bladawiec napisał:
Witam nie mogłem znaleźć żadnego wątku powitalnego wiec się witam przy okazji odpowiedzi na ten post.
Powitalnia znajduje się w "Hyde Park" ;) .
A w temacie, to jeszcze nie tak dawno do Warty w Poznaniu leciały ścieki kolektorami bezpośrednio z miasta (przepraszam, po mechanicznym oczyszczeniu :laugh: ). W tej brunatnej, śmierdzącej brejo-mazi, praktycznie bez tlenu przebywało najwięcej ryb, a na brzegu tłum amatorów "świeżego" mięska i muszę przyznać, że ich wyniki były całkiem niezłe, najwięcej było dużych leszczy. Dlatego jestem przekonany, że ryby nie mają żadnych problemów z gliną, czy zanętą, zwłaszcza na rzece. Co najwyżej na wodzie stojącej można przesadzić z pyrami, makaronem, czy innymi oszczędnymi zanętami własnej produkcji, o ile nie występuje tam spora ilość ryb i ptaków, które też wyjadają zanętę. W takim przypadku może wystąpić jakieś miejscowe zakwaszenie samej wody, która sobie poradzi z tym problemem, tak jak radziła sobie przez lata z pestycydami spływającymi z pól.