Nie ma uniwersalnej długości przyponu na rzekę, a jego długość jest tylko po części uzależniona od uciągu.
Długość przyponu na rzece przede wszystkim zależy od metody połowu i techniki łowienia, a jedno i drugie wiąże się z budową zestawu. Wyczynowo na rzece możemy łowić batem, tyczką, odległościówką bolońską i odległościówką angielską, chociaż ta ostania jest mocno ograniczona długością stanowiska.
Skoro piszesz o uciągu 20, 30 g, to mniemam, że interesuje Ciebie raczej tyczka lub bat. Jeżeli chodzi o tyczkę, to można obławiać nią wszystkie partie wody, ale pewnie łowienie uklei też Ciebie nie interesuje. Ryby karpiowate w rzece generalnie poławia się dwoma metodami: przepływanką oraz tzw. metodą na stopa. Wybór metody jest uzależniony od wielu czynników, między innymi od gatunków występujących tam ryb, głębokości i szerokości rzeki, ukształtowania dna i występujących tam zaczepów, uciągu, warunków atmosferycznych, indywidualnych umiejętności i przyzwyczajeń itd. Jak zapewne zauważyłeś taka ilość możliwości wyboru musi odzwierciedlać dobranie odpowiedniego przyponu do zastosowanego zestawu. Jeżeli decydujesz się łowić metodą na stopa, to oznacza to, że jesteś przygotowany na porażkę, bo ryzykujesz zagrywkę taktyczną polegającą na łowieniu dużych, ewentualnie średnich ryb, które pobierają pokarm z okolic dna i do tego nie lubią gonić jedzenia. Do tej kategorii rzecznych ryb można zaliczyć przede wszystkim leszcze i brzany, chociaż czasami nie pogardzą stacjonarną przynętą także jazie, klenie, krąpie, certy, płocie i inne, w zależności od wielkości zastosowanej przynęty. Zawodnicza budowa zestawu na stopa ogranicza ilość położonego na dnie ołowiu do 10%, co wpływa zasadniczo na długość samego przyponu. Otóż, jeżeli chcesz aby Twoja przynęta leżała nieruchomo lub prawie nieruchomo na dnie, to możesz zastosować bardzo długi przypon (metr, półtora) dociążając go śrucinami, aby nie „fruwał” nad dnem, albo możesz położyć na dnie żyłkę główną, czyli odcinek między obciążeniem głównym a krętlikiem dociążony odpowiednio (10%) w jednym lub kilku miejscach. Przy takich założeniach taktycznych długość przyponu może być krótsza nawet powiedzmy od 30 cm w skrajnych przypadkach do metra lub więcej też w skrajnych przypadkach (tutaj znaczenie może mieć prąd wody przy dnie oraz agresja lub bojaźń ryb).
Kolejną metodą połowu ryb w rzece (już nie tylko karpiowatych, np. okoni) jest przepływanka. I tutaj również mamy mnóstwo czynników decydujących o zastosowaniu odpowiedniego zestawu. Możemy zatem zastosować zestaw z dyskiem, lizakiem, czy czymś podobnym i mając na uwadze owe (10%obciążenia) oraz generalną zasadę łowienia tą techniką jako przepływanka z przytrzymaniem można wywnioskować, że długość przyponu raczej nie powinna być zbyt krótka, no powiedzmy od pół metra w górę. Niektórzy zawodnicy (ostatnio nawet bardzo dużo) łowią małymi dyskami-lizakami z założenia przytrzymując nierówno płynący spławik i w takich zestawach długość przyponu będzie zależała od tego, czy ryby będą chętniej pobierały pokarm z dna, czy nad dnem, ale myślę, że te 25 cm to jest chyba minimum, a maksimum to trudno wyczuć trzeba najpierw sprawdzić zachowanie się zestawu na danym stanowisku oraz pewnie ze 20 innych przyczyn.
No przejdźmy teraz do klasycznej przepływanki bombką. Ta zanikająca technika prowadzenia zestawu (cały czas mówimy o szybkiej rzece) może charakteryzować się różnymi wariantami. Można cały czas puszczać zestaw bez żadnego przytrzymywania (uwielbiam tą technikę) i tutaj zasadniczo przynęta powinna przesuwać się tuż nad dnem. Do tego rodzaju przepływanki przypon powinien być dosyć krótki od powiedzmy 20 cm do 30, 35. Kolejne warianty to przytrzymywanie ciągłe, przytrzymywanie i popuszczanie, położenie przyponu na dnie i suwanie po nim przynęty, zbliżenie obciążenia głównego w okolice dna (jak przy dysku), łowienie wysoko nad dnem poprzez mocne przytrzymywanie lekkiego zestawu lub zmniejszenie gruntu itp. A co z przyponem? W każdej z tych przepływanek przypon musi odzwierciedlać sposób prowadzenia zestawu, więc te bardziej przydenne wymagają przyponów dłuższych, ale bez przesady (około pół metra), a te bardziej toniowe powinny być krótsze od 20 cm (to chyba najkrótsza długość przyponu na szybkiej rzece) do 30, 35.
I jeszcze jedno, nie zawsze trzeba zmieniać długość przyponu, bo wystarczy podnieść ostatnią śrucinę wyżej lub niżej, co sprawi, że odcinek żyłki między haczykiem, a ostatnią śruciną (nie mam tutaj na myśli tzw. pilota, czyli śruciny sygnalizacyjnej zakładanej czasem na przypon) będzie w tym momencie przyponem zestawu.
Generalnie chciałem Tobie tylko zasygnalizować, że zwykłe podanie długości przyponu w rzece ma się nijak do rzeczywistości. Myślę, że koledzy zawodnicy z forum bardziej Ciebie oświecą i podadzą sprecyzowane wymiary, ale najważniejsze, żebyś Ty wiedział w przyszłości, dlaczego zastosowałeś taki przypon (jeżeli tylko dlatego, że kolega taki stosuje, to kiepsko widzę Twoją przyszłość ;) ).
Przypony do batów, bolonek i odległościówek angielskich może innym razem, albo może ktoś inny, bo mam zbyt małe doświadczenie w tym temacie.
PS Przyjmę każdą krytykę :P
Choinka jak wy szybko piszecie, a myślałem, że będę pierwszy :lol: