Teoretycznie MVDE Catch w różowej paczce. Gruba, żółta, sporo kukurydzianych dodatków... ale dwukrotnie mi się
nie sprawdziła na łowiskach, gdzie dominowały karasie srebrzyste i małe karpiki. Zwykle podawałem ją w czystej postaci, ewentualnie troche obciążoną jasną argille, do tego sporo robaka, kukurydza, stałe donecanie przynętami zanętowymi... w obu przypadkach wynik był daleki od oczekiwań.
Za to kiedyś wygrałem turę łowiąc małe karpiki okołokilogramowe na zanecie karpiowej sensasa (seria tańszych zanęt)