W internecie nie znalazłem tego urządzenia wystawionego na sprzedaż. Ogólnie pomysł jest niezły, tylko nie ma odniesienia finansowego, więc trudno powiedzieć, czy warto. Co do funkcji, to najważniejszą z nich zdaje się być liczenie ryb. Trochę pechowo dla tego urządzenia od kilku sezonów nie ma żadnego znaczenia ile ryb złowiłeś, tylko ile razem ważą. To byłoby dopiero coś, gdyby każdy zawodnik miał taki licznik wagowy, a dane bezprzewodowo spływałyby do sędziego i na ogólnodostępny wyświetlacz (za dużo filmów s-f się naoglądałem :blink: ). Gorzej, gdy wrzucasz rybę do siatki i wyświetla się zsumowana waga twoich ryb, a potem nie zgadza się to z wagą sędziowską i przegrywasz o 10 gram :ohmy: . Ale do rzeczy. Póki co Timer fish funkcjonuje na zasadzie mechanicznej, więc musimy nacisnąć ręką lub nogą, żeby urządzenie zaliczyło nam rybę, ale w przyszłości ma posiadać kurtynę na siatkę do automatycznego zliczania ryb. Poza tym Timer Fish informuje zawodnika:
- Ile czasu upłynęło od startu
- Ile czasu zostało do końca
- Ile mamy złowionych ryb i w jakim czasie od poprzedniej
- Ile czasu minęło od ostatniej złowionej ryby
- Informuje nas sygnałem dźwiękowym na 60min przed końcem następnie 30min / 15min / 5min / 1min i koniec.
- Zegarek
- Ryby złowione są zapisywane do pamięci urządzenia wraz z czasem pośrednim między rybami i czasem w którym zostały złowione
Jest tu więc sporo informacji pod warunkiem, że będziemy mieli czas na duszenie guzika zwłaszcza przy łowieniu szybkościowym. Ta kurtyna dałaby duży luksus.
Ogólnie rzecz biorąc urządzenie to może być bardzo przydatne, ale tylko w rękach kogoś, kto będzie wiedział jak to wykorzystać będzie cennym narzędziem. Nic nie pomoże zawodnikowi, który nie będzie wiedział dlaczego łowi więcej czy mniej ryb lub czy łowi właściwe ryby, bo nie zawsze ilość daje satysfakcjonujący wynik. Innymi słowy Timer fish nie poinformuje nas w trakcie zawodów, czy obraliśmy właściwą taktykę dopóki nie znamy wagi ryb swoich i sąsiadów z sektora, ale na pewno pomoże zanalizować wynik, co przyda się po treningach, zwłaszcza tych oficjalnych oraz po zawodach, tyle, że to już trochę po ptakach (kolejne zawody w tym miejscu mogą wymagać zupełnie innej taktyki). Tak, czy siak wiedzy nigdy dosyć, więc kogo będzie stać na to urządzenie i będzie wiedział jak skorzystać z informacji w nim zawartych może zyskać kilka dodatkowych punktów, ale wygra i tak ten, który będzie miał szczęście w losowaniu ;) .