Jelec obawiam się , że tak do końca nikt nie wie jak długo pracują jego kule i tylko charakterystyka brań może być jednym ze wskaźników czasu rozpadu kul. Na czas rozpadu kuli wpływ ma tak wiele czynników, że można go określić właściwie tylko dla jednorazowo zrobionej zanęty i wrzuconej w krótkim czasie do wody w to samo miejsce.
Żeby lepiej wyjaśnić podam kilka czynników wpływających na czas rozmycia kuli zanętowej we wodzie zakładając zastosowanie tych samych składników i technologii zrobienia kuli:
1. kolejność wykonywanych czynności – wystarczy zmienić kolejność dodawanych składników, tempo dolewania wody i już możemy otrzymać dwie spoistości z tych samych składników
2. ilość i jakość składników klejących w zanęcie – pomimo, że wrzucimy do kubła dokładnie takie same ilości takich samych składników nigdy nie mamy pewności, że wszystkie powstały z tej samej linii produkcyjnej (mielona bułka, chleb, biszkopty, kaszki, mąki itp. a tym bardziej gotowe zanęty)
3. jakość kleju zanętowego – też nie mamy żadnej gwarancji, że każda paczka tego samego kleju osiągnie identyczną spoistość po dodaniu dokładnie takiej samej ilości wody
4. ilość dodanej wody do zanęty, czas jej dodania i sposób chłonięcia jej przez zanętę zależny od temperatury powietrza i wilgotności
5. siła zduszenia kuli – konia z rzędem temu, kto ugniecie 30 kul z identyczną siłą (jak to zmierzyć?)
6. sposób wyrobienia zanęty i przetarcia przez sito – cudem byłoby zrobienie dwóch identycznych mas zanętowych na przykład druga miesiąc po pierwszej
7. łączenie zanęty z gliną – tutaj dopiero ma znaczenie kolejność wykonywanych czynności, wilgotność gliny, przemoczenie zanęty przed dodaniem gliny, styl mieszania i przecierania przez sito
8. wilgotność, ilość i jakość robactwa i innych przynęt zanętowych oraz dodatków, które również będą się różniły w zależności od pory roku, wilgotności powietrza, płukania i odsączania przynęt z wody itd. Temperatura wody i kondycja robaków będzie miała wpływ na różny stopień rozbicia kul
9. prędkość uciągu przy dnie – może się on przecież zmieniać dynamicznie w czasie jednej zasiadki, a jak się to ma do innego dnia, czy miesiąca
Są to oczywiście przesadzone przykłady, ale gdybyśmy zrobili jakąś zanętę, wrzucili do wody, położyli obok kamerę i obserwowali licząc czas każdej oderwanej cząstki, to robiąc po jakimś czasie dokładnie te same czynności z tych samych składników może się okazać, że stworzyliśmy inną zanętę, dodaliśmy mniej lub bardziej żywotne robaki lub inny prąd wody rozmył kule szybciej lub wolniej.
Dlatego jedyną, czysto poglądową możliwością sprawdzenia stopnia rozpadu kul na rzece jest wrzucenie kuli blisko brzegu i jej obserwacja. Problemem będą zawody, gdzie nie można tego robić przed sygnałem do nęcenia, przy brzegu również będzie inny uciąg niż na 13 metrze, stopień ściśnięcia kuli będzie również czysto teoretyczny, więc można poznać tylko ogólną wytrzymałość kuli i zorientować się mniej więcej ile powinna kolejna kula, ugnieciona z podobną siłą pracować w miejscu wrzucenia. Jeżeli chodzi o skład zanęty, klejów, wody i glin w celu osiągania odpowiednich spoistości i zakładanego czasu rozmycia, to najlepiej eksperymentować samemu, albo poczytać fora lub artykuły Górka na tym portalu.
Ogólnie można stwierdzić banał, że im więcej kleju, czy bentonitu, tym mocniej sklejona kula, niezależnie od innych składników, ale ciężko podać jej faktyczny czas rozpadu na rzece ;) .