Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Odległościówka po nowogardzku

Odległościówka po nowogardzku 04/26/2010 00:50 #2918


  • Posty:427
  • Nie ma z
  • autofocus
  • ( Użytkownik )
  • Klen
  • Offline
Niedaleko mojego rodzinnego Goleniowa leży fajne jeziorko w miejscowości Nowogard. Lubię tam czasaem wpaść odpocząć od pracy, zgiełku domu i innych problemów. Choć jezioro nadaje się pod łowienie tyczką i batem ja jednak najczęściej wybieram tam odległościówkę. Część jeziora, położona w mieście posiada doskonały brzeg do uprawiania tej metody. Betonowy murek a za plecami kilkanaście metrów równiutko przystrzygniętego trawniczka. To niemal że wymarzone warunki po matcha! Na dodatek jezioro jest bardzo rybne.
Wczoraj wybrałęm się tam z synem i jego kolegą. Nie wiedząc czego się spodziewać, gdyż to pierwsza wizyta w tym roku na tym jeziorze, zanętę (mieszanka nr 2 z "Tercet zanętowy") rozrobiłem 1/1 z mieszanką gliny wiąż pomieszanej z ziemią bełchatowską Górka. Wcześniej w ziemi wylądowało 0,40l jokersa i orobina bentonitu. Dopiero po wymieszaniu połowę połączyłem z zanętą. Drugą połowę zostawiłem. Zamierzałem posłać kilka kulek samej ziemi z jokersem i kilka pomieszanej ze spożywką. Tak też później donęcałem. Z tym, że nęciłem co kilkanaście minut jedną kulkę. Przy łowieniu płoci jest to dość ważne, gdyż płoć jak wpadnie jedna kulka odskoczy i wróci, a jak polecą dwie, trzy to się płoszy. Wróci, ale może minąć kilka a czasami kilkanaście minut przerwy w braniach.
Do zanęty dosypałem garść wypanierowanej w wanilii pinki. Na początek poszło 10 kulek wielkości sporego orzecha włoskiego. Rybka zameldowała się natychmiast. Jako zestawu użyłem Odległościówkę Mikado Competition 4.20m, spławik matchowy Cralusso Dart 12gr przymocowany na stałe do żyłki River Stone Maver 0,14mm z przyponem 36cm. haczyk nr 14 matchowy firmy nie pamiętam. Łowiłem gdzieś na 35m. Poniżej kilka fotek. Tyle udało mi się złowić między nieustającym rozplątywaniem zestawów, wyciąganiem haczyków ze spodnii i przezbrajaniem wędek ze spławika na grunt z gruntu na spławik u mojego syna i jego kolegi :angry: :angry: Nie mowiąc już o stratach gdzie posłali bez żyłki na środek jeziora :blink: moje dwa najlepsze spławiki :S
Ryba brała nad dnem. Najlepsze brania tak z 60cm nad dnem a nawet wyżej. Zauważyłem to przypadkowo jak syn zarzucił wędkę z mniejszym gruntem. Spławik znikł niemal natychmiast. Po korekcie gruntu brania bardzo regularne. Macie jakiś pomysł dlaczego tak wysoko? Czyżby woda cieplejsza wyżej?









Pozostałe fotki na:
picasaweb.google.pl/stefiman1/Nowogard24042010R#
Pozdrawiam!
autofocus
Ostatnio zmieniany: 04/27/2010 08:57 przez autofocus.

O:Odległościówka po nowogardzku 04/26/2010 06:50 #2919


  • Posty:115
  • Jacek
  • ( Użytkownik )
  • Ploc
  • Offline
Piotrek o tej porze roku to normalne .Raz że ciepła woda,dwa robale fruwające jeszcze niemrawe i często wpadają do wody,trzy grupują się do tarła ,a ciepła woda pomaga utrzymać wiele energii.
Wczoraj na zawodach była podobna sytuacja ryby stały przy brzegu na płytkiej wodzie,a jeśli daleko to góra metr pod powierzchnią.Jeśli jednak ktoś łowił na tyczkę to bardzo delikatnie i z opadu i praktycznie cięcie w ciemno.

O:Odległościówka po nowogardzku 04/26/2010 13:38 #2926


  • Posty:669
  • JOKER
  • ( Admin )
  • Administrator
  • Offline
autofocus napisał:
Lubię tam czasaem wpaść odpocząć od pracy, zgiełku domu i innych problemów.
(...)
Tyle udało mi się złowić między nieustającym rozplątywaniem zestawów, wyciąganiem haczyków ze spodnii i przezbrajaniem wędek ze spławika na grunt z gruntu na spławik u mojego syna i jego kolegi :angry: :angry: Nie mowiąc już o stratach gdzie posłali bez żyłki na środek jeziora :blink: moje dwa najlepsze spławiki


To sobie Piotr odpocząłeś... :P

Jeśli walka ze splątaniami była spowodowana źle rozlozonym obciążeniem to następnym raem na takim, w sumie płytkim łowisku spróbuj łowić z obciążąniem jednopunktowym, nad krętlikiem, w postaci jednej, małęj śrucinki. Wiem wiem, będzie wolniej opadało, ale za to masę czasu oszczędzisz na rozplątywaniu.
Pozdrawiam!
[color=#BF0000][b]"B
Ostatnio zmieniany: 04/26/2010 13:42 przez JOKER.

O:Odległościówka po nowogardzku 04/26/2010 14:35 #2929


  • Posty:427
  • Nie ma z
  • autofocus
  • ( Użytkownik )
  • Klen
  • Offline
JOKER napisał:


To sobie Piotr odpocząłeś... :P

Jeśli walka ze splątaniami była spowodowana źle rozlozonym obciążeniem to następnym raem na takim, w sumie płytkim łowisku spróbuj łowić z obciążąniem jednopunktowym, nad krętlikiem, w postaci jednej, małęj śrucinki. Wiem wiem, będzie wolniej opadało, ale za to masę czasu oszczędzisz na rozplątywaniu.
Pozdrawiam!


JOKER, mi się nic nie plątało. Dosłownie to raz zawinął mi się przypon. Miałem na myśli dzieciaki :laugh:
Ja ze spławikiem Dart stosuje bardzo prosty układ śrucin. 4-5 blisko ściśniętych śruciń w odległości 35cm od przyponu a jedna lub dwie śruciny oparte przyponie. Żadnych komplikacji a zestaw dość czuły :)
Pozdrawiam!
autofocus

O:Odległościówka po nowogardzku 04/26/2010 14:38 #2930


  • Posty:669
  • JOKER
  • ( Admin )
  • Administrator
  • Offline
A jakiej długości przyponik? Domyślam się, ze krótszy niż 35.
[color=#BF0000][b]"B

O:Odległościówka po nowogardzku 04/26/2010 20:24 #2932


  • Posty:19
  • Konrad
  • Unbreakable
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
autofocus napisał:
z przyponem 36cm

Pozdrawiam
Konrad, U-22

O:Odległościówka po nowogardzku 04/26/2010 20:48 #2933


  • Posty:427
  • Nie ma z
  • autofocus
  • ( Użytkownik )
  • Klen
  • Offline
JOKER napisał:
autofocus napisał:
Lubię tam czasaem wpaść odpocząć od pracy, zgiełku domu i innych problemów.
(...)
Tyle udało mi się złowić między nieustającym rozplątywaniem zestawów, wyciąganiem haczyków ze spodnii i przezbrajaniem wędek ze spławika na grunt z gruntu na spławik u mojego syna i jego kolegi :angry: :angry: Nie mowiąc już o stratach gdzie posłali bez żyłki na środek jeziora :blink: moje dwa najlepsze spławiki


To sobie Piotr odpocząłeś... :P


Dzisiaj sobie odbiłem :P

Pozdrawiam!
autofocus
Ostatnio zmieniany: 04/26/2010 20:50 przez autofocus.

O:Odległościówka po nowogardzku 04/28/2010 09:31 #2949


  • Posty:427
  • Nie ma z
  • autofocus
  • ( Użytkownik )
  • Klen
  • Offline
Unbreakable napisał:
autofocus napisał:
z przyponem 36cm

Pozdrawiam


Wiem, że trochę długawy, ale to dlatego że na nich miałem powiązane haki matchowe. :) Rybom to nie przeszkadzało, brała zdecydowanie. Może nawet pomagało, gdyż jak już pisałem, płotka stała trochę w toni i taki dłuższy opadający przypon działał jeszcze bardziej nęcąco. Ciekaw jestem jak w tych warunkach by się sprawdził nowość Cralusso Pro Match bez obciążenia na żyłce, tylko z samym krętlikiem?! Poza tym mam wrażenie, że im dłuższy przypon tym mniej się plącze. Tutaj by musiał wypowiedzieć się nasz specjalista od matcha "Sajo" B) ??
Pozdrawiam!
autofocus
Ostatnio zmieniany: 04/28/2010 09:44 przez autofocus.

O:Odległościówka po nowogardzku 04/28/2010 12:12 #2954


  • Posty:669
  • JOKER
  • ( Admin )
  • Administrator
  • Offline
Ja bardzo często łowię właśnie długim przyponem, nawet płotki. Zestaw taki przedstawia katalog Sensasa, skąd go zaczerpnąłem. O dziwo nawet małe rybki topią spławik.
Mam taką teorję, że może autorom diagramu chodziło o wydłużenie przyponu, żeby przynęta zachowywała się naturalniej, a ryby nie widziały grubszej, czarnej matchowej żyłki.
[color=#BF0000][b]"B

O:Odległościówka po nowogardzku 01/22/2011 15:08 #5693

JOKER napisał:
Ja bardzo często łowię właśnie długim przyponem, nawet płotki. Zestaw taki przedstawia katalog Sensasa, skąd go zaczerpnąłem. O dziwo nawet małe rybki topią spławik.
Mam taką teorję, że może autorom diagramu chodziło o wydłużenie przyponu, żeby przynęta zachowywała się naturalniej, a ryby nie widziały grubszej, czarnej matchowej żyłki.

Sądzę, że czarna "matchowa" żyłka nie płoszy ryb - sam wielokrotnie używałem na pewnej żwirowni (bardzo przezroczysta woda) żyłki "Stone River" (tj. dokładnie takiej jak widać na zdięciach zamieszczonych przez kol. Autofocusa) - a więc jeszcze bardziej widocznej - a rybki brały znakomicie - i to również przy zestawie przegruntowanym, gdzie ryby pływają wokół dobrze widocznej żyłki.
Z tą długością przyponu, to chodzi raczej o naturalniejszy opad przynęty, oraz (jak ktoś słusznie zauważył) na fakt, że dłuższy przypon rzadziej się plącze.
Osobiście do odległościówki używam przyponów o długości 35-40 cm.
PS.
Wiem, że temat dosyć stary ;) - ale zainteresowała mnie ta uwaga na temat przyponu.
  • Strona:
  • 1
Moderatorzy: Dorian, Astor, JOKER
Wygenerowano w 1.18 sekundy