Wiarygodny test to taki kiedy łowimy BEZ testowanego elementu, w pewnym momencie wprowadzamy zmianę (np podajemy kule z dodatkiem) i weryfikujemy skuteczność posunięcia lub jej brak. Test typu "Wrzuciłem sweet magic z zanęta Nysztala i mi się nie sprawdził" może świadczyć o braku skuteczności sweet magic w danych warunkach, ale równie dobrze może oznaczać, że schrzaniliśmy coś innego! np klejenie, robactwo, zestaw, wybór miejsca i miliony innych rzeczy. Sprawdzanie dodatków powinno być w środowisku zanęty możliwie jałowej, przy założeniu, że kule wstępne podajemy BEZ preparatu. W skrajnych sytuacjach można sprawdzać dodatki nawet bez zanęty spożywczej.
Podobnie test typu: "dodaje sweet magic do wody do namaczania zanęty" to również ŻADEN test. Skoro nie wiemy czy ryby by się pojawiły bez tego dodatku to nie można mówić o jego znaczącej roli.
Testujcie z głową! Niebawem postaram się przygotować artykuł na ten temat. To jest zapis 3 dni testów i zawodów. Bardzo wiele się wtedy nauczyłem, pomimo tego że na zawodach poszło przeciętnie.