Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1

TEMAT: kastery z pinki

kastery z pinki 09/14/2010 14:33 #4496


  • Posty:669
  • JOKER
  • ( Admin )
  • Administrator
  • Offline
Jak wiadomo kastery tradycyjne z białych robaków są świetnym dodatkiem do zanęt na leszcze czy duże płocie. Niekiedy nawet z sukcesami zakładałem kasterki na hak jako przynęta selekcjonująca większe płotki.
Jednak czy ktoś z Was kiedykolwiek celowo dodawał do zanęty minikasterki z pinki? Wydaje się to mieć sens przy połowie płotek (pod warunkiem że im to pasuje), gdy chcemy selekcjonować większe osobniki, a np istnieje spora szansa na przekarmienie.
Podejmował ktoś może takie próby?
[color=#BF0000][b]"B

O:kastery z pinki 09/15/2010 21:10 #4510

Ja zawsze dodaje kastery z pinki na łowiska gdzie często oprócz płotek pojawiają się
mniejsze leszczyki.

O:kastery z pinki 09/17/2010 10:07 #4519


  • Posty:483
  • Cz
  • Astor
  • ( Admin )
  • Moderator
  • Offline
przemek1992 napisał:
Ja zawsze dodaje kastery z pinki na łowiska gdzie często oprócz płotek pojawiają się
mniejsze leszczyki.


Joker, ja podobnie jak Przemek również dodaję kasterki z pinek [ zazwyczaj z tego co mi pozostaje z poprzedniego łowienia - celowo wystawiam je na ciepło - nie na słońce - i jak tylko zaczną zamierać i lekko brunatnieć od razu je odsiewam i do wody. I mam tutaj 2 warianty - jeśli chcę dodać do zanęty, gdzie wiem że występuje ładna płoć - moczę je w aromacie waniliowym z kolei na leszcza - karmel [toffi].
Bardzo często jest tak jak opisywałeś - iż na zwykłą pinke bierze niewielka płoć a na kasterka potrafi przysadzić ładny okazik zarówno płoci jak i leszcza. W lato z powodzeniem na kanapkę kaster + pinek łowiłem ładne liny.

Pozdr
Astor
[center][color=#800000][b]Grzesiek, Okr

O:kastery z pinki 09/19/2010 14:04 #4531

Ja może napisze nie do końca w temacie. Zauważyłem, że dość często mówi się (pisze), że do zanęty dodają się tylko kastery tonące. Nawet ostatnio z pokazu w Szczecinie autor relacji napisał "Podobnie uczynił z kasterem tylko już bez sita a pływające larwy oczywiście wyrzucił". Wydaje mi się, że dużym błędem jest wyrzucanie pływających kasterów. Ja osobiście gdy trafi mi się trochę kasterów pływających (nie dopilnuję na czas) nigdy ich nie wyrzucam. Wsypuję część do zanęty i przecieram przez sito (to jak łowię prywatnie z racji na przepisy) lub zgniatam w ręku aby popękały i aby wyszła z nich zawartość. Uważam że leszcze czy krąpie reagują na te kastery równie dobrze a może i nawet lepiej.
  • Strona:
  • 1
Moderatorzy: Dorian, Astor, JOKER
Wygenerowano w 0.33 sekundy