Ja również nie zauważyłem różnicy w wodzie z kranu czy z łowiska, nawet powiem że czasem woda z łowiska potrafi się zepsuć bardzo szybko i przez to nie nadaje się do rozrobienia zanęty, dotyczyło to w moim przypadku rzeki Odry, po kilku godzinach, no może kilkunastu woda zaczęła strasznie śmierdzieć...
Po za tym znanego niegdyś wędkarza przyuważyłem na rozrabianiu zanęty wodą z kranu ( w tedy było to dla mnie nie do ogarnięcia:) )zapytałem więc co i jak, odpowiedział że nawet jeśli woda jest z dużą ilością chloru to śmiało można rozrabiać nią zanętę gdyż i tak chlor wyparuje po 2-3h...