Moje doświadczenia są nader skromne, ale może pomogę komuś, kto zupełnie nie wie jak się za to zabrać.
autofocus napisał:
1.jakie spławiki do tej metody
To zależy. Przy rozłożonym obciążeniu generalnie wydłużone, nawet z przedłużoną anteną. Tak, żeby było widać na spławiku jak kolejne elementy obciążenia docierają na swoje miejsce. Czasem jednak łowimy z zupełnie luźno opadającym robakiem lub jednym pyłkiem na dole, a resztą obciążenia skupioną wysoko pod spławikiem. Wtedy, w mojej ocenie, kształt jest mniej istotny. Wystarczy żeby było widać, że ten jeden pyłek doleci (lub nie, w razie brania). Unikam kili (kilow?) metalowych. Sygnalizator ma pokazywać, że ołów jeszcze nie ustawił go w pionie, a nie ustawiać się samoczynnie. Jak coś "hapnie" zaraz pod powierzchnią to spławik ma leżeć na wodzie.
autofocus napisał:
2jak ustawić obciążenie
Szeroki temat...
-rozłożone równomiernie z równymi ciężarkami
-rozłożone z masą ciężarków malejącą w stronę haka
-jw z odległościami między ciężarkami rosnącymi w stronę haka
-z jednym pyłkiem przy przyponie i resztą skupioną wysoko
-bez niczego; natura
autofocus napisał:
3 długość przyponu
Jak wszędzie doświadczalnie.
Duża ryba - długi, mała - krótki.
Energiczne brania - raczej krótszy, niemrare brania - dłuższy.
Problemy z zacięciem, ryba zdąża wypluć - eksperyment, bo może pomóc zarówno skrócenie jak wydłużenie. Wydłużenie sprawi, że może zassać pewniej, skrócenie poprawi sygnalizację
Mała przynęta - krótszy, duża - dłuższy.
itd...
autofocus napisał:
4.jakę zanęty stosować oraz jakich dodatków
Lekką, długo unoszącą się w wodzie, smużącą. Modelowo Sensas Surface, lub mieszanki z powyższą. Dość lekką zanętą jest też np SS Etang, który może być dodatkiem do takiego łowienia. Inne to np Sensas Friture, MVE Exel. Z mniej markowych wszystkie uklejowe.
Dodatki powierzchniowe to mąka kukurydziana, mleko w proszku, nasiona oleiste zmielone z łupinami, wyprażona drobna bułka tarta jako wypełniacz. Unikać składników klejących i ciężkich.
autofocus napisał:
5.zauważyłem ze nie którzy wędkują z opadu na całej głębokościowi zbiornika a niektórzy maja na przykład połowę głębokości. Wiem ze może być to spowodowane żerowaniem tych ryb.a może na pierwszym przypadku polują na coś wiekowego a w drugim tylko drobnice. ( nie mam pojęcia)
"Wiem ze może być to spowodowane żerowaniem tych ryb" - i to jest prawidłowa odp.
Co tu dużo gadać. Ryb trzeba poszukać. Generalnie pod wierzchem będzie więcej drobnicy, a niżej, przy dnie grubsze okazy, ale mogą być jak zwykle wyjątki.
autofocus napisał:
6, oraz ewentualne jakieś porody do tej metody.
Na początek zasada nęcenia -
mało a często. Małe kulki, a raczej porcje, słabo ściśniętej zanęty. Gdy płytko a łowienie typowo powierzchniowe to czasem zanęta wręcz przemoczona na papkę, rzadziej półsucha. Czasem w trudnej wodzie, sprawdzała mi się chmura z rozpraszającej gliny z odrobiną zanęty "dla smaku i zapachu".
Warto czasem rzucić luźnymi przynętami. Na tyczkę można niekiedy wlać kubek zanętowej zupy.
autofocus napisał:
7. CZY SA RÓŻNICE Z ZESTAWIE NA BATA I TYCZKĘ DO OPADU
Hmmm. Przy połowie batem, zwłaszcza długim upierdliwe i czasochłonne będzie ciągłe przerzucanie zestawu. Wyjątkiem jest łowienie z prowokacją, ale to już nie jest pełny opad, a raczej podszarpywanie specjalnie skonstruowanego zestawu z długą anteną, który wyjdzie z wody kilka cm i opadnie. Krótki bacik, uklejówka już lepiej się komponuje z koniecznością przerzucania. Zasady konstrukcji zestawów uklejowych to inna sprawa. O uklejach tu nie piszemy.
Uff.
Prosze bardziej biegłych o sprostowanie i uzupełnienie. Nie musi być ao 1-7. Można posztucznie.