Jędroch napisał:
Po skontrolowaniu zenęty,ta w upale 35 stopni straci część wody.Dopiero można coś zrobić po czwartym sygnale.Wtedy trzeba łowić a nie walczyć z zanętą.
To prawda, dlatego będziemy musieli ją zabezpieczyć przed wyschnięciem przykrywając najlepiej mokrym ręcznikiem, czy nawet workiem foliowym.
Moim zdaniem nie jest to największy problem, bo schody zaczną się dopiero, gdy będziemy chcieli zrobić kule o różnej spoistości, do czego potrzebne jest min dowilżenie, teraz trzeba będzie przygotować jej porcje wcześniej, przed obmiarem objętości i prezentować w kilku wiadrach.
Dodam, że nie jest to wymysł naszych twórców -tak stanowią przepisy międzynarodowe, a zrodził się z nieuczciwych działań samych zawodników. Myślę, jednak, że powoli nauczymy się z tym żyć.