Również mam do czynienia z takimi łowiskami, że nalezy jak najbardziej unikać smużenia by nie wabić drobnicy. W przypadku twardego dna sprawa jest dość prosta. Należy użyć gliny rzecznej. Piszę o glinie z mojej oferty, która jest ciężka ale niezbyt "tłusta" także nadaje się nie tylko na rzeki ale także jako wiążaca glina na wody stojące. Genralnie pomijając nazwę handlową musi to być ciężka, klejąca glina, lecz jednocześnie powinna łatwo rozcierać się w dłoniach.
Proporcja gliny do zanety zależy od stopnia żerowania ryb (chęci objadania się zanętą) no i od rodzaju tej zanety. Zakładam, ze to bedzie dość treściwa spożywka (ze wzgledu na większe ryby) także należy uważać z jej ilością.
Pozdrawiam
Kacper Górecki