Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Mieszanie Glin i Ziem

Mieszanie Glin i Ziem 12/29/2009 15:47 #30


  • Posty:10
  • Micro
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Witam,

gdzieś wyczytałem, że mieszane były różne rodzaje glin naraz. Czy nie tracą one swoich właściwości? Czy zmieszanie cieżkiej gliny z gliną jakąś rozpraszającą lub smużacą nie zmieni właściwości obydwu tych glin? Nie powstanie trzecia która będzie miała zupełnie inne zastosowanie niż nam się wydaje? Jeżeli zmieszamy cukier z solą to będzie jakiś tam nowy smak a nie i słony i słodki wyczuwany osobno?
Jak to jest z tym mieszaniem?

O:Mieszanie Glin i Ziem 01/05/2010 12:22 #96


  • Posty:2
  • Gniady
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
ja mieszam gliny róznego rodzaju ale w zależności od wody czy jest to woda bierząca czy stojąca , wiele się pisało o glinach że jedne są wiązące drugie są rozpraszające a jeszcze inne są smużace więc nie możesz zastosować tylko gliny np. smużacej bo nie spełniła by ci ona podstawowych zalet gliny czyli dociązenie, wiązanie lub rozproszania zanęty. Glina zarówno jak ziemia jest nośnikiem jokersa więc na niektórych wodach trzeba glinę pomieszać z ziemią . Trzeba testować i analizować wszystkie składniki a nie tylko podsumowywać dodatki po osiąganych połowach. Pozdrawiam

O:Mieszanie Glin i Ziem 01/06/2010 20:32 #162


  • Posty:177
  • Górek
  • ( Użytkownik )
  • Ploc
  • Offline
witam

Mieszanie glin i ziem to baaardzo szeroki temat. Ogólnym celem mieszania jest takie dobranie właściwości poszczególnych glin by uzyskać na dnie oczekiwany efekt. Czyli np jaki? Wyjaśnie na przykładach znanych mi łowisk. Rzeka Elbląg to łwoisko na którym w czasie sezonu najwięcej startuję. Dobranie odpowiednich glin i ich proporcji z zanętą jest kluczem do sukcesu. Z moich doświadczeń wynika iż na tej wodzie trzeba zrobić tak by to co się wrzuca było ciężkie, jednakże po opadnięciu na dno szybko się rozpadało i tworzyło dywan, wyjątkiem są kule z jokersem, które podaję niezależnie od uciągu bardzo sklejone. Dlaczego tak moim zdaniem trzeba? Dywan dlatego iż ryb jest dużo i należy zapewnić im odpowiednie pole żerowania zawierające odpowiednią ilość pokarmu spożywczego (w zależności od pory roku). Wspominany dywan nie może zawierać frakcji pracujących gdyż na tym konkretnym łowisku ściąga to populację drobnego krąpia. Jednocześnie dywan musi składać się z ciężkich frakcji, gdyż utworzony np z samej ziemi torfowej szybko zostałby wypłukany zarówno przez żerujące ryby jak i płynącą wodę. Jakie glin do tego celu stosuję? w zależności od uciągu mieszam gliny wiążące, argilę, glinę rzeczną i ziemię de somme. Glina rzeczna nadaje mieszance odpowiedni ciężar, gliny wiążące są zazwyczaj wypełniaczem, ziemia de somme i argila wpływają na szybkie dywanowanie całej mieszanki. W zależności od pory roku mieszam glinową mieszankę z odpowiednią ilością zanęty. Nie tylko rodzaje glin ale także dobranie ich odpowiedniej wilgotności decyduje o ich pracy, w przypadku omawianego łowiska mieszanka musi być raczej wilgotna i dość tęga. Zawsze należy uwzględniać w mieszane właściwości zanęty. Zanęta tęga, słabo pracująca, bogata w silnie klejące frakcje będzie opóźniała rozmywanie kul, natomiast typowa płociówka będzie to stymulowała. Teraz wrócę do aspektu silnie sklejonych kul, w których podaję jokersa. By wyselekcjonować większe ryby w tej rzece nie można sobie pozwolić na to by jokers uwalniany z kul przemieszczał się po dnie gdyż natychmiast w łowisko ściągniemy drobnicę i mamy po łowieniu... Ciężkie, silnie sklejone kule z jokiem umożliwiają jego wybieranie przez ryby żerujące na powstałym dywanie zanętowym a nie ściągają drobnych rybek. Wówczas do podania jokersa używam ciężkiej gliny rzecznej, dodatkowo w zależności od uciągu doklejam bentonitem tak by kule, bardzo powoli się rozmywały przez 3 godziny. Innym przykładem będzie jakieś trudne jezioro z niedużą płotką. Płotka uwielbia żerować w pracujących kulach, natomiast rzadko dobrze reaguje na niepracujący dywan. Wówczas tworzę dywan z czarnej torfowej ziemi pomieszanej z glinami ją uatrakcyjniającymi (np. ziemia de somme, glinka rozpraszająca smużąca)lub z gliny wiążącej lekkiej w przypadku głębszych jezior czy kanałów. Na niewielkiej powierzchni dywan kładę pracujące kule i systematycznie donęcam tak by na dnie ciągle coś się działo. W przypadku łowisk na których donęcanie psuje łowienie należy tak podoklejać poszczególne porcje zanety by stopniowo się rozkładały i przy dnie ciągle unosiły się cząstki zanęty. Wówczas do zanęty dodaję glinkę rozpraszającą lub ziemię de somme (od tego sezonu dostępną rónież w mojej ofercie)które poprawjają pracę zanęty a jednocześnie powodują wznoszenie się obłoku, który dodatkowo pobudza płotkę. Całość zazwyczaj przyciemniam ziemią na czarno lub gliną wiążącą lekką na kolor brunatny. Ogólnie temat jest jak rzeka, a jego zrozumienie pozwala we współczesnym wędkarstwie wyjść ponad przeciętność w osiąganych wynikach. Zdecydowanie bardziej należy eksperymentować w dobieranych glinach, ich proporcjach i właściwościach a mniej w szukaniu cudownych składników do zanęt. Polecam każdemu eksperymenty ze słoiczkiem napełnionym wodą. Obserwujmy jak zachwują się poszczególne mieszanki i wyciągajmy wnioski. Starajmy się zainteresować ryby nie super składem zanęty bo takiego nie ma, a odpowiednim jej podaniem,sposobem zaprezentowania robactwa zanętowego, jego uwalniania i doboru. Obserwujmy podczas treningu czy ryby lepiej reagują na taka czy inną konsystencję zanęty i gliny, czy pobierają pokarm spożywczy czy też same robactwo a jak tak to jakie. Szukajmy odpowiedniego sposobu zaprezentowania zanęty (czy ma dywanować i leżeć jak placek na dnie, czy ma intensywnie pracować, czy ma smużyć czy nie itd.). W moim przypadku myślenie o zanęcie kończy sie bardzo szybko, jak jest dużo średniej ryby i pobiera spożywkę daję zanęte Nysztal Leszcz, natomiast na kanałowe płocie i nieduże leszczyki Gross gardons i tu się kończy myślenie o zanęcie. Potem dużo bardziej skupiam się na proporcji spożywki i gliny, rodzaju gliny, konsystencji mieszanki i sposobu podania i doboru robactwa. Nie piszę o technice łowienia i doborze zestawu gdyż to nie ten temat mimo, iż jest to równie istotne. Z chęcią odpowiem w tym temacie na konkretne pytania dotyczące mieszania i łaczenia właściwości róąnych glin i ziemi.

Pozdrawiam
Kacper Górecki, Górek
Ostatnio zmieniany: 01/06/2010 20:34 przez Górek.

O:Mieszanie Glin i Ziem 01/06/2010 21:26 #165


  • Posty:124
  • ŁYSY
  • ( Użytkownik )
  • Ploc
  • Offline
Dzięki Górek, jesteś naprawdę specem!! Wszystko jasno i wyraźnie, i zawsze przyjemnie się czyta. Pozdrawiam. (Mam nadzieję, że nikt nie uzna tego za nabijanie postów B) )

O:Mieszanie Glin i Ziem 01/08/2010 22:49 #265

  • Jarek
  • ( Gość )
Górek napisał:

Ciężkie, silnie sklejone kule z jokiem umożliwiają jego wybieranie przez ryby żerujące na powstałym dywanie zanętowym a nie ściągają drobnych rybek. Wówczas do podania jokersa używam ciężkiej gliny rzecznej, dodatkowo w zależności od uciągu doklejam bentonitem tak by kule, bardzo powoli się rozmywały przez 3 godziny. Innym przykładem będzie jakieś trudne jezioro z niedużą płotką. Płotka uwielbia żerować w pracujących kulach, natomiast rzadko dobrze reaguje na niepracujący dywan.

Coś nowego, na bajoro bym tak nie dawał, a jednak.... :dry:

O:Mieszanie Glin i Ziem 01/09/2010 00:12 #268


  • Posty:177
  • Górek
  • ( Użytkownik )
  • Ploc
  • Offline
pisząc o glinie rzecznej do podania joka miałem na myśli rzekę Elbląg :) na bajora używam lżejszych produktów, ale również często mocno sklejonych.

O:Mieszanie Glin i Ziem 01/15/2010 19:06 #630


  • Posty:194
  • Przemol7
  • ( Użytkownik )
  • Ploc
  • Offline
Muszę tutaj zadać pytanie dotyczące konkretnie glin i kleju Górka. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że mieszanie odpowiednich glin i ziem jest uzależnione od pożądanego efektu końcowego, ale chciałbym posiadać jakąś bazę wyjściową wiedzy, która pozwoliłaby mi na dalsze kombinacje.
Moja wizja, to glina rzeczna, wymieszana z gliną Argile (w celach smużących) i bentonitem bez zanęty, a wszystko ma służyć jako nośnik do martwej pinki, czerwonych robali, kukurydzy, konopii itp. Chodzi mi o podanie takich przybliżonych procentowych proporcji, żeby jedna kula pracowała powiedzmy około 1,5 godziny na uciągu 30g.
Przemo 1969 Pozna

O:Mieszanie Glin i Ziem 01/15/2010 19:54 #635


  • Posty:83
  • okr
  • B_R_U_N_O
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Górek.
A może napisałbyś mały artykulik, umieszczając w nim kilka "Przepisów" na mieszanki glin, czy ziem, podając właściwości i zastosowanie takiego produktu końcowego. Bo opis ziem zamieszczony przez Doriana jest super, ale nie każdy wie, zwłaszcza początkujący, co zrobić, by zrealizować słowa, że... " tworzy intensywną smugę w zależności od przygotowania"...
Myślę, że oszczędziłoby to wielu czasu i funduszy na próby, a raczej "błędy".

O:Mieszanie Glin i Ziem 01/15/2010 21:19 #640


  • Posty:669
  • JOKER
  • ( Admin )
  • Administrator
  • Offline
Odpowiem za górka, bo chłop ma masę roboty.
Górek obiecał nam obszerny artykuł, lub nawet ich serię o glinach i ziemiach. Jednak jednocześnie ma na głowie obronę pracy na uczelni. Na pewno napisze coś dla matchfishing.pl, jednak puki co musimy się uzbroić w cierpliwość.
[color=#BF0000][b]"B
Ostatnio zmieniany: 01/16/2010 11:10 przez JOKER.

O:Mieszanie Glin i Ziem 01/15/2010 21:31 #641


  • Posty:124
  • ŁYSY
  • ( Użytkownik )
  • Ploc
  • Offline
Witam. Ja ze swojej strony również czekam na obszerny artykuł Górka. Mam nadzieję, że rozwieje moje wątpliwości, których z racji czasu, czyli pracy zawodowej, pieniążków, itp. nie jestem w stanie w szybkim czasie rozwiązać. Dla niecierpliwych - zima zapowiada się długa, więc przed sesją wiosenna, jest szansa, że Górek coś skrobnie. Pozdrawiam.
  • Strona:
  • 1
  • 2
Moderatorzy: Dorian, Astor, JOKER
Wygenerowano w 1.06 sekundy