Tu jest o odległościówcei o żyłkach też
www.matchfishing.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=80:metoda-odlegociowa&catid=37:metody-i-technika&Itemid=56
ja osobiście używałem kilku żyłek. Najważniejsze to to, że ma tonąć. Toną tylko ciemne żyłki (czarne i czerwona np
Maver River Stone. Tej ostatniej używałem w ubiegłym właśnie sezonie, była ok. Tonęła, dosyć trwała, choć niezbyt miękka.
Miałem też:
Trabucco Diamond - super, tonęła i była trwała
Water Queen - już dawno jej nie widziałem - bardzo dobra, tonęła, dość miękka, trwała i dużo jej było, chyba 175m
MVDE - w miarę ok, choć nie tonęła dobrze (ale tonęła)
Tubertini (Gorilla?) - tonęła, ale szybko się zużyła
i jeszcze pare innych, których nie pamiętam.
Z tonięciem można troche pomóc płynem do naczyń, albo płynem sinking line - mavera, jednak żyłka ma swoje predyspozycje i płynem tylko je poprawiamy. Płyn zmniejsza napięcie powierzchniowe i dlatego żyłka tonie.