Co prawda nie mam doświadczenia o jakim mówi regy20, ale wydaje mi się, że raczej nikt nie prowadzi jakichś statystyk. Jeśli dobrze rozumiem temat, to przynajmniej dla mnie fazy holu, które mogą wpłynąć na niewyjęcie ryby to tuż po zacięciu i powiedzmy, że przy odłączeniu topa.
Wydaje mi się, że jeśli podczas holu coś może się nie udać, to właśnie w tych momentach, tuż po zacięciu gdy dopiero zaczynamy wycofywać kij oraz właściwie tuż przed pochwyceniem ryby do podbieraka. Przynajmniej ja w tych 2 przypadkach miałem najwięcej niepowodzeń.
Odrzucam przypadki gdy o niepowodzeniu w holowaniu decyduje ukształtowanie dna (korzeń, inne zaczepy) czy przy braniu ryb na klatę (w końcu też faza holu - końcowa).
regy20, czy o to Ci chodziło ? :)