Witam kolegów wyczynowców. Przeszukując forum znalazłam wiele tematów o zanętach i glinach w wędkarstwie wyczynowym. Bardzo zainteresował mnie temat dotyczący właściwego frakcjonowania zanęt tak aby mieszanka optymalnie "pracowała" przez 3h. Każda z frakcji musi być sporządzona w sposób przemyślany tak aby spełniać inną rolę. W tym celu większość zawodników używa tzw. wtórnej modyfikacji konsystencji aby otrzymać 2 lub 3 różne. Mam tu na myśli takie zabiegi jak doklejanie frakcji klejami, większe domoczenie, mocniejsze ściśnięcie kul, uformowanie kul wcześniej. Jednak to są zabiegi kierujące MIESZANKĘ na konkretne działanie. Mieszankę, czyli połączenie różnych glin ze sobą, stanowiących bazę wyjściową. Później jest tylko modyfikacja ich właściwości wymienionymi wcześniej sposobami. Powstaje zatem pytanie czy podobnych efektów nie da się osiągnąć ale poprzez dobór różnych glin lub ziem do poszczególnych frakcji. Przykładowo fakcję najcięższą pracującą najwolniej i najdłużej wykonać w większości z gliny wiążącej lub rzecznej. Trakcję średnią z mieszanki glin wiążącej i rozpraszającej, a frakcję najlżejszą wykonać z wykorzystaniem ziemi (np. bełchatowskiej). Zapraszam kolegów do dyskusji.