Witam
Moim zdaniem warto dokonując wyboru kołowrotka zwracać uwagę na 4 główne parametry:
- przełożenie,
- układanie żyłki/plecionki,
- hamulec,
- wagę.
Co do przełożenia to podczas podejmowanie decyzji musimy mieć na uwadze nie tylko odległość na jakiej zamierzamy łowić – szybkość z jaką będziemy mogli zwinąć zestaw z dużej odległości i ponowić rzut ale także to co będzie na końcu zestawu . Całkiem innym obciążeniom poddawany jest mechanizm kiedy z odległości np. 50m ściągamy 6 gramowy waggler, a innym gdy na końcu znajduje się 40 g koszyczek zanętowy. I tu potwierdzam słowa erdeef’a jeśli kołowrotek do „klasycznego” feedera to raczej przełożenie 5.0-5.2 do matcha przydało by się 6.0 i wyżej. Choć - ale zastrzegam, że to moje zdanie - mechanizm kołowrotka z przełożeniem w okolicach 7.0 przy ciężkich, kilkunasto gramowych spławikach także nie ma lekko.
Układanie żyłki na szpuli to absolutna podstawa. Bez tego można zapomnieć o prawidłowym wypełnieniu szpuli co znacząco przekłada się na odległość rzutu. Nie wspomnę o plątaniu, brodach czy dostawaniu się żyłki pod szpule, nakrętkę hamulca – to na prawdę zmniejsza komfort wędkowania.
Wybór hamulca podobno jest rzeczą indywidualna. Przedni podobno dokładniejszy (drobny gwint na osi pozwala lepiej wyregulować siłę docisku podkładek) poza tym jako, że sama „cześć cierna” znajduje się w szpuli (poza korpusem) mechanizm nie jest tak skomplikowany – a zgodnie z powiedzeniem „wszystko co się może zepsuć – zepsuje się” w środku kołowrotka jest mniej rzeczy do psucia. Również w przypadku złej pracy hamulca jest łatwiej – wymieniamy szpule i kłopot z głowy. Niestety przednio hamulcowe dobrej klasy maszynki są w cenie… Kołowrotki z tylnym hamulcem nie ustępują bardzo tym przednio hamulcowym, a mogą mieć jeszcze fajne „gadżety” w postaci hamulca walki czy wolnego biegu szpuli.
Wagę i rozmiar najlepiej dopasować do wędki – w metodach gdzie zestaw nie jest odkładany na podpórki, a częstotliwość wykonywania rzutów znaczna waga ma decydujące znaczenie na komfort łowienia. Należy pamiętać, że najlżejszy nie znaczy zawsze najlepszy. Równie ważne jest także wyważenie całego zestawu czy tzw poręczność.
Pozdrawiam