zioła. W wodach niezbyt brudnych naturalnie pachnąca zanęta jest i tak bardzo atrakcyjna dla ryb, które żerują w niej zupełnie ufnie. Przy chemii niekiedy daje się zauwazyć działanie krótkotrwałe. Ryby się pojawiają na chwile po podaniu, a potem odskakują. Niekiedy jednak jest odwrotnie. Bez ostrego przebicia jakimś koncentratem nie ugramy nic.
Zamiast odrzegnywać się od stosowania aromatów lepiej jest je po prostu z głową wykorzystywać tam, gdzie to daje efekt.
[color=#BF0000][b]"B
Ostatnio zmieniany: 01/05/2012 08:29 przez JOKER.
  • Strona:
  • 1
Moderatorzy: Dorian, Astor, JOKER
Wygenerowano w 2.16 sekundy