Przemol7 odpowiem na pytania1-3. Dużo i długo łowię batem. Opisywane przez Ciebie jezioro jest niczym szczególnym, może z wyjątkiem głębokości. Jeśli chodzi o mnie zastosowałbym w ciemno spławiki wyłącznie o małej gramaturze, maksymalnie do 0.8 grama. Pokusiłbym się nawet o spławik o wyporności 0,4 grama i na nim budował swój zestaw! Problemem w cale nie jest ani głębokość łowiska, ani rozłożenie śrucin. Łowić należy zawsze jak najdelikatniej. Tak mizerne, ale skupione przy przyponie o długości 10- góra 15 cm obciążenie w zupełności wystarczy, aby w odpowiednim czasie przynęta znalazła się w zamierzonej głębokości. Cięższe spławiki są dużo wygodniejsze w łowieniu i zarzucaniu dlatego prostsze przy wyborze i wielu wędkarzy wybiera je przy większych głębokościach. Ale na jeziorze są po prostu mniej czułe. Często łowiąc na Odrze w klatkach przy dnie batem, łowię na delikatne spławiki z kolca! niż wymagałby tego uciąg. Fantastyczne łowienie! Kto nie wierzy niech spróbuje. Jeśli zrobisz wszystko tak jak należy, a więc:
1. odpowiedni grunt
2. żyłka główna max 12, przypon 0,8
3. lekki i odpowiedni na jezioro spławik
4. przypon bardzo krótki ( 10 – 15 cm ) chyba, że zajdzie inna potrzeba
5. obciążenie skupione wyłącznie przy pętelkach
6. pętelki bardzo krótkie, takie aby razem miały nie więcej jak 1 cm
na efekty nie przyjdzie Ci długo czekać. Sam zauważysz, że przy małej gramaturze zauważysz branie z opadu. Lekki spławik dziwnie się zachowuje przy braniu gdy obciążenie chce dotrzeć do dna przy dużych głębokościach, co nie byłoby możliwe, a na pewno trudniejsze do zauważenia przy większych gramaturach. A więc „lekko” niż wskazywałaby na to głębokość. Pozdrawiam Grzegorz Grabowski