Po pierszym nieudanym treningu tej wiosny postanowiłem pojechać nad moja ulubiona rzekę. Pogoda w miare dopisała wiec byłem pełen optymizmu.
Rzeka plyneła dość szybko bo na 8-10g a bardzo niski stan wody trochę mnie zdziwił. Na zdjeciu widac pale po jakims starym moście normalnie w zeszłym roku były dużo pod wodą. Bojąc sie o brak ryby przy tak niskim stanie wody rozłożyłem tyczke z 3g bobką w celu znalezienie najłębszeko miejsca w korycie. Chciałem łowic 11 ale okazało sie ze jest mała rynna na 12metrze wiec nie pozostało mi nic innego jak łowic na pełnej długości gdzie było około 1,5m głębokości.
Rostawiłem sie i przygotowałem 3 zestawy:
3gr bombke : główna 0.16 przypon 0.10 25cm hak tracbuco 210-rozmiar 20
5g shark główna 0.16 przypon 0.10 30cm hak tracbuco 210-rozmiar 20
8gr torpedo na stopa główna 0.16 przypon 0.12 35cm hak Milo As rozmiar 18
Zaneta:
0.5kg lorpio płoć super
0.5kg leszcz rzeka super
200g epiceine
100 chlebka fluo mix
100g wanili
+250ml pinki topionej w wodzie z glukozą +100ml zywej na donecenie
wszystko pomieszałem z 2l ziemi bełchatowskiej, 1l gliny rzecznej i 0.5 l glinki czerwonej wszystko od Górka. Mieszanka dość dziwna jak na rzeke ale nie mam jeszcze swierzych zapasów i musiałem pomieszac to co mi zostało. Rzeka na dnie praktycznie nie płynie wiec nie obawiałem sie zbytnio o skłąd mieszanki.
Zanete z glina wymieszałem, dodatkwo przetarłem przez sito a całość posypałem 100ml bentonitu.Bojąc sie o ilość ryb w łowisku zaneciłem wstepnie 12 kulami podanymi z kubka.
Juz po pierszym przepuszczeniu miałem branie i mała płotka trafiła do reki.
Przez pierszą godzine miałem branie co kazde przepuszczenie wiec donecałem mała kulką co 15min. Głównie łowiłem sharkiem 5gramowym bo jak wstawiłem torpedo na stopa to trafiały sie małe krąpie. Wiekszośc ryb stałą w kulach natomiast po 1godzie ryba przesuneła sie o około 4m ponizej kul wiec musiałem dalej plywac by miec branie. Wiekszoć ryb brała na czerwone pinki próbowałem tez dżdżownicami ale małe krąpie szybko obgryzały robaka.
Po 2,5godzinie zmuszony silnym wiatrem musiałem przerwac łowienie. Wynik to 2,5kg płoci,małych krąpi i 2 uklejki.
Dokładne miejsce połowu:
maps.google.pl/maps?q=53.322735,15.782676&num=1&t=h&sll=53.313692,15.77148&sspn=0.026669,0.06403&ie=UTF8&ll=53.322607,15.782526&spn=0.007177,0.016909&z=16
Autofocus napisałem posta bo omyłkowo zrobiłem pustego posta.