JOKER napisał:
Czyli nie wolno dodawać kleju? No chyba że zrobić sobie mieszankę 1 cz. atraktora 5 cz kleju i używać takiego klejącego atraktora... Ale to będzie typowo polskie kombinowanie, prawda Saju?
oho, ale mi się dostało ;-) Powiedz jaki smak lubisz a już przygotuję odpowiedni "soczek" ;-) jak się u mnie zjawisz, może wtedy mi wybaczysz ;-)
A teraz wracając do sedna sprawy... Czy nazwy "klej" właściwie nie można podciągnąć pod coś w rodzaju glinki bądź atraktora, bądź jakiś mix tych dwóch? Ma odpowiednie właściwości wiążące, smużące (liant a coller czerwony o czym pisał Górek), zapach (bądź jego brak), masę itp :)
Przynajmniej tak mi się wydaje, jeśli można to pod to podciągnąć to wszystko jest OK i "klej" jak najbardziej jest zawarty w tym punkcie :)
No ale ja się nie znam, prosimy Kacpra Góreckiego do tablicy, on powinien wiedzieć czy "kleje" można (nawet naciągając) zaliczyć do grupy glin, atraktorów, bądź połączenia tych 2 rzeczy ;-)