Mieszkam w pobliżu miejscowości o które pytasz. Przed powodzią łowiłem tyczką o podobnym stanie wody jak teraz a nawet większej. Wczoraj byłem na główkach i już spokojnie można łowić, ale głębokość na stronie zapływowej jest w okolicach topu 5 el. czyli 6 m. Mowa o główkach, bo w nurcie nie mam pojęcia jak jest głęboko. Śmiało możesz wybrać się na weekend, ale problemem będzie raczej nie wysokość wody, ale komary z którymi musisz się zmierzyć. Bezwzględnie potrzebne są gumowce, bo w niektórych miejscach wejście na ostrogi jest jeszcze nieco błotniste. Koledzy już tydzień temu łowili na spławiki ( bat )blisko brzegu i łowili płocie krąpie i leszcze. G.G.