Witam
Od dłuższego czasu zastanawiam się nad genezą przepisu w RZWWS dotyczącą lekkiego donęcania, a dopuszczeniem na zawodach nęcenia kubkiem zanętowym. Oczywiście wiadomo, że pomysłodawcom chodziło głównie o ograniczenie hałasu po sygnale „początek łowienia” (zarówno przez tych, którzy chcieli umieścić na raz dużo zanęty, jak i przez tych, którzy celowo chcieliby straszyć ryby sąsiadom, którym lepiej idzie, zwłaszcza na wodzie stojącej), ale dlaczego przepis ten ogranicza lepienie kulki zanętowej jedną ręką bez dociskania, którą zamierzamy podać kubkiem? Moim zdaniem wystarczyłoby podać maksymalne wymiary kubka, do którego można robić kule dwoma rękoma i ewentualną wysokość, z której można je wrzucić i życie byłoby prostsze. Oczywiście każdy, kto będzie chciał wrzucać lekką zanętę ręką musiałby się dostosować do pkt 1.14 RZWWS. Dla przykładu podam, że w regulaminie Mistrzostw Rejonu, które organizuje moje Koło dodałem właśnie punkt o możliwości lepienia kul dwoma rękoma po sygnale „początek łowienia” i podania ich kubkiem, ale o wymiarach maksymalnych 8cmx8cmx8cm (w tym przedziale mieszczą wszystkie standardowe kubki i siatki).
Wydaje mi się, że taka zmiana przepisu wpłynęłaby na wyrównanie szans, zwłaszcza na rzekach, gdzie przeciętnie zbudowany zawodnik ze zwykłą dłonią nie jest w stanie jedną ręką ulepić kulki, którą tworzą niektóre Szwarcenegery z łopatograbiami (podobieństwo opisu do niektórych zawodników z GPP zupełnie przypadkowe ;) ), ale przede wszystkim po prostu ułatwiłoby to życie wszystkim zawodnikom i sędziom, którzy pilnowaliby tylko donęcających z ręki. Nie wspomnę już o kłótniach, protestach i wychwytywaniu błędów zawodników na filmach po zawodach. Może da się to jakoś zmienić?