Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Spinanie się dużych ryb na uciągch

Spinanie się dużych ryb na uciągch 07/04/2010 10:15 #3970


  • Posty:24
  • fiks
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Mam ostatnio problem ze spinaniem się dużych ryb na uciągach. Początkowo były to zbyt małe haki, teraz daje 12,10,8. Amortyzator dość napięty i dość mocny. Może pokombinować z jego naciągnięciem. Kolejna sprawa czy od razy tyczkę do tyłu czy trochę potrzymać w kij i dopiero do tyłu. Sam już nie wiem

O:Spinanie się dużych ryb na uciągch 07/04/2010 15:27 #3971


  • Posty:194
  • Przemol7
  • ( Użytkownik )
  • Ploc
  • Offline
Może zacznę od ostatniego pytania, odnośnie "ważenia" dużej ryby. Była już na tym forum poruszana kwestia momentu cofania tyczki po zacięciu dużej ryby i warto sobie tą dyskusję przypomnieć.
Osobiście już przerabiałem kwestię wielkości haczyka i spinania się dużych ryb i wniosek wysunął mi się właściwie tylko jeden. To zależy. Niestety na logikę wydawałoby się, że większy haczyk, to pewniejsze zacięcie i hol dużej ryby. Niestety praktyka pokazuje, że wielkość haczyka powinna być (zgodnie z podstawową zasadą wędkarstwa) dobrana przede wszystkim do przynęty. Banał, ale potwierdzony praktyką. No i oczywiście są odstępstwa od tej zasady, problem tylko tkwi w tym, że trzeba się zorientować, kiedy takie odstępstwo ma miejsce. Spora część doświadczonych wędkarzy nie wyczynowych powie Ci, że jak bierze duża ryba, to branie jest zdecydowane, a jak mała, to branie jest delikatne. Oczywiście jest to bzdura wynikająca najczęściej z topornych metod połowu amatorów jedzenia wszystkiego co we wodzie pływa ;) . W rzeczywistości duże ryby pobierają przynętę (czyli sygnalizują branie) w zależności od m.in. takich czynników jak:
- głód – głodne ryby przeważnie pobierają przynętę szybko i zdecydowanie, tyle, że rzadko bywają aż tak głodne
- gatunek ryby – klenie, czy jazie przeważnie są dosyć zdecydowane w pobieraniu pokarmu i można na nie dać proporcjonalnie większy haczyk niż wskazywałaby na to przynęta, ale kiedy weźmie nam duży leszcz, krąp, lin itp., to może się okazać, że nam się zepnie, bo haczyk ledwo trzyma się wargi
- zanęta – kiedy trafimy ze smakiem, zapachem i składem zanęty możemy ściągnąć duże ryby i wprowadzić je w szał żerowania, gdzie przyda się większy haczyk
- ilość żerujących ryb – przy małej konkurencji, sporym zapasie żarła i średnio aktywnym żerowaniu ryb, zbyt duży haczyk może delikatnie zapinać ryby (dużo ryb, które się spinają są zahaczone po zewnętrznej stronie pyska)
- przynęta – duże ryby mogą połknąć małe i duże przynęty, ale równie dobrze mogą tylko je ssać, a wtedy zdecydowanie lepiej mieć mniejszy haczyk
Można sobie jeszcze tak wymieniać, ale najlepiej jednak na początku łowienia haczyk dobrać do wielkości przynęty zwracając uwagę na jego ostrość, właściwy łuk kolankowy w zależności od metody połowu oraz na wytrzymałość na rozgięcie, bo myślimy o dużych rybach. I dopiero, kiedy te proporcje powodują problemy w danym dniu z zacięciem lub holem dużych ryb zmieniamy je, czyli albo mniejszy haczyk, albo większy, albo przynętę razem z haczykiem. Oczywiście największy ból występuje wtedy, kiedy mamy raptem jedno lub dwa brania dużych ryb, które zejdą i na tym koniec, ale czasami tak to już bywa (co mają powiedzieć zawodnicy KMŚ na Malcie, którym nieraz uciekały wszystkie zacięte karpie w turze). A tutaj możesz sobie trochę poczytać, jak ja się woziłem ze zmianą haczyków przy problemach z holem dużych leszczy na Warcie.
Naciąg amora ma oczywiście również duży wpływ. Jeżeli chodzi o mnie, to ja rozwiązałem ten problem długością gumy. Amortyzator mam przełożony przez cały top karpiowy (czyli normalne 3 szczytowe sekcje, zresztą podobnie mam w topie jeziorowym), co wymaga co prawda specjalnej tuby, ale naprawdę warto. Długość gumy powoduje, że nawet zbyt mocne jej napięcie niweluje problem zbyt mocnego zacięcia, a długość wychodzącej, mocnej gumy dopasowuje się do wielkości i siły ryby (oczywiście na zawodach trzeba jeszcze pomyśleć o zacięciu i holu mniejszych ryb, chociaż te kilka metrów jest naprawdę elastyczne).
Reasumując. Tak jak zauważyłeś każdy z wymienionych czynników może mieć wpływ na hol dużej ryby w rzece, a to, czy w danym momencie będzie to zależało od czasu odpięcia topu, wielkości zastosowanego haczyka, czy grubości lub napięcia amortyzatora można się tylko domyślić po zejściu ryby i spróbować to skorygować na bieżąco, nad wodą (o ile wystąpi jeszcze jakieś branie :ohmy: ).
Przemo 1969 Pozna

O:Spinanie się dużych ryb na uciągch 07/04/2010 21:27 #3973


  • Posty:43
  • wędkarz1
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Fajnie napisane tylko zapomnieliscie o jednej istotnej rzeczy a mianowicie grubości haczyka.Oprócz tego że haczyk musi być bardzo ostry mocny to właśnie wtedy kiedy ryby słabo żerują i nie łykają głęboko przynety haczyk powinien byc też z maksymalnie grubego drutu proporcjonalnie do wielkości bo wtedy haczyki z dość cienkiego drutu z dużą łatwością przecinają pysk ryby przy obciążeniach jakie występują podczas średniej czy tym bardziej duzej ryby na uciagu. Powyższa zasada obowiazuje oczywiście przy holu takich walecznych ryb jak karpie czy amury. Ja od kiedy zwróciłem uwagę oprócz właściwego doboru gumy(i jej naciągu)na ostry mocny haczyk z krótszym trzonkiem i dośc duzym łukiem kolankowym który jest z odpowiednio grubego drutu ilość zejść ryb zmniejszyła się do minimum.

O:Spinanie się dużych ryb na uciągch 09/14/2010 14:02 #4495

Często na spinanie się bonusów na uciągach mamy niewielki wpływ... Na pewno pomoże haczyk z SZEROKIM łukiem kolankowym i krótkim trzonkiem. Bardzo ważne jest zastosowanie gumy (w trzech cz. topa) o średnim naciągu. Zbyt mocne napięcie gumy skutkuje szybkim jej naciągnięciem "do oporu" przez znoszoną przez nurt rybę i wyrwaniem haczyka z pyska lub zerwaniem przyponu. Zbyt luźne naciągnięcie amortyzatora pozwala powalczyć dłużej z rybą, ale... BARDZO często skutkuje słabym zacięciem ryby. Wielokrotnie obserwuję to na zawodach! Zacięcie, chwilowy hol i luz... Zbyt słabe napięcie lub ZACIEŃKA guma nie pozwala pokonać bezwładności (ciężkiego na ogół) zastawu.
Innym powodem spięcia się ryb jest zablokowanie oliwki na stałe i krótki przypon. Ryba podczas holu trzęsie głową i bezwładność obciążenia wyrywa haczyk z pyska... Widziałem to na Bugu, gdzie znany zawodnik przy zestawie 25 g i 30 cm przyponie zszedł po turze z wynikiem 10:1 na korzyść leszczy...
Ostatnio zmieniany: 09/14/2010 14:05 przez bartosz230376.

O:Spinanie się dużych ryb na uciągch 09/23/2010 12:24 #4547


  • Posty:53
  • romek
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Dodam ,że jak ryby stoją w łowisku to często są też podwadzenia na rzece, ryby podwadzone na rzece często się zaraz spinają
  • Strona:
  • 1
Moderatorzy: Dorian, Astor, JOKER
Wygenerowano w 0.57 sekundy