Po co wprowadzać kogokolwiek w błąd cenami katalogowymi? Przecież wszyscy wiemy, że niemal zawsze kupuje się wędki taniej. Podamy ceny z katalogu, ktoś porówna do tego za ile kupił swój kij (okazyjnie) i mu wyjdzie, że Maver niemiłosiernie podrożał.
Ze swojej strony dziękuje Wojtkowi za poświęcenie czasu na machanie tyczkami i napisanie artykułu. Wiemy teraz czego się spodziewać na nowy sezon. Kawał dobrej roboty.
Podoba mi się zauważalny trend by robić uniwersalne wędki: sztywne, ale i mocne, do dłubania i do "żeglowania".