autofocus
proponuję spławik z długą, cienką antenką - najlepsze będą takie z dodatkowym wtykanym węglowym kilem (?, nie wiem czy to odpowiednie słowo) zakończonym np. plastikową antenką.
Zostawiasz jakiś 1-2cm antenki, pociągnięcie w dół zatopi spławik, podniesienie śruciny sygnalizacyjnej podniesie spławik do góry. Spławik nie musi się wyłożyć jak to zaznaczyłeś, w nocy przy świetliku wyraźnie zobaczysz jego ruch do góry (Po to ta jego długa antenka) bądź zatopienie.
Na takie odległości nie będzie potrzebny spławik typu slider, zresztą ja nawet na dalekie odległości przy odległościówce przelotowej stosuję te same wagglery co przy łączniu na stałe - ważne aby miały dużą ilość krążków nakręcanych na czubku swojego korpusu. Testowałem kilka sliderów różnych firm i ciężko się nimi zarzuca, a jak ciężko to i niecelnie.
Do tego łącznik stonfo do przelota, 2 stopery z grubszej (od głównej) żyłki i jazda! ;-)