Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Białe robaki

Białe robaki 01/06/2010 16:14 #150


  • Posty:669
  • JOKER
  • ( Admin )
  • Administrator
  • Offline
[color=#BF0000][b]"B
Ostatnio zmieniany: 01/08/2010 20:17 przez Astor.

Białe robaki 01/06/2010 16:14 #151


  • Posty:42
  • Qba
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Jeszcze jest jeden rodzaj robaków podobny do pinki, nazywa sie flise (tak sie wymawia a pisze sie chyba inaczej). Jest to larwa która ma charakterystyczną bardzo twardą skóre, jednak jest o połowe mniejsza od pinki. Sa jeszcze larwy ćmy które sa wielkości fasoli i sprawdzaja sie w połowach duzych ryb karpiowatych.
Jakub Paruzel 1979
Za tę wiadomość podziękował(a): maslak_102

O:Białe robaki 01/08/2010 13:22 #234


  • Posty:19
  • Browar to nie apteka!
  • Mrówka
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Czy wam się też nie wyświetlają tutaj zdjęcia, wchodząc ze strony głównej w ten artykół wszystko śmiga prawidłowo.

O:Białe robaki 01/08/2010 13:29 #237


  • Posty:483
  • Cz
  • Astor
  • ( Admin )
  • Moderator
  • Offline
Mrówka napisał:
Czy wam się też nie wyświetlają tutaj zdjęcia, wchodząc ze strony głównej w ten artykuł wszystko śmiga prawidłowo.


Nam też się nie wyświetla. Ostatecznie komentowany artykuł na forum nie będzie zawierał całego tekstu itp a jedynie link do tegoż artykułu - będzie bardziej przejrzyście i klarownie
[center][color=#800000][b]Grzesiek, Okr

Białe robaki 01/08/2010 20:12 #258

  • Jarek
  • ( Gość )
Znam dziesięć sposobów, które stosuję lub wyczytałem w zależności od potrzeb.

* Sposób pierwszy to sparzenie białych robaków krótko przed zawodami na sitku.

* Sposób drugi to przemrożenie ich kilka godzin wcześniej w woreczku pozbawionym powietrza.

* Sposób trzeci to "duszenie" na trzy dni wcześniej w woreczku pozbawionym powietrza w chłodnym miejscu.

* Sposób czwarty to "topienie" - polega na tym, że robaki lub pinki wsypujemy do pojemnika i zalewamy to wszystko wodą z dodatkiem melasy, powyżej poziomu pinek i zostawiamy to na noc. Na pięć minut przed robieniem kul odcedzamy je, wyglądają na nieżywe, ale już po dziesięciu minutach zaczynają się ruszać.

* Sposób piaty to sklejenie specjalnym klejem w proporcji 1: 1 ze żwirem, jest to dość pracowite, ale się opłaci.

* Sposób szósty. Na rzeczne łowienie proponuję inny sposób z robakami kolorem czy też pinkom mianowicie wsypuję je do woreczka foliowego z klipsem zalewam melasą, wyciskam całkowicie powietrze i szczelnie zamykam, całą operacje wykonuję na dwa dni przed wędkowaniem.

* Sposób siódmy. Można robaki tuż przed łowieniem potraktować suszarką do włosów.

* Sposób ósmy. Całą pinkę przeznaczoną na zawody (większy uciąg) wymieszać z zanętą, ziemią i bentonitem 1:1:1:1 i zrobić z tego kule.

* Sposób dziewiąty. Do litrowego słoika wlewamy 0,5l wody i 200g glukozy. Wsypujemy tam 250g białych robaków, zamykamy i wstawiamy do lodówki.
Po dwóch dniach mamy napompowane, martwe białe robaki, uwielbiane przez leszcze, jazie i duże płocie na rzekach. A w przypadku pinki na wody stojące.

* Sposób dziesiąty na "duszenie", który ostatnio wyczytałem cytuję poniżej:

Pinkę wrzucamy do słoika... (w słoiku tym ma być tylko i wyłącznie pinka). Do miski wlewamy dużo wrzącej wody... Wkładamy do niej słoik... i czekamy. Jest to trochę okrutny sposób, ponieważ pinka zaczyna się bardzo "pocić" (jak w saunie) i dusi się. Najlepsze jest to, iż pozostaje ona w bardzo naturalnych postawach, tzn. nie rozciąga się, nie traci koloru... Co 30 min. należy dolewać "nowego" wrzątku do miski i obracać słoik na "drugi bok". Po ok. 1 h robaczki są gotowe.
Polecam ten nieco nieelegancki, ale bardzo skuteczny sposób, ponieważ robale w wodzie wyglądają bardzo naturalnie. Słoik musi być zakręcony. Robaki do słoika daję już umyte. Kiedy są już w słoiku można dosypać zapachu, ponieważ kiedy one będą się pocić, dusić, będą bardzo szybko pełzać, co sprawia że, bardzo dobrze "wciągają" dodany przez nas zapach. Słoiki, dlatego należy obracać, iż zdarzało mi się, że zaczynał on unosić się na wodzie i wtedy nie z każdej strony słoika jest ta sama temperatura.
Jak już są uduszone, słoik wyciągam, robaki wysypuję do miski i przesypuję delikatnie moją zanętą, którą przygotowałem na zawody, następnie odsiewam z nich tę zanętę.
Przy posypaniu ich zanętą chodzi tylko o to, żeby zanęta "wciągnęła" całą wilgoć jaka powstała przy duszeniu.

* Sposób jedenasty, ale go nie sprawdzałem. Polega na zasypaniu robaków małą ilością soli z glutaminianem sodu.
Aby robaki były świeże, ale nieruchliwe przed zrobieniem kul zalewam je wódką. Alkohol dodaje i tak, a przy okazji mam i pijane robaki :)
Ostatnio zmieniany: 01/08/2010 20:22 przez Astor.

O:Białe robaki 01/09/2010 15:20 #311


  • Posty:669
  • JOKER
  • ( Admin )
  • Administrator
  • Offline
Ad wymienionych:
* robaki pompowane z glukozą - patent który opisany został przez Tomka Horemskiego. Bardzo dobry

* robaki parzone w słoiku - patent opisany zdaje się przez Justynę - znaną z drugiego forum.

Do listy dołączam zamrażacz do robaków w sprayu (chyba browning miał taki) na pewno są takie preparaty dla sportówców, do schładzania urazów, są też zamrażacze w sklepach motoryzacyjnych.

Najczęściej pakuje robactwo do kuchennej zamrażarki.
[color=#BF0000][b]"B

O:Białe robaki 01/09/2010 16:14 #315


  • Posty:427
  • Nie ma z
  • autofocus
  • ( Użytkownik )
  • Klen
  • Offline
Jarek napisał:
Znam dziesięć sposobów, które stosuję lub wyczytałem w zależności od potrzeb.

* Sposób pierwszy...(...)


Jarek dzięki! Jak to przeczytałem to zdałem sobie sprawę, ze żyłem w błogiej nieświadomości :ohmy:
W tamtym sezonie często używałem sposobu drugiego. Traktowałem w ten sposób przede wszystkim pinkę, którą z lodówki turystycznej, z kilkoma wkładami mrożącymi, wyciągałem tuż przed lepieniem i wrzuceniem kul do wody. Pinka nie zdążyła ożyć na tyle aby rozwalić kule z robalami i robactwo w całości docierało do dna gdzie mniejszy nurt rozmywał ją na dywanie z zanęty.
Pozdrawiam!
autofocus
Ostatnio zmieniany: 01/09/2010 16:15 przez autofocus.

O:Białe robaki 01/09/2010 16:49 #319


  • Posty:49
  • Piotr
  • Malorski
  • ( Użytkownik )
  • Moderator
  • Offline
Ja stosuje głównie sposób dziesiąty, czyli duszenia w słoiku, do robaków można też dolać troche aromixu wtedy też ładnie wciągają zapach. Doradzam też aby po uduszeniu wrzucić je do wody, bo niektóre robaki mają tendencje sobie popływać (taka mała podpowiedź). ;)
Piot Malik
WWKS Casus Toru

O:Białe robaki 05/05/2010 17:26 #3063


  • Posty:669
  • JOKER
  • ( Admin )
  • Administrator
  • Offline
Ciekawa sprawa

Postanowiłem zrobić porządki z robakami z sobotnich zawodów. Po imprezie zostały mi dwa pudełka: litr mieszanki grube robaki - żwir - klej do robaków (sensas) i ćwiartka luźnych grubych. Wszystko razem od soboty stało w piwnicy w pudełkach stonfo.
Uznałem, że robaki poklejone trzeba jednak kleju pozbawić. Wrzuciłem litrową sklejoną kule (razem ze żwirem) do kuwety, namoczyłem, uprałem, oddzieliłem od żwiru i wysuszyłem.
Przy przepuszczaniu przez sito jednych i drugich okazało się, że mniej larw spośród poklejonych się przepoczwarza! W ogóle o dziwo były w świetnej kondycji. Dodam, że obie porcje pochodziły z tej samej puli, wymieszanej w piątek przed imprezą, więc nie ma możliwości takiej, że kupiłem białe z dwóch dostaw.

Potwierdzałoby to opinie, że aby robaki dłużej przechować najlepiej je schłodzić, ale można też je unieruchomić. Kiedyś ktoś pisał o patencie przechowywania w słoiku dość mocno ubitych białych przesypanych warstwami piasku. Kiedy indziej czytałem o metodzie przewożenia robaków uprzednio schlodzonych, zamkniętych w strunówce z wyciśniętym prawie całym powietrzem. Jakoby nie straszne im wtedy dalekie dystanse czy brak lodówki. Byle oczywiście nie leżały na słońcu.

Jakie macie pomysły i/lub doświadczenia w tej materii? Jak co roku wybieram się na spływ kajakowy na tydzień lub dłużej. Zawsze biorę białe w szmacianym worku. Po 3-4 dniach przechodzę z konieczności na gnojaki :) Może ten słoik się by sprawdził?
[color=#BF0000][b]"B
Ostatnio zmieniany: 05/05/2010 17:29 przez JOKER.

O:Białe robaki 11/03/2010 12:35 #4805


  • Posty:132
  • polamania kija:)
  • regy20
  • ( Użytkownik )
  • Ploc
  • Offline
Po wypraniu robaków w wodzie z odrobiną ludwika włożyłem je do pończochy aby się osuszyły. Zamierzony cel został osiągnięty, jednak białe grube śmierdziały amoniakiem (pinka była ok). Jaki może być powód, czyżby za długo w pończosze?
  • Strona:
  • 1
  • 2
Moderatorzy: Dorian, Astor, JOKER
Wygenerowano w 0.55 sekundy