Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Jak rozpracować nieznane łowisko w jeden dzień

Jak rozpracować nieznane łowisko w jeden dzień 01/31/2010 01:21 #1347


  • Posty:669
  • JOKER
  • ( Admin )
  • Administrator
  • Offline
[color=#BF0000][b]"B

Jak rozpracować nieznane łowisko w jeden dzień 01/31/2010 01:21 #1348


  • Posty:483
  • Cz
  • Astor
  • ( Admin )
  • Moderator
  • Offline
I teraz wielu z nas zdaje sobie sprawę jak wiele musimy się uczyć. Dzięki Darku za chęć uchylania "rąbka" wiedzy jaką posiadasz. Rewelacja !!!
[center][color=#800000][b]Grzesiek, Okr
Ostatnio zmieniany: 01/31/2010 01:24 przez Astor.

Jak rozpracować nieznane łowisko w jeden dzień 01/31/2010 01:39 #1349

Cytat z artykułu:

[...] Tam kładziemy zanętę bazę z przynętą zanętową, poniżej lub po prawej kładziemy ziemię lub glinę z przynętą zanętową a powyżej lub po lewej stronie zanętę z atraktorem oraz małą ilością przynęty zanętowej. Wszystkie te punkty podania powinny być oddalone od siebie o ok. 10 metrów. W ten sposób mamy przygotowany odcinek z trzema różnymi sposobami nęcenia. Pamiętajmy, że na rzece ziemię zawsze kładziemy jako pierwszą zgodnie z nurtem, a ostatnią zanętę z atraktorem. W ten sposób dowiemy się czy atraktor przytrzymał ryby, czy ilość i rodzaj mięsa zdecydował, oraz czy zapach intensywny jest lepszy od naturalnego zapachu zanęty. Atraktor ma zablokować swoim zapachem pozostałe pozycje zanęcone. Jeżeli ryby go miną i ustawią się na słabym zapachu naturalnym to znak, że nie należy przesadzać z traktorami podczas łowienia, a gdy dojdą pod prąd do ziemi i tam żerują, to sygnał, że interesuje je mięso a nie zapach, praca czy smak zanęty spożywczej [...]

Panie Darku zawsze wsłuchiwałem się w to co pan opowiadał i starałem się wyciągać jak najwiecej wnioskow z dyskusji.,jak pan dzielil zanete na kartce papieru:),jak tlumaczyl nam prace zanety czy splawika do danej taktyki i ryb....itp
Tak samo po przeczytaniu tego artykulu trening naprawde staje sie prostrzy,podejrzewam nie tylko mi.Co do jeziora czesto stosowalem podobna taktyke i dalo sie wyciagnac najwazniejsze wnioski dotyczace lowiska.Szczeze mowiac nigdy nie pomyslalem zeby odzwierciedlic takie cos na naszym szybkim Bugu.Jestem ciekawy jak pan przedstawi trening trudnego jeziora. Pozdrawiam
Ostatnio zmieniany: 01/31/2010 01:48 przez Astor.

O:Jak rozpracować nieznane łowisko w jeden dzień 01/31/2010 01:43 #1350


  • Posty:194
  • Przemol7
  • ( Użytkownik )
  • Ploc
  • Offline
Widać teraz wyraźnie, dlaczego opłaca się trenować całą drużyną. Łatwiej rozdzielić poszczególne zadania dla kilku zawodników i potem wspólnie wyciągać wnioski. Z drugiej strony jedno słabsze ogniwo drużyny może zaprzepaścić cały wysiłek reszty. :unsure:
Kolejna dawka rzetelnej wiedzy w jednym miejscu. Brawo.
Przemo 1969 Pozna

O:Jak rozpracować nieznane łowisko w jeden dzień 01/31/2010 08:23 #1352


  • Posty:46
  • koper
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Bez treningu nie ma wyników tak to już po prostu jest. Trenując w grupie to najlepszy sposób z możliwych wtedy można zdziałać bardzo dużo. Jak np ekipy które trenują przed zawodami ogólno krajowymi lub światowymi później odnoszą sukcesy. Dopracowanie nawet najmniejszych szczegółów owocuje w dniu zawodów.
Pozdrawiam

Jak rozpracować nieznane łowisko w jeden dzień 01/31/2010 10:15 #1354


  • Posty:68
  • Krzysztof
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Potwierdzenie tezy, że jak się nie ma czasu na solidny trening to i o wyniki na zawodach trudno.
[b]Krzysztof - Okr

O:Jak rozpracować nieznane łowisko w jeden dzień 01/31/2010 10:28 #1355


  • Posty:54
  • Grzegorz
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Nieraz człowiek staje na rozdrożu. Przerost ambicji nad pokorą i wydaje mu się, że pozjadał wszystkie rozumy i pozostaje na zawodach wszystkich podeptać, następnie wyciąć wpień, stając na najwyższym pudle. A tu taki prosty artykuł, który sprowadza na szczęście na ziemię, obnażając swoją miernotę, głupotę, małostkowość i marginalność. Chylę czoła Panie Darku i ściągam czapkę ze swojej łysej glacy.

O:Jak rozpracować nieznane łowisko w jeden dzień 01/31/2010 11:16 #1356

W swojej telegraficznej opowieści omawiałem tylko tyczkę tylko w jednej odległości od brzegu i tylko jeden sposób przeprowadzenia treningu opartego na wstępnych informacjach.
Dam wam mały ,,orzech do zgryzienia" . Jest na forum kilku kolegów z Warszawy i okolic oraz kilku łowiących na kanale Żerańskim i zapewniam was , mimo iż przez lata rozgrywają wszystkie zawody okręgowe na kanale , za każdym razem ta woda jest inna. Aby posłużyć się przykładem podam kilka informacji :
-zawody wygrywa ukleja na 3 metrze
-zawody wygrywa tyczka na 9,5 metrze
-zawody wygrywa ukleja na 5 metrze
-zawody wygrywa tylko leszczyk z pełnej tyczki
-zawody wygrywa ukleja łowiona tyczką lub batem 7-8 metrów
-zawody wygrywa łowienie średnich rybek na topa + jeden element
-zawody wygrywa losowanie przy ,,bananie"
-zawody wygrywa losowanie pod topolami
-zawody wygrywa losowanie od Warszawy
To wszystko moglibyście przeczytać o łowisku w gazetach i necie , a rzeczywistość jest taka .oda się zmienia , ryby zmieniają swoje miejsca w zależności od pory roku , dnia , oświetlenia ,rybostan się zmienia . Tak wiele czynników zmusza nas do ciągłego treningu i pracy nad wodą nic oprócz wiedzy nie dane nam jest raz na zawsze, ale i tą wiedzę należy cały czas poszerzać.
W tekście o treningach na zawodach rangi mistrzostwa Świata w kolejnym odcinku o treningach - będzie szerzej i ciekawiej, a i tak może być tylko jeden mistrz.

O:Jak rozpracować nieznane łowisko w jeden dzień 01/31/2010 11:42 #1358


  • Posty:68
  • Krzysztof
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Do tego co wyżej napisał Darek mogę tylko dodać, że bardzo często trzeba łowić w dwóch czasem w trzech konfiguracjach które Darek przedstawił. O trudności tego łowiska najlepiej świadczy fakt, że mimo iż rozgrywamy tam prawie wszystkie zawody ja osobiście nie pamiętam kiedy drużyna z Warszawy odniosła sukces na tym łowisku w cyklu Grand Prix :). Odnośnie uklei to z roku na rok jest coraz drobniejsza i coraz dalej od brzegu trzeba ją łowić. W zeszłym roku wędka 4,5 metra to było minimum...przynajmniej u mnie.
[b]Krzysztof - Okr

O:Jak rozpracować nieznane łowisko w jeden dzień 01/31/2010 13:01 #1369

Ech! Żeby w czasach mojej młodości był dostęp do takiej, wiedzy gdzie ja bym teraz był...Super!!!
  • Strona:
  • 1
  • 2
Moderatorzy: Dorian, Astor, JOKER
Wygenerowano w 0.72 sekundy