Posiadam kosz Milo Redheard 2010 o który pytasz. W zasadzie wygląd już sam mówi za siebie. Siedzę na nim jak na królewskim tronie, a wyposażenie jego jest niezmiernie praktyczne. Wszystko pod ręką, regulacja podług potrzeb użytkownika, jakość materiałów więcej niż zadowalająca.
Dodatkowy atut to jego niska waga, stabilność. Jest także piękny. Cena również atrakcyjna jak na tej klasy kosz.
Biorąc pod uwagę ceny Rive, ten kosz cenowo bije je na głowę ( 2880 zł ). Oczywiście uczciwie muszę przyznać, że nie siedziałem na innych firmowych koszach, więc nie mam miarodajnego porównania, a moja ocena kosza milo może więc być tylko subiektywna . Nie wiem też dlaczego inne kosze w tej klasie są tak drogie i czy to kwestia lepszych materiałów, marketingu czy firmy. Nie znam się na tym. Może inni koledzy to wyjaśnią. Niemniej już teraz w ciemno mogę przyznać, że gdybym miał mnóstwo pieniędzy, to i tak nie kupiłbym drogiego Rive, czy Colmica One lub Kubang, bo nie widzę w nich czegoś, czego nie miałby znacznie tańszy i kompletny milo. Pozdrawiam G.G.