Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Wiosenna zanęta na rzekę i jezioro

Wiosenna zanęta na rzekę i jezioro 01/06/2010 11:46 #140


  • Posty:13
  • kazio
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Witam

Na wiosnę [marzec kwiecień] planuję rozpocząć sezon.
Mam do was pytanie - jak konstruujecie swoje zanęty wiosenne - zarówno na rzekę jak i na jezioro. Na co zwrócić szczególną uwagę przy doborze składników [ilość zanęty, dodatków, ziemi i gliny]?? Będę wdzięczny za każdą podpowiedz
Rzeka - uciąg ok 12-20 g i głębokość 2,5-3,5m, dno twarde, żwirowate
Jezioro - dno twarde, głębokość 2-4m
Pozdrawiam
Kazio

O:Wiosenna zanęta na rzekę i jezioro 01/06/2010 15:36 #149


  • Posty:7
  • Okr
  • Czapel
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Witaj kazio. Podstawowa zasada zapamiętaj na całe życie, zanęta wiosną musi być uboga!!! tzn. stosunkowo dużo ziemi/gliny a mało spożywki (zanęty), proporcjonalnie wygląda to mniej więcej tak: 1:3 (jedna część zanęty i trzy części gliny). Ryby wtedy wolniej się nasycają zanętą przez co dłużej utrzymują się w łowisku, w przypadku gdy przedobrzysz z ilością zanęty-szybko się najedzą i odpłyną. Niektórzy producenci produkują zanęty ukierunkowane na wczesną porę roku, charakteryzują się one tym iż są słone i drobno zmielone w szczególności zanęty płociowe Marcela. W moim okręgu są również takie bajorka gdzie najlepszą zanętą okazuje się sam jokers w ziemi szczególnie w przypadku łowienia płotek. Co do rzek o tej porze roku Ci nie doradzę, ponieważ w mojej okolicy wszyscy wędkują na kanale elektrowni z ciepłą wodą, w którym temperatura wody sięga często powyżej +10 stopni Celsjusza i tam obowiązują zasady (dużo i grubo) ponieważ ryby ostro żerują praktycznie przez cały rok. Tyle ode mnie...pozdrawiam Kuba
[b]Pasji nie trzeba t
Ostatnio zmieniany: 01/06/2010 15:38 przez Czapel.

O:Wiosenna zanęta na rzekę i jezioro 01/06/2010 17:28 #153

kaziuuu....co do rzek moje doswiadczenie mowi ze na wiosne napewno tak jak napisal poprzednik malo spozywki bardzo drobno zmielonej. na rzekach rzadzi jedna zasada kto nie smuzy ten odpada:)czyli zaneta ma dawac smuge caly czas.Zeby osiagnac efekt smuzenia proponuje z mojego dosawiadczenia uzyc np.2czesci glinki smurzacej 1 czesc gliny wiazacej ewentualnie dokleic to bentonitem.Ja lowiac na szybkich naprawde rzekach np.Bug gdzie uciag zmusza mnie czasami zalozyc splawik 25gram do plywania uzywam do obciazenia dodatkowo samej gliny,mineralu bodajrze Profesja Gut-mix(cegla mielona)dodatkowo uzyskuje jeszcze lepszy efekt chmurotworczy.
Co do samych zapachow na wiosne dodaje ich naprawde bardzo malo,ze wzgledu na czysta wode i jej dobre natlenie.moim zdaniem proporcjie na wiosne 1do4 wzupelnoscisa ok.plus do tego troche zywego towaru tylko naprawde z glowa i umiarkowaniem.
pamietaj ze to co wrzucimy nigdy juz tego nie wyjmiemy a zawsze monza cos podac kubeczkiem.pozdrawiam :)

O:Wiosenna zanęta na rzekę i jezioro 01/06/2010 18:09 #157


  • Posty:669
  • JOKER
  • ( Admin )
  • Administrator
  • Offline
Kilka innych na wiosnę:
- na rzece znaleźć zwolniony nurt, na wodzie stojącej miejsce z wodą odrobinkę cieplejszą (gdy już wiosna i słońce grzeje - wypłycenie, gdy jeszcze zima - dół)
- zanęta pod hasłem "mało wszystkiego". Wrzucając cokolwiek do zimnej wody warto pomyśleć o tym, jak mało podaje się zanęty na lodzie.
Mieszanka eaczej niegruba i niesłodka. Drobna, smużąca , może być słona. Dobre są dodatki typu glinka smużąca (jak napisał Piotrek), ale też mąka kukurydziana, czy zanęta uklejowa powiedzmy 1:4 z klasyczną.
- smrody nieagresywne, nieowocowe. Raczej zioła lub atraktory "mięsne" typu ochotka, krew, krab
- precyzyjnie podać, najlepiej kubkiem (na rzece też)
- woda czysta, więc żyłki cieńsze niż w letniej i mętnej

Wczesną wiosną, zanim ryby zaczną dobrze żerować, trudno ściągnąć je do naszego łowiska. Niekiedy trzeba ich poszukać i zmienić stanowisko.
[color=#BF0000][b]"B

O:Wiosenna zanęta na rzekę i jezioro 01/06/2010 23:51 #169

Tomasz co do slodkich zanet w zimie to z mego doswiadczenia a wiesz ze go troche mam to smrody takie jak karmel,miod,roznego rodzaju brasemu te slodkie,cynamony,pierniki sa jak najbardziej wskazane!!!to jest tylko moja sugestia.samo namoczenie zanety roznymi rozcieczonymi 2:1dipami daja super efekty. Tluste czastki zanety naprawde wida czasami nawodzie jak wyplywaja:):PP
Czy ma ktos moze jakies doswiadzczenia z Syropem klonowym?
Ps.co do slodkosci polski dzokers tez jest slodki:)pozdrawiam

O:Wiosenna zanęta na rzekę i jezioro 01/07/2010 18:06 #205


  • Posty:427
  • Nie ma z
  • autofocus
  • ( Użytkownik )
  • Klen
  • Offline
Na rzekę na wiosnę? Przede wszystkim jok w glinie. Jeżeli chodzi o spożywkę to dobra zanęta sensasa, najlepiej Gros garnons noir lub fine muture, do tego spora częsć dobrej jakości konopii prażonych 1/1 z gliną. Ile?, trudno powiedzieć. U nas w szczecińskim w kwietniu (a nawet w marcu) na otwarcie sezonu np. na Parnicy robi się wyniki nawet do 19kg!, a kto doda gliny ten łowi drobnicę. Więc twierdzenie że wczesną wiosną chudo i mało to trochę mit. Trzeba pojechać na trening i zobaczyć. Może się okazać, że jest podobnie.
Na jeziorach jest trochę inaczej. Tam rzeczywiście dobre ryby łowi się dopiero jak woda osiągnie wyższą temperaturę. Na jezioro podobna zaneta tyle, że z niewielkim dodatkiem etanga i zgaszona 2/1 (glina/zanęta) mieszanką gliny wiąż, rozprasz. i argilli lub ziemią bełchatowską. Ta druga dodaje się przeważnie w łowiskach bardziej zamulonych. Oczywiście jok w glinie lub w ziemi bełchatowskiej to podstawa. Na pierwsze nęcenie najlepiej podać wpierw joka z ręki a z kubka położyć kilka kul spożywki (5-6)
Pozdrawiam!
autofocus

O:Wiosenna zanęta na rzekę i jezioro 01/08/2010 16:53 #247

  • Jarek
  • ( Gość )
No właśnie, nie chciałem być pierwszy który się wychyli przeciw ogólnie sprawdzonym zasadom, że wiosną i jesienią to nęcimy oszukańczo :laugh: Ja przetestowałem w ubiegłym roku kilkanaście dodatków i innych mikstur i stwierdziłem przy okazji, że nieprawdą jest stwierdzenie, że w tych porach trzeba dawać rybom jałowiznę. Może to być bardzo odosobnione zdanie ale powiem, że lepiej dać mniej zanęty ale treściwej w bardzo małych porcjach niż walić nawet dobrą zanętę w małych ilościach ale zubożoną gliną czy ziemią. Przy okazji też zaobserwowałem na testowych stanowiskach, że niektóre dodatki lepiej się sprawdzają zmieszane z samą gliną niż z zanętą. Ryby nad takimi kulkami krążą w bardzo szybki i nerwowy sposób a nie widząc i nie znajdując tego co pachnie w desperacji walą w haczyk z przynętą jakby chciały w obawie o konkurencje szybko zdobyć pokarm. Nawet wydaje mi się że zatracają wtedy instynkt samozachowawczy. Szkoda, że w kamerze nie mam nagrywania, wtedy można by było w tempie zwolnionym to powtórzyć.
Przy okazji stwierdziłem, ze na łowiskach gdzie łowię rekreacyjnie można ryby przyzwyczaić zanętą i atraktorami poprzez długie kilkumiesięczne podawanie tych samych składników, że efekty można mieć kilkukrotnie lepsze niż pozostali wędkarze okazjonalni.
Ostatnio zmieniany: 01/08/2010 16:59 przez .

O:Wiosenna zanęta na rzekę i jezioro 01/09/2010 11:44 #282


  • Posty:115
  • Jacek
  • ( Użytkownik )
  • Ploc
  • Offline
Wszystkie sugestie które tu podajcie są prawidłowe i wiem z doświadczenia,iż najpierw trening potem wnioski.Każdy akwen w każdym miesiącu zachowuje się inaczej.Są jeziora ,kanały czy rzeki w których wioną czy jesienią trzeba łowić ubogo,a sa i takie np.w\w ,że trzeba sypać sypać bo się nie połowi.Nie ma reguły i zasady, która obowiązuje.Są tylko wypracowane pewne standardy i przyzwyczajenia od których zaczynamy łowienie na nieznanych łowiskach.Czasami jest to zgubne bo moment w którym dojdziemy do odpowiednich wniosków może trwać w nieskończoność.Dlatego warto zanim się pojedzie na nieznane łowisko zasięgnąć języka to powinno nam poważnie skrócić moment w szczelenia się w łowisko.
Następną ciekawą sprawą(szczególnie w porach chłodnych ,a i latem też) jest to iż ryby w każdym akwenie mają swoje "ulubione" miejsca gdzie przebywają częściej. Tam właśnie spotkamy emerytów i rencistów okupujących te miejsca niemal przez cały sezon .Mogą być to np.zimowiska i tam jak trafimy to finezji z zanętą nie będzie.Siadając sto metrów dalej na tym samym łowisku to nie wiem co by się nie kombinowało tej ryby nie będzie.W tym przypadku możemy wyciągnąć błędne wnioski.
Teoretycznie można stwierdzić iż na wiosnę i jesień ubogo, skromnie i ostrożnie z zapachami(do niedawna sam tak myślałem),lecz kilka razy się sparzyłem .Jaka rada na zanętę wiosenno jesienną? Trzeba poznać akwen i jego rybostan .Wtedy będziemy mogli stwierdzić czy z gliną ?,czy bez?,a może ziemia lub same mięsko.Faktycznie teraz i na tym forum możemy porozmawiać o przypadkach zachowań ryb na danym akwenie i danej porze roku ,co w znacznym stopniu ułatwi nam szybsze dostosowanie się do nieznanych akwenów.Sprawa prosta im więcej przypadków typowych lub nie opiszemy to o tyle na wodą jesteśmy mądrzejsi.Zachęcam więc do pisania pamiętając iż uniwersalna zanęta cud nie istnieje :)

O:Wiosenna zanęta na rzekę i jezioro 01/09/2010 14:53 #310

  • Jarek
  • ( Gość )
Jacek napisał:
Wszystkie sugestie które tu podajcie są prawidłowe i wiem z doświadczenia,iż najpierw trening potem wnioski.......Zachęcam więc do pisania pamiętając iż uniwersalna zanęta cud nie istnieje :)

To cała prawda. Jest jeszcze aspekt, czy to łowienie rekreacyjne bez konkurencji, trening czy zawody. Są to sprawy nieporównywalne i nawet trening może być złudny i kompletnie zachwiać naszymi teoriami i praktyką w zetknięciu z presją i konkurencją na zawodach, nie mówiąc o losowaniu.

O:Wiosenna zanęta na rzekę i jezioro 01/12/2010 22:04 #468


  • Posty:13
  • kazio
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Jarek napisał:
Jacek napisał:
Wszystkie sugestie które tu podajcie są prawidłowe i wiem z doświadczenia,iż najpierw trening potem wnioski.......Zachęcam więc do pisania pamiętając iż uniwersalna zanęta cud nie istnieje :)

To cała prawda. Jest jeszcze aspekt, czy to łowienie rekreacyjne bez konkurencji, trening czy zawody. Są to sprawy nieporównywalne i nawet trening może być złudny i kompletnie zachwiać naszymi teoriami i praktyką w zetknięciu z presją i konkurencją na zawodach, nie mówiąc o losowaniu.


Będę łowił głównie rekreacyjnie.
Dziękuje za wszelkie porady. Jednakże mam jeszcze nurtujące mnie pytanie.
Skład zanęty - czy ma być bardziej puszysta a może bardziej sklejona??
Jeśli sklejona to jak mocno. Ile potrzeba dawać składników klejących na np. 1-2kg zanęty??

Jeszcze raz dziękuje za odpowiedzi
Kazik
  • Strona:
  • 1
  • 2
Moderatorzy: Dorian, Astor, JOKER
Wygenerowano w 0.43 sekundy