Nie chodzi o różnicę w grubości a w rozciągliwości. Latex (kremowy, miękki) jest bardziej elastyczny niż kolorowe, sylikonowe gumy. Stąd poprawka, że używając kolorowej gumy 0,9 należy zastosować minimalnie grubszy latex 1,0, żeby mieć gumę o zbliżonej mocy zacięcia i sprężystości.
Poza tym z gumami jest ta sama sytuacja co z żyłkami. Nie trzymają średnicy. Latex sensasa jest grubszy niż mavera (kong). 1,0 sensasa to ok 1,2 mavera. Przynajmniej tak było 3 lata temu gdy przerzuciłem się z jednych na drugie.
Na rzece 1,0 1,2 zarówno latex jak i kolorowe gumy klasyczne powinny podołać w większości sytuacji, pod warunkiem, że nurt nie jest bardzo silny. Ja w tamtym roku wylosowałem na Bugu miejsce, że żagiel 35 gram nadawał się tylko do pływania. Zaciąłem leszcza kilówke na latexie 1,2. Ryba wyjęła mi całą gumę i w pewnym momencie poczułem że holuję ją na sztywno. Na szczęście się udało. Teraz więcej wędkuje w takich sytuacjach wentylami.