Używam sznurkowych łączników 2 sezony. Jak dla mnie mają niemal same zalety. Do najważniejszych z nich zaliczyłbym:
*cenę- wielokrotnie niższa od łączników wartych zakupu np. Stonfo
*brak denerwującego stukania podczas wyprowadzania zestawu.
*odpowiednio wykonany łącznik (musi być dość krótki) praktycznie eliminuje splątania zestawu na szczytówce.Natomiast jeśli splątanie nastąpi, doskonale to widać.
*odpowiednio dobrany grubością kawałek gumowego wężyka (ja stosuję używanych pustych gum) dobrze uszczelnia nam szczytówkę przed nabieraniem wody, jak również, a może nawet jest to ważniejsze, nie pozwala wypłynąć z niej smarowidłu. Zatem istnieje możliwość smarowania gum przed zawodami.
* łatwość montażu i demontażu na topie. Mnie, wędkarzowi mającemu już trochę lat jest o wiele łatwiej operować na tych łącznikach, bez względu na grubość żyłek niż na tradycyjnych adopterach.
Jedyną wadę jaką dostrzegłem, to taka, że szczególnie nowe zestawy oraz te wykonane na grubszych żyłkach należy przy pierwszym zakładaniu na top dobrze zacisnąć żeby utrwalić pamięć żyłki w pętli.
Natomiast jeśli ktoś ma zrobione zestawy dokładnie na wymiar topów i używał tradycyjnych zapinek to raczej będzie musiał robić zestawy od nowa dlatego, że wykonanie pętli łączącej z gumą zabiera sporo żyłki. Pętla taka dla naszej wygody powinna być ona dość duża. Moje pętle mają ok 10-15cm długości co oznaczałoby, że z tradycyjnego zestawu ucieknie nam ok 30-35cm żyłki.