Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Parzony czy mrożony?

Parzony czy mrożony? 09/10/2011 21:05 #7987


  • Posty:53
  • romek
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Czy lepiej Parzyć Pinkę i białego czy mrozić przed dodaniem do zanęty?

Odp: Parzony czy mrożony? 09/11/2011 19:18 #7989


  • Posty:132
  • polamania kija:)
  • regy20
  • ( Użytkownik )
  • Ploc
  • Offline
Sporo wędkarzy na forum pisało o parzeniu białego. Podobno kształt po takim zabiegu jest najbardziej zbliżony do żywej larwy. Mi jednak nie bardzo się chce parzyć robaki czy pinkę, bo nie uważam aby miało to szczególnie duże znaczenie, tym bardziej że to dopiero wierzchołek góry lodowej w przygotowaniu dobrej mieszanki. Ja osobiście oddzielam trupki, przepłukuje robaki, na koniec dosypuje przewodniego zapachu mojej mieszanki i wsadzam na noc do zamrażalnika. Rano robaczki wyglądają elegancko i zanim dojadę nad wodę są prawie rozmarznięte, gotowe do uzupełnienia zanęty. Jakieś dwa, trzy wyjazdy temu, miałem dziwną sytuacje, że białe "zamrożone" robaki po rozmarznięciu ku mojemu zdziwieniu zaczęły się ruszać:/
Pozdrawiam i połamania kija:)

Odp: Parzony czy mrożony? 09/12/2011 10:45 #7991


  • Posty:483
  • Cz
  • Astor
  • ( Admin )
  • Moderator
  • Offline
regy20 napisał:
Jakieś dwa, trzy wyjazdy temu, miałem dziwną sytuacje, że białe "zamrożone" robaki po rozmarznięciu ku mojemu zdziwieniu zaczęły się ruszać:/
Pozdrawiam i połamania kija:)


Tak się dzieje z białym, gdyż nie jest napatroszony kolorem=chemią i przez to dłużej wytrzymuje - naet noc w zamrażarce - białego trzeba dłużej mrozić

P.S Nawet po 24 godz w zamrażarce biały potrafi się "obudzić"
[center][color=#800000][b]Grzesiek, Okr
Ostatnio zmieniany: 09/12/2011 10:45 przez Astor.

Odp: Parzony czy mrożony? 09/13/2011 06:05 #7999


  • Posty:427
  • Nie ma z
  • autofocus
  • ( Użytkownik )
  • Klen
  • Offline
Z dwojga złego, jak brak czasu na przygotowanie wybieram mrożony. Bardziej przypomina oryginał po rozmrożeniu. Mi jednak przypadł do gustu sposób (na wartę) Adama Przytuły z klubu Leszcz, który to wkłada ciasno robale do woreczków strunowych, wypuszcza powietrze i do dobrze chłodzącej lodówy na kilka dni przed zawodami. Taki robale są żywe, ale na tyle niemrawe, że nie mają siły rozbić kul.
Pozdrawiam!
autofocus

Odp: Parzony czy mrożony? 09/13/2011 06:44 #8000

Co prawda z innego fora ale jest tu sporo opisano na temat uśmiercania robali www.wyczyn.fora.pl/zanety-przynety-gliny-dodatki-i-kleje,16/jak-skutecznie-u-mierci-robaki,11557.html
Autofocus - co do tego sposobu to wydaje mi się że bez powietrza w lodówce po prostu robaki zdechną. Kilka razy miałem przypadek że brałem robale po litrze lub więcej w torbie foliowej. Zanim odebrałem i je rozpakowałem robale potrafiły sie przekręcić. Część pozostawała na sicie.

Odp: Parzony czy mrożony? 09/13/2011 08:57 #8001


  • Posty:243
  • Biały
  • ( Użytkownik )
  • Moderator
  • Offline
Ja polecam ten sposób parzenia:
www.catfish.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=541:sposob-parzenia-robaka&catid=1:informacje-z-ostatniej-chwili&Itemid=50

Najbardziej w tej metodzie podoba mi się fakt że robal nie traci koloru.
Ostatnio zmieniany: 09/13/2011 10:41 przez Biały.

Odp: Parzony czy mrożony? 09/13/2011 21:55 #8016


  • Posty:50
  • panek
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Ja ostatnio się złatwiłem na całego.. a dokładnie z braku czasu poprostu zostawiłem robaki w worku foliowym na słoncu (temperatura wynosiła ponad 38st.). Rewelacja jeśli chodzi o usmiercanie , ale nie polecam bo smrud był nie do zniesienia. Jeszcze mi w aucie śmierdzi a sędzia przechodząc koło mnie zatkał nos i pokiwał jedynie głową. :) :)
Pozdrawiam Marek

Odp: Parzony czy mrożony? 09/13/2011 22:17 #8017

Nie parzone - nie mrożone -TYLKO TOPIONE
Wieczorem przed startem do 1/5litra butelki wsypać robaki zalać wodą po zam czubek, zkręcić i do lodówki.
Przed samym podaniem dla komisji odcedzamy przelewamy świeżą wodą i gotowe po przejściu komisji ponownie zalewamy wodą i takie dozujemy w zależności od potrzeb podczas zawodów.
POLECAM I POZDRAWIAM

Odp: Parzony czy mrożony? 09/14/2011 20:46 #8019

Panie Darku. Niestety ciężko jest utopić robaka. Dwa sezony temu kupowaliśmy na zawody dość sporo robaka. Wsypywaliśmy do słoika 0,9 l i zalewaliśmy wodą. O dziwo taki zabieg był wykonywany np. w środę, a po odcedzeniu w niedzielę rano robaki po jakiejś 1 h zaczynały powracać do życia. Tak było przynajmniej ze trzy razy. Pierwszy raz robale zalena woda w piątek - myślimy za późno, kolejny raz w czwartek też zaczęły się ruzać, gdy środowe topienie nie przyniosło skutku najlepszym sposobem okazało się mrożenie sposobem Darka Barańskiego.
Ostatnio zmieniany: 09/14/2011 20:47 przez Krzysztof Kędzierski.
  • Strona:
  • 1
Moderatorzy: Dorian, Astor, JOKER
Wygenerowano w 0.58 sekundy