Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Ochotka i jokers

Ochotka i jokers 01/09/2010 22:58 #349


  • Posty:669
  • JOKER
  • ( Admin )
  • Administrator
  • Offline
** FBDB_POST_DISCUSS: Ochotka i jokers **
[color=#BF0000][b]"B

Ochotka i jokers 01/09/2010 22:58 #350

  • Jarek
  • ( Gość )
Dodam coś od siebie jeśli Jury się zgodzi :lol:
1. "ruski" jok jest lepszy na płoć ponieważ jest słony i dłużej żyje z słonej płociowej zanęcie.
2.lepiej sie przetrzymuje w lnianej mokrej szmatce niz w gazecie.
3. Lepiej w zimnej piwnicy niż w lodówce, bo w piwnicy jest większa wilgotność niż w lodówce gdzie szybko gazeta wysycha.
4. Podczas bistrowania nalezy pomieszać ochotkę palcem, ponieważ musi zatonąć a tak napięcie powierzchniowe to uniemożliwia.
5.Na łowisku do przechowywania najlepsza jest rzęsa wodna lub mokry torf o obojętnym pH i przykryta białą mokrą lniana szmatką. Może być i w specjalnym portfelu.
6.Do rozpraszania używam wysuszonej ziemi Górka( rewelacja)
7. Jeśli się przechowuje joka w ziemi (rekreacyjnie)to ziemia musi być dość wilgotna bo inaczej jok przez noc potrafi się tak napompować powietrzem, ze już nigdy nie utonie tylko będziemy go mieli pod nogami w postaci kożuszka
8.Ziemię do joka można aromatyzować na przykład atraktorem ochotkowym Dragona ale to inny temat.

O:Ochotka i jokers 01/11/2010 01:27 #416


  • Posty:83
  • okr
  • B_R_U_N_O
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
I ja dorzucę kilka zdań, które mogą się przydać, zwłaszcza początkującym;

Przekonałem się, że najpiękniej wyglądający jokers, zawiera w sobie partię padniętych już larw. To one powodują, że przy przechowywaniu sąsiadujące z nimi larwy giną, z czasem reakcja ta bywa lawinowa, zdarza się, że w skrajnych przypadkach w kilkanaście, a nawet kilka godzin (zależnie od kondycji robactwa) cała gazetka potrafi paść.
Dlatego pierwszą czynnością, jaką dokonuję po zakupie jokersa (niezależnie od tego w jakiej jest kondycji), jest oddzielenie padliny od reszty, przy okazji zabieg poprawia kondycję żywego. Robię to w bardzo prosty sposób. Do 18 litrowego wiadra nalewam wody tak, by położone na nim sito (te o najdrobniejszych oczkach) było pod wodą - krótko mówiąc wiadro musi być zalane praktycznie pod same brzegi. Na to sito wykładam jokersa, żywe larwy przechodzą do wiadra, martwe pozostają na sicie. Ilość wykładanego robactwa uzależniam od jego kondycji - im lepsza tym więcej. Chodzi o to, by martwe larwy nie zatkały sita. Przy dobrej kondycji na raz wrzucam nawet dwie gazetki. Ów proces, zwłaszcza szybkość, w jakiej sito opustoszeje i ile na nim pozostanie martwych larw, jest świadectwem jakości posiadanego towaru. Ten kto nie przepuszczał robaków przez sito, zapewne bardzo się zdziwi, ile martwych larw jest w partii, na pierwszy rzut oka wspaniale wyglądającego jokersa. Zdarza się, że przy towarze złej jakości, trzeba odrzucić 25-30%, a nawet więcej, ale osobiście wole mieć 1\2l żywego i ruchliwego joka, niż litr padliny. Jeśli zależy nam na pełnym limicie, trzeba zwiększyć zakup.
Zawsze zaopatruję się w jokersa w piątek, tak więc pozostaje przechować go najwyżej dwa dni. Jeśli zawody mam w sobotę, pozostawiam go w wodzie, te na niedziele zwykle chowam w gazetę. Chciałem tu zaznaczyć, że wody musi być stosunkowo dużo - w przeciwnym razie larwy szybko padają, ja mam plastikową, 120l beczkę. Czasem trzymam go w 25l wiadrze, ale wtedy trzeba co kilka godzin zmieniać wodę. Symptomem, który świadczy o potrzebie tego działania, jest utrata jej przejrzystości. Nie muszę chyba pisać, że trzeba zapewnić takie warunki, by woda była zimna, dlatego w czasie dużych upałów, gazeta i lodówka będzie niezastąpiona, chyba, że ktoś posiada przepastne piwnice:) Nie używam wody z kranu, a deszczówki, lub wody ze stawku, który mam na podwórku. Czasem proces przepuszczania przez sito, zwany chyba bistrowaniem, powtarzam 2-3 razy w różnych odstępach czasu.
Rano przed zawodami odcedzam jokersa. Robię to przez materiał rozłożony na sicie, który wygląda jak pończocha, ale jest bardzo mocny i nierozciągliwy - można go kupić w sklepach IKEA - sprzedaje się go na metry, jako zasłony. Pół metra wystarcza nam na kilka sezonów. Tak przygotowane larwy, wrzucone na gazetę, są w doskonałej kondycji, bardzo "pulchne" nie posklejane. Nie ma problemu z ich rozdzieleniem.

Ochotka i jokers 01/11/2010 09:47 #419

  • Jarek
  • ( Gość )
Ochotkę można poznać „na oko”. Zazwyczaj ta ochotka o intensywnej czerwonej(rubinowej) barwie jest świeżutka. Natomiast im barwa bardziej zbliża się od bordowego do czarnego tym ochotka jest starsza i częściowo padnięta. Jest jeszcze jedna sprawa -ta jaśniejsza też jest lepiej wypłukana.
Resztę robię podobnie jak BRUNO tylko w 30 litrowym kotle zanętowym i wodę do tego pobieram z filtra osmotycznego, bo deszczówka czasem bywa gorsza od kranówy. Wiadomo co spada na dachy :lol:

O:Ochotka i jokers 02/10/2010 12:14 #1710


  • Posty:28
  • tOmas
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
A czy macie jakiś sprawdzony sposób na przetrzymywanie hakowej ochotki podczas zawodów. Próbowałem w torfie ,wodzie i nigdy nie dożywał mi 3ciej godziny zawodów... Za wszelkie podpowiedzi dziękuję

O:Ochotka i jokers 02/10/2010 12:38 #1713


  • Posty:22
  • PZW Katowice
  • MariuszPosmyk
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
tomas, a wymieniałeś wodę w pudełeczku z ochotką w trakcie zawodów ?
Woda nagrzewa się to ochotka ginie.
Sprawdzają się tutaj pudełeczka z siateczką w dnie.Do normalnego pudełka nalewasz wody,do tego wkładasz pudełko z siateczką i jokersem.
Co 30 min. wyciągasz pudełko z siatką i wylewasz wodę nagrzaną przez słońce.

O:Ochotka i jokers 02/10/2010 12:58 #1714


  • Posty:28
  • tOmas
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Właśnie nie wymieniałem tej wody :/ być może się "ugotowały", a czy kasterom też trzeba zmieniać wodę ? Chodzi mi o te, które zakładam na haczyk

O:Ochotka i jokers 02/10/2010 17:02 #1723


  • Posty:42
  • Qba
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Kilka kostek lodu lub zamrożona mała buteleczka do wody w której trzymasz ochotke. To powinno pomóc.
Jakub Paruzel 1979

O:Ochotka i jokers 02/10/2010 18:06 #1725

  • Jarek
  • ( Gość )
Rzęsa wodna lub namoczony mech się sprawdza. I oczywiście cień, z jednej strony nakrycie ochotki i dodatkowo parasol.

O:Ochotka i jokers 02/11/2010 09:55 #1750


  • Posty:14
  • gardonix
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Do pudełka stonfo dopasuj gąbkę(mniej więcej chodzi o to żeby się nie przesuwała gąbka podczas wyjmowania ochotek).
Wytnij z góry otwór (w zależności jak dużo hakowej chcesz tam włożyć), namocz porządnie gąbkę i w ten otwór wrzuć hakową.Wilgotna gąbka nie nagrzewa się tak szybko jak woda. Pudełko można jeszcze dodatkowo przykrywać wilgotną szmatką.
Marcin, 32 lata, okr
  • Strona:
  • 1
  • 2
Moderatorzy: Dorian, Astor, JOKER
Wygenerowano w 0.72 sekundy