Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Pierwszy zimowy trening?

Pierwszy zimowy trening? 02/17/2010 20:25 #1917

  • 19bialy
  • ( Gość )
Planuje w niedziele pojechać na pierwszy trening ale nie wiem czy to ma sens w taką pogode. W nocy temperatura spada poniżej zera a w dzień jest na plusie. Sezon zawsze rozpoczynałem w kwietniu ale w tym roku chcę jak najwcześniej. Jakie są wasze doświadczenia z zimowymi rzekami w tak chimeryczną pogode.

Kto z was już trenuje?
Ostatnio zmieniany: 02/17/2010 21:09 przez JOKER.

O:Pierwszy zimowy trening? 02/17/2010 21:32 #1921

Popieram każdy trening o każdej porze roku ,aby tylko do czegoś prowadził.
Zawodnik a zwłaszcza młody powinien jak najwięcej czasu spędzać nad wodą. Ilość prawidłowych powtórzeń wstawiania i prowadzenia zestawu procentuje po latach.

O:Pierwszy zimowy trening? 02/17/2010 22:03 #1923


  • Posty:10
  • KarolKręc
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Ktoś dziś widział wiadomości. Znalazł taki jeden co płynął na krze... Nie miał tyczki i kombajnu ale to chyba by mu nie pomogło.

O:Pierwszy zimowy trening? 02/17/2010 22:09 #1924


  • Posty:46
  • koper
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
na ciepłych kanałach już łapią :) obycie z wędką nad wodą procentuje na zawodach

O:Pierwszy zimowy trening? 02/17/2010 22:18 #1925


  • Posty:669
  • JOKER
  • ( Admin )
  • Administrator
  • Offline
Co roku bywam w zimie na Wieprzu w Krasnymstawie. W zeszłym roku w lutym połowiłem ładnych płotek i jelców, do tego było kilka jazików. Wyjąłem też rzadkiego tam leszczyka. Każdy ładniejszy dzień z dodatnią temperaturą można wykorzystać na taki trening przed sezonem. Byle nie wiało, nie padało i warunki pozwalały w miarę komfortowo spędzić dzień na dworze. Zabieram smużącą, raczej uboga zanętę, przynęty zanętowe z naciskiem na ochotkowate (choćby rozmrożony jokers z zapasów z zamrażarki) i stosunkowo delikatne zestawy.
Z reguły zimą łatwiej znaleźć ryby niż je zwabić z daleka, dlatego należy być przygotowanym na zmianę miejsca jeśli nic się nie będzie działo.
Siadałbym raczej tam gdzie płynie nieco wolniej niż w okolicy, lub jest głęboczek, przeszkoda, rynienka... W zimnej wodzie przemiana materii u ryb zwalnia, potrzebują mniej jedzenia, mniej go zużywają, mają mniej energii i zwyczajnie wolą nie walczyć z uciągiem.
Bardzo lubię takie zimowe wypady. Wtedy cieszą mnie choćby pojedyncze wypracowane rybki.
Jest jeszcze jeden plus takich treningów. Woda w zimie jest zwykle czysta i gdy znajdziemy miejsce gdzie widać dno lub ostatecznie gdzie wpada mała rzeczka, możemy sobie posprawdzać jak zachowują się różne konfiguracje glinowo-zanętowe, jak pracują zestawy, jak wpływają na zanętę różne dodatki, jak długo pracują kule. Oczywiście nie ma to przełożenia 1:1 na zachowanie tych samych kul i zestawów na środku rzeki, czy w większym uciągu, jednak zawsze to jakiś obraz.
[color=#BF0000][b]"B
Ostatnio zmieniany: 02/17/2010 22:19 przez JOKER.

O:Pierwszy zimowy trening? 02/17/2010 22:19 #1926

  • 19bialy
  • ( Gość )
W piątek musze zawieść żone do krawca wiec wyskocze z batem na chwilę na rzeke zobaczymy czy sie coś kręci.
Ostatnio zmieniany: 02/17/2010 23:01 przez .

O:Pierwszy zimowy trening? 02/18/2010 10:49 #1930

Tak ja dziś tez bede trenował tylko że na lodzie:)

Mimo pozorów łowienie spod lodu wiele daje w sezonie letnim, zwłaszcza na jego początku. Obycie zimowe, szybkościowe łowienie to doskonała sprawa na podtrzymanie formy i nie wypadnięcie z szaleńczego wiru wędkarstwa.

W ten sposób sezon nigdy się nie kończy.

Co do łowienia metodami tradycyjnymi w zimę to jak najbardziej polecam, łowienie w rzekach może zaprocentować ładnymi płociami, kleniami czy jaziami.

Chętnie bym tak połowił ale szkoda sezonu zimowego, który w tym roku nas rozpieszcza.

O:Pierwszy zimowy trening? 02/18/2010 20:41 #1942


  • Posty:53
  • romek
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
www_lowisko_net napisał:
Tak ja dziś tez bede trenował tylko że na lodzie:)

Mimo pozorów łowienie spod lodu wiele daje w sezonie letnim, zwłaszcza na jego początku. Obycie zimowe, szybkościowe łowienie to doskonała sprawa na podtrzymanie formy i nie wypadnięcie z szaleńczego wiru wędkarstwa.

W ten sposób sezon nigdy się nie kończy.

Co do łowienia metodami tradycyjnymi w zimę to jak najbardziej polecam, łowienie w rzekach może zaprocentować ładnymi płociami, kleniami czy jaziami.

Chętnie bym tak połowił ale szkoda sezonu zimowego, który w tym roku nas rozpieszcza.


Czy w nurcie znajdziemy teraz rybe, czy szukac jej tylko w zatoczkach. No i trzeba poczekac jak kry splyna

O:Pierwszy zimowy trening? 02/18/2010 22:07 #1947

Szukaj rybek w przybrzeżnych partiach rzek i nie za głęboko. W ciepłe dni gdy cieplejsza woda jest bliżej brzegu i na wypłyceniach nawet na 50 cm stoją ładne płocie i jelce.

O:Pierwszy zimowy trening? 02/18/2010 22:47 #1950


  • Posty:46
  • koper
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Zakola, spowolnienia, wręcz spokojnej wody, takich miejscach szuka się rybki w zimie. Ja by Ci radził poszukać wolnej wody od lodu na jakimś jeziorku lepsze wyniki są :)


w słoneczne dni rybka wychodzi na płycizny ogrzać się wystarczy różnica temp 2-3 stop. i pojawią się np płotki :)wtedy są dobre brania jeśli chodzi o tą porę roku :)
pozdr.
  • Strona:
  • 1
  • 2
Moderatorzy: Dorian, Astor, JOKER
Wygenerowano w 0.80 sekundy