Przemol7 napisał:
Mam zatem kilka pytań:
1.Czy kamera nadaje się również na rzekę przy dalszych odległościach, chodzi mi o jej kontrolę przy napierającym prądzie?
2.Jak ma się kwestia przeźroczystości wody w stosunku do jakości obrazu i obszaru widzialności (obrazy z czystych wód można zobaczyć na youtube)?
3.Jak blisko zanęty można położyć kamerę i czy to płoszy polskie ryby (angielskie nie bardzo)?
4.A co do sonaru. Jak często zdarzają się przypadki, że ryby wpływają w zanętę, a nie chwytają przynęty?
5.Czy duże ryby przeganiają małe, czy te drugie pchają się nadal do żarła, tylko są ostrożniejsze?
6.Czy można w jakiś sposób rozpoznać drapieżnika?
To tak na szybko. Chyba mi nie odpowiesz, żebym sobie kupił sprzęt i sam sprawdził, w końcu sam wywołałeś temat :ohmy: . ;)
ad1 Przy dużym uciągu z brzegu się nie da oglądać, bo chociaż zakotwiłem dużym ciężarem to obraz bardzo falował ale będąc na łodzi dobrze zakotwiczonej w pobliżu środka rzeki mając kamerę pod powierzchnią w pionie lub na samym dnie w poziomie można ją wykorzystać pod warunkiem dobrej przezroczystości wody. (ad2)
ad3 ryby się nie boją nawet przy włączeniu podczerwieni ponieważ sama kamera ma kształt rybki wielkości 12 cm.
ad 4 bardzo często ????
ad5 małe są sprytniejsze i szybsze, duże zawsze krążą w pobliżu i zataczają coraz mniejsze kręgi, tylko leszcze i karpie wchodzą w zanętę jak do własnego domu bez ceremonii. Drapieżniki są ciekawą częścią tego widowiska. Okonie krążą nerwowo wyłapując atraktory, sumiki wchodzą w zanętę jak białe robaki w mięso niesamowicie agresywnie a szczupaki stoją nieruchomo ale po kilka cm się przybliżają do żerujących ryb ale nigdy nie widziałem aby w tym czasie atakowały. Atak następuje, kiedy rybka jest na haku i zachowuje się nienormalnie w czasie holu.
ad 6 kamerą tak ale sonarem dopiero przy dużym doświadczeniu i intuicji. Znajomość zachowania, poruszania się drapieżników trocha pomaga.
Nie dziwię się, że łowienie z sonarem jest zabronione :laugh: bo byłoby podobne do łowienia w markecie, jednak jego użycie do celów doświadczalnych jest niesamowicie przydatne B)nikt chyba nie zaprzeczy, że połowy dorszy czy namierzenie innych ryb na morzu jest jedyną możliwością udanych połowów.