W sobotę 3 września areną zmagań spławikowców z Krakowa i okolic była Wisła "pod policją".
Łowisko słynie z medalowych lecholi i innych Czerwonych Październików, które rwą żyłki i gumy, łamią wędki, zjadają kaczki i porywają dzieci... no może troszkę przesadziłem. Tak czy inaczej Wisła potrafi zaskoczyć dużymi rybami. W sobotę jednak nic takiego się nie wydarzyło. Zawodnicy dzielnie przez 4 godziny walczyli o pojedyńcze rybki, które rozmiarami mogłyby zrobić wrażenie co najwyżej na ochotce wiszącej na haku.
Dodatkowym utrudnieniem na krakowskiej Wiśle są statki wycieczkowe kursujące "w tę i we wtę" przy okazji czego powstaje irytująca fala.
Najlepsi złowili po kilka leszczyków wielkości dłoni, karasi srebrzystych lub całkiem ładnych okoni, natomiast niżej podpisanemu udało się wygrać sektor uklejami ściganymi po całym stanowisku.
Ciekawym przyłowem były niewymiarowe sumki (np półmetrowy "króciak" trafił się Małgosi Matysik... na uklejówkę!) i sandaczyki.
Oto pierwsze trójki poszczególnych sektorów:
Sektor A
1. Bronicki T 1250
2. Nowaczyk K 1160
3. Konieczka J 849
Sektor B
1. Dubis M 1050
2. Pogonowski B 994
3. Seweryn M 472
Sektor C
1. Miernik M 991
2. Lejda M 944
3. Mrozicki A 558
Duże ryby zawiodły, ale za to pogoda dopisała. Organizatorzy również się spisali. Wszystko przebiegło sprawnie, każdy posilił się grillowaną kiełbaską, a najlepsi tego dnia otrzymali pamiątkowe pucharki.
Wyniki niestety nie napawały optymizmem na następny dzień, kiedy to w tym samym miejscu miał się odbyć Puchar Kastera.
Pełne wyniki z Pucharu Koła Kleparz: