... może i ja, jako bezpośredni obserwator, rzucę garść spostrzeżeń.
Cóż jeszcze, oprócz wymienionych wyżej, można byłoby poprawić?
Po pierwsze, poprawić kompozycję zanęty uklejowej tak, by dłużej smużyła. Słabe żerowanie, jak i minimalny uciąg, sugerowały rzadsze nęcenie, ale o długotrwałym efekcie.
Przeniesienie "Loży Szyderców" poza stanowisko Astora, to kolejny ważny czynnik, który na pewno poprawiłby płynność brań - uciechy jakim oddawaliśmy się, nie mogły podobać się rybom, a i dekoncentrowały Grzesia.
Ponadto, jak na tak wolny kanał, porę roku i brak wiatru, maksymalna gramatura spławika na tyczce, to 0,5g. Osobiście przynajmniej jeden top wyposażyłbym w zestaw o wyporności 0,2-0,3g, na żyłce głównej 0,08mm i śrucinami sygnalizacyjnymi o numerze 12, haczyk 22-24 do założenia 1 larwy ochotki.
Jestem przekonany, że przy dopracowaniu techniki łowienia uklei, skupieniu, wynik bez większych problemów można było by podwoić i wygrać w cuglach samą ukleją. Bonus w postaci leszcza, byłby już przysłowiowym "dobiciem leżącego"...
PS. kawał o waltorniście jest The best :)))))